Przeminęło z wiatrem

Gone with the Wind

1939 3 godz. 46 min.
7,9 103 088
ocen
7,9 10 103088
38 034
chce zobaczyć
8,0 13
ocen krytyków
{"rate":8.0,"count":13}
powrót do forum filmu Przeminęło z wiatrem
  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    "- Dlaczego trzeba udawać głupią, żeby znaleźć męża?" - Scarlett O'Hara

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    AutorAutor - Scarlett... masz w sobie tyle wdzięku, że to aż wbrew prawu! - Rhett Butler


    - Tak się nie zachowuje dżentelmen! - Scarlett
    - Nie jestem nim. Tak jak ty nie jesteś damą! - Rhett


    - Właśnie zabiłam człowieka. Hmm... Pomyślę o tym jutro. - Scarlett


    - Tere fere - S

  • AutorAutor Zapewniam Cię, że powieść "PzW" jest skarbnicą takowych cytatów :)
    i w wielu miejscach trudno się powstrzymać od śmiechu, najlepsze są oczywiście rozmowy Scarlett i Rhetta, np.:

    Scarlett oburzona chce obrazić Rhetta: "Jest pan... jest pan... no, sama już nie wiem, czym!" :)
    ... i mój ulubiony cytat:

    "Nasi ludzie już nieraz walczyli boso i o głodzie, a odnosili zwycięstwa! I teraz będą walczyli i zwyciężą! Powtarzam panu, że generał Johnston nie ustąpi ani cala! Góry zawsze, od niepamiętnych czasów, były ostoją i fortecą napadanych narodów. Niech pan przypomni sobie choćby... choćby Termopile!
    Scarlett myślała z natężeniem, ale nazwa „Termopile” nic jej nie mówiła.
    - W Termopilach żołnierze polegli do ostatniego czy tak, panie doktorze? - zapytał Rhett, a wargi jego rozchyliły się lekkim śmiechem.
    - Czy chce mnie pan obrazić, młody człowieku?
    - Panie doktorze! Ależ proszę pana! Źle mnie pan zrozumiał! Ośmieliłem się zapytać pana o to, bo nie jestem zbyt mocny w historii starożytnej..."

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Ribanna Świetne!

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor Film ponadczasowy. Nawet miejscami przesadna ckliwos i patos tego nie psują.

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Edna_fw Och, Scarlett, tak się cieszę, że go zabiłaś! - i mówi to słodka Melanie:-)

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor No właśnie. Była przeslodzona i mdła do bólu nawet w momencie, gdy Scarlett zabiła tamtego oprycha.

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Edna_fw Wręcz przeciwnie.
    Właśnie dlatego zabrzmiało to tak wspaniale! Bo padło z ust tak słodkiej, niewinnej dziewczyny. Cudownie wypowiedziane, cudownie.

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor Każdy ma prawo do własnego odbioru. Na mnie ta Melania dzialala jak na Scarlett. Jak się jej sluchalo, to niemal jakby ktoś wmusil w czlowieka 2 kg bitej śmietany i na koniec zapytal- a może jeszcze sledzika? Ble.. :-O

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Edna_fw Zatem polecam filmy:
    "Nie płacz, Charlotto" i "Dziedziczka" z Olivią de Havilland - jest w nich wprost genialna. Upiornie genialna.

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor Nie aktorka przyprawia mnie o mdłości, ale grana przez nią postać.
    I to jest jeden z walorów "Przeminęło z wiatrem". Widz, który się jakoś utożsamia/sympatyzuje ze Scarlett doskonale rozumie jej irytację Melanią. Pomijając aspekt samej zazdrości o ukochanego mężczyznę.
    ,,... Nie chce tu zostawać! Nienawidzę jej i tego dziecka! Ooo... Czemu obiecał am to Ashleyowi!?...''
    I zostaje! Paradoksalnie ta samolubna, lecz autentyczna Scarlett naraża własne życie ratując od śmierci rywalkę, której szczerze nie znosi! Tylko dlatego, że chce być lojalna wobec człowieka, którego kocha. Który, jak się łudzi kocha ją...

    Dlatego tyle sympatii budzi nie pozbawiony wad, lecz będący mężczyzną z krwi i kości Red, który kocha również kobietę z krwi i kości. Nie beznamietną, cacaną damulkę.
    Tu pozwolę sobie dokończyć przytoczony przez Ciebie cytat, bo należy do moich ulubionych z tego filmu.
    ,,- Nie jest pan dżentelmenem!
    - A pani nie jest damą... To komplement! Damy śmiertelnie mnie nudzą..."

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Edna_fw Alez ona ma przyprawiać o mdłości! Taki jej "urok". Słodycz akceptacji świata bożego :-)

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor No to świetnie się wywiązała. Choć myslalam, ze raczej miała budzić 100% sympatię, swoją postawą bez cienia zarzutu...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Edna_fw Dokładnie takie przeciwieństwo bezkompromisowej Scarlett.

  • Qjaf ocenił(a) ten film na: 10

    Scarlett to kobieta z jajem, a zarazem mala dziewczynka - kwintesencja kobiecosci. W literaturze czy kinie. Konia z rzedem kto w zyciu prywatnym chcialby miec taka groteskowa partnerke, ktora sama nie wie czego chce (no dobra, taka cecha pasuje do niemal kazdej znanej mi kobiety:)).
    Melania moze i jest jak...bita smietana (!), ale kto jej nie lubi smakowac? :D

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    Qjaf Fakt. Mel to taki klasyczny przykład Southern Lady, od której nie należy zbyt wiele wymagać, typowa żona dla Southern Gentleman, kura domowa, chociaż z drugiej strony potrafiła działać, gdy już nie było innego wyjścia ale zawsze z moralnymi oporami. Natomiast Scarlett , można powiedzieć, to kobieta wyzwolona, na owe czasy. Gdybym miał wybierać między jedną albo drugą na żonę kurcze sam nie wiem. Pół na pół. Przeciwko S. przemawia gotowość do łamania wszelkich zasad (i ich łamanie) , z kolei przeciwko Mel brak zaradności. No ale od wychowanej na plantacji panienki, w myśl zasad Old South zaradności nie wymagano.Miała być tylko zdolna do zarządzania domem i rodzenia potomków tylko nikt nie przewidywał czasów, które nadeszły z wojną secesyjną i wkrótce po niej. Zresztą od zaradności jesteśmy my faceci. Nie twierdzę, że rola kobiety powinna ograniczyć się tylko do roli kura domowej ale... sory to temat niekoniecznie na to forum. W każdym razie z wyborem miałbym problem.

  • Qjaf ocenił(a) ten film na: 10

    Wole cicha i spokojna, a nawet fajtlapowata niz wyszczekana paniusie, ktora ma sie za nie wiadomo kogo ;)

    Pozdrawiam:)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    Qjaf Tylko jest jeden problem; w dzisiejszych czasach niestety łatwiej o wyszczekaną "księżniczkę", w połowie feministkę, która uważa się za nie wiadomo co niż o prawdziwą damę (bez obrazy tych nielicznych). Panie twierdzą, że rycerze czy też gentlemani to w większości gatunek wymarły; no cóż większość dam spotkało to samo. Pozdrawiam wzajemnie.

  • Qjaf ocenił(a) ten film na: 10

    Nie wiem czy mozna tak uogolniac, bo na jakiej podstawie mozna tak sadzic? Neta? Filmu? Znajomych? Ilu sie dobrze zna, zeby poznac prawdziwa nature? Kilkudziesieciu? Coz pewnie masz racje co do tego, ze niegdys podzialy plciowe byly jasne i z tego cos wynikalo. Nie tylko to, ze kobiety nie mialy praw wyborczych i mogly marzyc o karierze zawodowej :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    Qjaf Nie pisałem o wszystkich kobietach ale o sporej części, niestety. Mam już parę latek za sobą i wnioskuję raczej na podstawie własnego doświadczenia. Znałem w swoim życiu kobiety z różnych środowisk od najniższych warstw po te z tzw dobrych domów i z przykrością stwierdzam, że większość z nich to takie właśnie Scarlett, przy czym wiele bez jej, powiedzmy sprytu ale za to z jej bezkompromisowością. Oczywiście znałem też i te dobre sympatyczne dziewczyny ale jednak ta gorsza część przeważała. Dla sprawiedliwości kobiety pewnie mogą to samo powiedzieć o nas. Tak możnaby wymieniać damskie i męskie przywary ale jak już pisałem to nie to forum. Pozdrawiam

  • Zamsz_i_Nubuku ocenił(a) ten film na: 10

    Czyli autor/ autorka tematu trafił w sedno z pytaniem: 'Dlaczego trzeba udawać głupią, żeby znaleźć męża?" :) Ze swojej strony i kobiecego punktu widzenia, dodam do tej sentymentalnej dyskusji, absolutnie nieodpowiedniej do tego forum, że tak jak wielu mężczyznom marzy się "prawdziwa dama", których już ponoć jak na ratunek, tak wielu kobietom marzy się prawdziwy mężczyzna, który jest na tyle pewny siebie, że nie boi się konfrontacji ze zdaniem kobiety i do tego wie, że kobieta wyszczekana potrafi pewnie też być uległa, w zależności od tego jak jest traktowana :) Niestety, takich Panów tez już brak na świecie...
    Na koniec pragnę podkreślić bezcelowość tej dyskusji, to, że nie do końca ilustruje to moje poglądy, bo staram się nie oceniać ludzi w kategoriach 'prawdziwa dama, prawdziwy gentleman"- chciałam jedynie Panom pokazać jak ta ich rozmowa wygląda i to, że dopóki mężczyźni będą w taki sposób (tzn. protekcjonalny) wypowiadać się o kobietach, to szeregi feministek będą rosły w siłę :) Pozdrawiam bardzo serdecznie.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    Zamsz_i_Nubuku Na koniec tylko napiszę, że przecież faceci są po to, żeby chronić kobiety, przynajmniej moim zdaniem. Niestety nie wszystkie na to zasługują. I tu nie chodzi o obawę przed zdaniem kobiet, często notabene zmienianym jak chorągiewka.Z drugiej strony, gdyby kobiety nie wykazywały się tą bezkompromisowością, trudno powiedzieć czy w ogóle by przetrwały na tym świecie. I tyle w temacie, jak dla mnie.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 10

    Edna_fw Chcialam zauwazyc, ze Rett owszem zakochal sie w Scarlett, bo byla z jego gatunku, ale cenil, szanowal i liczy sie ze zdaniem Melanie wlasnie za jej cudowna slodycz, madrosc, tolerancje i milosc do wszystkich ludzi wokol

  • Edna_fw ocenił(a) ten film na: 9

    Ewiatko A dla mnie ta Melania byla niestrawna. Chyba wlasnie przez ta ,,slodycz". Juz taki mam smak, ze nieznosze niczego co mdle i przeslodzone. Natomiast pieprz, chilli i odrobine gorczki uwielbiam.

  • Rozgdz ocenił(a) ten film na: 10

    Edna_fw Bez przesady z tą samolubnością. Scarlett to po prostu taran który prze do przodu, ale ciągnie za sobą cała swoją rodzinę, Melanię i Ahsleya.
    Melania jest przesłodzona i wyidealizowana ale ma dobre sceny które nadają jej autentyczności (np gdy przyjmuje "pijanego męża").

  • Niezalezna99 ocenił(a) ten film na: 9

    AutorAutor Ale nie robmy tez z Melanii takiej slodkiej nieudacznicy. Ona byla niesamowicie silna, jak Scarlett a nawet jeszcze bardziej, bo w chwilach tragedii umiala myslec o innych! Byla bardzo bezkompromisowa w swojej postawie- pelnej szacunku i wyrozumialosci do innych. I zgadzam sie z Panami- jest to gatunek na wymarciu, prawdziwa dama, ktora nie przejmowala sie plotkami, tylko kazdemu okazywala dobre serce. I miala duuuuzo ciepla, ktorego mezczyzni gdzies tam w srodku pragna i za czym tesknia. Z reszta nie tylko mezczyzni...

  • piasia ocenił(a) ten film na: 10

    Niezalezna99 Melania... na pozór słodka bezwolna owieczka, a w środku czyste złoto i ogromna mądrość oraz nieprawdopodobnie silna wola. Jej zachowanie gdy Ashley, Frank i inni udają się zrobić porządek z bandziorami, którzy napadli Scarlett to majstersztyk przebiegłości i aktorstwa. A urodziny Ashley'a, na których przyjmuje Scarlett z otwartymi ramionami, mimo iż wie, że jej mąż ma z nią romans? Wie, ale nie wierzy. I jeszcze scena po śmierci Bonnie, gdy to ona przekonuje Rhetta do pochowania córki. I to ona mówi Scarlett, żeby była dobra dla kapitana Butlera,, bo on ją bardzo kocha. W książce jest to przedstawione jeszcze dobitniej.

  • Ulencja_Zdenek ocenił(a) ten film na: 8

    AutorAutor Vivien fenomenalnie zagrała Scarlet,Stare filmy mają to coś czego nowe filmy mieć nigdy nie będą do tego piękna muzyka.....

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 10

    Ulencja_Zdenek Vivien bezapelacyjnie swietnie zagrala. Rola wypisz wymaluj dla niej, mozna to stwierdzic rowniez po przeczytaniu ksiazki. Stare filmy, owszem, maja to cos, taka jakas perfekcje...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    AutorAutor Haha, też uwielbiam ten cytat! :D Taki życiowy. Pod tym względem zawsze współczułem dziewczynom ;D

  • Rozgdz ocenił(a) ten film na: 10

    AutorAutor "Marriage, fun ? Fiddle-dee-dee ! Fun for men, you mean" (o seksie :)

    I ten też po angielsku bo po polsku kiepsko przetłumaczyli:

    "I can't go all my life waiting to catch you between husbands".


    " - O czym myślisz, Scarlett ?"
    " - Myślę o tym jak bogaci jesteśmy".


    " - Teraz gdy jesteś tak bogata możesz powiedzieć wszystkim żeby poszli do diabła, tak jak zawsze mówiłaś że chciałaś".
    " - Ale to głównie Ciebie chciałam posłać do diabła..."