Film wydaje się dobry, jednak bardzo mocno przypomina filmy Guya Ritchiego co ja osobiście uważam za minus. Jest przegadany, scenariuszowo tak zagmatwany, że w wielu momentach nie wiadomo o co chodzi. Jednak aktorsko jest zdecydowanie na plus. Zgubiłem wątek ok 20 minuty i do końca już go nie odzyskałem:)
Wyjaśniło się na koniec filmu kto jest "diabłem" ,czasami trzeba tylko poczekać do końca filmu na dowody .
W życiu bywa różnie (rzadko jest tylko jeden "diabeł ")czasem nawet dowody nie wystarczają aby przekonać ludzi .
Dopiero czas ,niektórym ludziom otwiera oczy .
Jak ogladalam ten film po raz pierwszy wydawal mi sie lekko zagmatwany, co wcale nie umniejszalo mojego zachwytu. Moim zdaniem nalezy go obejrzec conajmniej dwukrotnie, aby docenic niesamowitosc przedstawionej intrygi i zaangazowanie wszystkich postaci.
Historie poznajemy w formie retrospektywy, z ust jednego z...
Nie chce go wiecej oglądać, więc pisze ten komentarz nieco dla siebie, bo czasem wracam po latach do polecanych filmów... Edyta: zanudzisz się, od razu zgadniesz, kto tu jest "szychą" i poszukaj lepiej innego filmu...
Czy tylko ja tak mam, że "główny" wątek przestępczy wydaje mi się taki "tani"? Podczas oglądania miałem wrażenie, że obcuje z filmem kręcony za bardzo małe pieniądze i przez raczej niedoświadczonych ludzi.
ogromnie przewidywalny, w duchu pragnęłam, aby moje przypuszczenia nie okazały się prawdą.. Nie wiem skąd te ochy i achy, ale film słaby, zbyt długi, aby być, aż tak słabym i oczywistym.
....i w dalszym ciągu uważam że to jeden z najlepszych filmów jakie widziałem w życiu , a widziałem sporo. Dziś przypomniałem sobie z prawdziwą przyjemnością dzieło Singera. Ale ja nie o tym. Poruszę kwestię Stephena Baldwina. Jak po TAKIM filmie mógł tak spaprać sobie karierę i grać w tak nieprawdopodobnych...
Doskonaly, momentami moze nieco zawiklany, ale przez to zmuszajacy do myslenia film. Ciekawie i zaskakujaco rozwijajaca sie akcja (szczegolnie final), rewelacyjne kreacje aktorskie. Film ten ma mnostwo plusow, ale prawdziwa i najwieksza zaleta jest genialna wprost kreacja Kevina Spacy`ego czyli Heyzera Souze. Ta rola...
więcejoczywiście poza rewelacyjnym Kevinem Spacey. Lubię ten film ale ilekroć go oglądam dochodzę do wniosku, że na etapie castingu ktoś popełnił tragiczne błędy. Byrne, Baldwin i Pollak moim skromnym zdaniem zupełnie nie odnajdują się w swoich rolach. No i jeszcze zdolniejszy reżyser na pewno wyciągnął by więcej ze...