5,6 2,3 tys. ocen
5,6 10 1 2321
6,3 19 krytyków
Presence
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Po oglądnięciu zapowiedzi byłem bardzo optymistycznie nastawiony idąc ns seans.

Jakież moje było zdziwienie kiedy zobaczyłem napisy końcowe. To już? O czym to było? Co ten film chciał przekazać? I czy w ogóle coś chciał przekazać?

Zwiastun o czym innym, film o czym innym. Wątki przedstawiane chaotycznie i...

ocenił(a) film na 2

Film zupełnie pozbawiony napięcia nie ma tu żadnych emocji podczas oglądania, nawet w kategorii taniutkiego house ghost story wypada blado. Wspomniane emocje większe już są na grzybach w lesie bez grzybów. Nudne to to jak flaki z olejem i film mimo że krótki to niemiłosiernie się ciągnie. Dali jedną znaną aktorkę Lucy...

więcej

Film cieniutki jak Polsilver.Straszyć jako horror nie straszy,trzymać w napięciu jako thriller nie trzyma,kryminałem nie jest,sensacją i komedią też więc właściwie nie wiadomo do końca czym ten obraz jest.Film o "bycie" ,który w sumie jest niewidocznym głównym bohaterem filmu.W zamierzeniu pewnie miało powiać...

ocenił(a) film na 6

Creep DiCaprio

ocenił(a) film na 5

Zalety- bardzo krotki jak na dlugi metraz-85 min. Jesli ktos chce analizowac i troche cos o filmie wie to dostrzeze atrakcje. Kazda scena jest krecona jednym ujeciem, film jest opowiedziany z jednego punktu widzenia glownej postaci filmu ktorej nie widzimy , patrzymy na swiat jej oczami , zakonczenie...

więcej

the presence of what, oto jest pytanie..

raz na jakiś czas zdarza się horror, który próbuje wessać formę opowieści w treść tej opowieści,

zajednić i uadekwatnić:

Człowiek Pogryzł Psa,
Blair Witch Project,
Paranormal Activity,
Willow Creek
i tak dalej

(proszę wyobrazić sobie dowolną z tych...

ocenił(a) film na 8
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

aż głowa boli. Kiedyś był taki horror kręcony "oczami" głównej bohaterki, nie dało się oglądać. Tu podobnie. Nudny do bólu, znowu czekamy na końcówkę i znowu 2h zmarnowane. Ciężko w ogóle powiedzieć co to za gatunek, gdzieś opisali jako horror no ale nie...

ocenił(a) film na 1

Obraz nędzy i rozpaczy.Ja muszę take badziewie nakręcić? Chodzić po pokojach i nakręcać życie kota,od czasu do czasu ktoś zamknę drzwi,coś spadnie... Ktoś pociągnie jakąś rzecz na żyłce... I trochę gadaniny bez ładu i składu... Szkoda czasu na to...