Polska fantastyka jest jak yeti - są tacy, którzy o niej coś przebąkują, ale widziało ją niewielu. Zawsze z chęcią sięgam po polskie tytuły, żeby zobaczyć, jak ta nasza filmowa fantastyka wygląda. "Profesora Zazula" do pozycji wyjątkowych bym nie zaliczał.
Cały film przypomina mi "Ślepy tor" - inną polską produkcję...
Mało kto skuma ten film, 99% oglądających nie skuma .... A prawda jest bardzo zaskakująca ... Świetne kino!
czyli w kółko ta sama historia, która właśnie tak została skonstruowana, że koniec rozpoczyna początek i można tak do znudzenia. Ze stacji benzynowej do schronienia przed ulewą i z powrotem na stację. W jednym jak i drugim miejscu spotykany jest ten sam bohater niejaki prof. Zazul. Jak się jednak w pewnym momencie...
no naprawdę ciężko coś takiego znaleźć ale na Kino Polska mi się udało. Mimo że to z prozy
Lema to jednak klimatem i całościowo zdecydowanie bardziej mi przypomina opowiadania
Lovecrafta czy Poego. A już chyba najbliżej tej opowiastce do klasycznych filmów ze stajni
Hammera bądź tych z Vincentem Pricem. Dwójka...
Polskimi dreszczowcami i filmami fantastycznymi interesuję się od stosunkowo niedawna. Film "Profesor Zazul" to stosunkowo niedługa historia, ale bardzo ciekawie poprowadzona, z dobrą grą aktorską i pełną napięcia nastrojowością. Warto wiedzieć, że jest to dość wierna ekranizacja III opowiadania "Ze wspomnień Ijona...