Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)

Birds of Prey (And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn)

2020 1 godz. 49 min.
6,6 9 223
oceny
6,6 10 1 9223
16 728
chce zobaczyć
5,3 7
ocen krytyków
{"rate":5.28571,"count":7}
powrót do forum filmu Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
  • To jest chyba jakiś żart...

  • mamel Że czarny kanarek jest czarny ? Nick Fury też. A wcześniej nie był.

  • Krytykant Nick Fury to Nick Fury ,natomiast czarny kanarek to od zawsze biała blondynka

  • Danio31b Co do Nicka Fury, polecam sprawdzić komiksy i animację, zdziwisz się.

  • Krytykant Ale ja wiem, ze czarny Nick Fury to normalka i wcale mi to nie przeszkadza

  • Danio31b A mi nie przeszkadza, że czarny kanarek jest czarny, również normalka

  • Barry_Ultimate ocenił(a) ten film na: 2

    Krytykant No nie, bo Nick Fury Jr. jest czarny, a Ultimate Fury był rysowany na wzór aktora który go gra w filmach. A Kanarek zawsze był biały w komiksach.

  • Barry_Ultimate Zeus i Achilles też już byli czarni w serialu to tylko filmy :) mi to nie przeszkadza zbytnio a tez zawsze byli wcześniej
    pokazywani jako biali

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 3

    jones1_2 Nakręćmy film o czarnym Koperniku, Jagielle i Cezarze.

  • Barry_Ultimate Kurde, faktycznie, sprawdziłem na wiki i nie wiedziałem że chodzi o juniora, mój błąd :P a wydawało mi się, że uniwersum Marvela znam dobrze

  • mamel Politycznie poprawny żart

  • Danio31b Jak już mają robić z białej postaci czarną to by przynajmniej zatrudnili dobrego aktora/aktorkę, zamiast tego biorą znowu jakiś szrot i potem się dziwią że ludzie narzekają na takie rozwiązania.

  • Yhw4sz ocenił(a) ten film na: 9

    DemiaN Szrot? Aktorka wykonała kawał dobrej roboty. Postać Czarnego Kanarka wypada w filmie świetnie.

  • Yhw4sz Pisałem to 2 miesiące temu, więc filmu jeszcze nie widziałem. Zresztą nie chodzi mi tutaj o tą aktorkę tylko o to że najczęściej do takich ról białych postaci biorą czarnoskórych aktorów z bardzo mizernym warsztatem aktorskim, nie zawszę ale jednak na tyle często żeby zwrócić na to uwagę.

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 3

    DemiaN panie, ch... żeś jest. :)

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 3

    Yhw4sz Dokładnie, moim zdaniem druga rola po Harley.

  • uebzon ocenił(a) ten film na: 8

    Danio31b Wrzucanie czarnych postaci czy innych mniejszości do filmu, to nie jest poprawność polityczna. Poprawność polityczna to unikanie pokazywania mniejszości w negatywnym świetle albo unikanie wypowiedzi lub działań, które mogą te mniejszości urazić. Sądzę, że jakby była biała, to czarni amerykanie nie mieliby z tym problemu, tak jak nie maja problemu z biała Harley.

  • Barry_Ultimate ocenił(a) ten film na: 2

    uebzon Sporo czarnych jest niezadowolonych, że zmieniają kolor skóry białych postaci. Mam na myśli czarnych amerykanów którzy czytają komiksy i również woleliby żeby te postacie wyglądały tak jak w oryginale.

  • Gyp ocenił(a) ten film na: 8

    Barry_Ultimate Masz na to jakieś źródła?

  • Barry_Ultimate ocenił(a) ten film na: 2

    Gyp Trzech afroamerykańskich geekow'skich youtuberów, Tyrone Magnus i The Amazing Lucas (obaj w odniesieniu do plotki, że zrebootowani Xavier i Magneto będą czarni łapią się za głowy, pierwszy bardziej obraca te rzeczy w żarty), oraz YoungRippa59 on akurat hejtuje każdą zmianę koloru skóry w każdą stronę bo jest komiksowym konserwatystą i nie lubi zmian, ani wersji z alternatywnych rzeczywistości. Mówią, że to brak szacunku dla artystów takich jak Stan Lee bo jest wielu czarnych bohaterów którzy są marnowani, a zamiast ich pokazać to białych zamienia się na czarnych. Wkurzają się, że w Avengers są czarni bogowie z Asgardu (bo to tak samo dziwne jak biali w Wakandzie), ale nie pokażą w kinie np Luka Cage'a, który jest dla nich ikoną. Innych czarnych geeków nie znam, ale statystycznie zakładam, że takich ludzi jest sporo.

  • Barry_Ultimate ocenił(a) ten film na: 2

    Barry_Ultimate YoungRippa59 tłumaczy to przez lenistwo i ignorancję Hollywood, według niego ludzie tworzący te filmy są zbyt leniwi by wczytać się w komiksy i wyciągnąć z nich istniejące ciekawe czarne postacie, więc zmieniają kolor skóry na czarny tym które już znają.

  • Gyp ocenił(a) ten film na: 8

    Barry_Ultimate Czyli to "sporo czarnych", o których wspomniałeś, to w istocie trzech youtuberów żywo zainteresowanych komiksami?

  • Gyp te sporo czarnych tez ma swoje grono, ludzi piszacych i komenatrze, kolejny czepialski, który nie używa mózgu do analizowania tylko do szukania dziury w całym, nie liczy się problem, liczy się to by dowalić i próbować stworzyć iluzję zainteresowania. Takie zachowanie nie wnosi nic, tylko pogłebia patologię pytającego.

  • Barry_Ultimate ocenił(a) ten film na: 2

    Gyp Tych trzech youtuberów daje 100% czarnej populacji youtuberów których widziałem, więc na tym przykładzie można powiedzieć, że wszyscy są niezadowoleni, mimo tego zakładam, że część nie siedzi głęboko w temacie. I tak jak napisał Vasil, jeden 2 miliony subskrybentów, drugi 200 tyś itd, zakładam, że ci ludzie podzielają ich zdanie skoro ich subskrybują. Dziś wyszedł kolejny film poruszający temat tego, że zamiast pokazać w tym filmie czarnoskórą Vixen to ukradli jej wygląd i dali go białemu Czarnemu Kanarkowi. https:// www.
    youtube.com/watch?v =Z39E2chuRSY

  • uebzon ocenił(a) ten film na: 8

    Barry_Ultimate Serio ktoś porównał Wakandę do Asgardu? Przypominam, że Wakanda jest afrykańskim państwem, co prawda fikcyjnym, ale umiejscowionym na istniejącym kontynencie, na istniejącej planecie Ziemia, w dodatku wiemy, że była odizolowana przez tysiące lat od reszty świata, to skąd tam mają być biali.
    Asgard to fikcyjna planeta/kraina i nie ma absolutnie żadnego logicznego powodu, żeby wszyscy tam byli biali, czarni czy żółci. Po prostu mają różny kolor skóry, tak jak różny kolor skóry mają mieszkańcy Ziemi.
    Co do Magneto, to przypominam, że bardzo ważna kwestią w jego genezie, jeśli nie najważniejszą , było to, ze przeżył on holokaust, co wpłynęło na jego postrzeganie niechęci ludzi do mutantów. Teraz jednak wprowadzanie postaci, która przeżyła holokaust byłoby bez sensu, bo ile by musiał mieć lat? Przynajmniej z 90. Dlatego muszą zmienić mu genezę i umieścić go za dziecka w jakimś innym punkcie historii, gdzie jedni ludzie eksterminowali drugich. I np. wojna w Afryce między Tutsi i Hutu i związane z nią ludobójstwo, byłaby dobrym wyborem. Co komu przeszkadza kolor skóry, skoro historia ma sens. To jest szukanie na siłę problemów.

  • uebzon Fikcyjne miejsce wzorowane na mitologii nordyckiej w której czarnych nie było, no bo skąd? Zresztą na Ziemi kolory skóry się od czegoś wzieły, a dlaczego w Asgardzie każdy jest innego koloru jeśli klimat jest tam wszędzie taki sam? Zero logiki ale skoro stosujesz argument, że to tylko fikcyjny świat, to Wakanda niech też będzie kolorowa. Niech wszystko najlepiej będzie w kolorach tęczy aż do porzygu.

  • uebzon ocenił(a) ten film na: 8

    Krexx W takim razie w Asgardzie powinni mówić po Szwedzku albo po Norwesku, bo to nielogiczne żeby mówili po angielsku. Co z wami ludzie, że macie taki problem z tym kolorem skóry? Pewnie dlatego, ze żyjemy w kraju gdzie większość to biali i nie mieliśmy nigdy konfliktów rasowych.

    Pierwsze komiksy Marvela powstawały w czasach kiedy większość społeczeństwa USA była biała i czytali je głównie biali. Dlatego praktycznie wszyscy bohaterowie byli biali. Dzisiaj demografia się zmieniła i nie można już tak pokazywać komiksowego świata i nie ma tu żadnej ukrytej opcji lewackiej, tylko jak najbardziej jest to kapitalistyczne podejście. Dostosowujemy się do widzów, żeby więcej zarobić.
    Komiks o Thorze powstał bo powstał, zrobiono po prostu kolejnego bohatera. A komiks o Czarnej Panterze, to było jednak coś innego, bo był to ukłon w stronę dyskryminowanej mniejszości i wiele ta postać dla nich znaczy. Nie można jej zmienić, bo to uderzyło by w fanów i hajs by się nie zgadzał. W przypadku Thora i Asgardu większość ma to gdzieś, czy są tam biali, czarni i żółci. Z marketingowego punktu widzenia to ma sens i jakbyś był szefem studia, to też byś podejmował takie decyzje chcąc zarobić. A ludzi wymyślają jakieś teorie spiskowe z dupy.

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 3

    uebzon Głupiaś.

  • uebzon Z jednej nie jest to poprawność polityczna , a z drugiej w niektórych filmach na siłę zatrudnia się czarnoskórych aktorów , żeby nie urazić tej mniejszości narodowej, a nie jest to decyzja artystyczna.

  • uebzon ocenił(a) ten film na: 8

    kochamczeresnie Ale to nadal nie jest poprawność polityczna. Poprawność polityczna byłaby wtedy, gdyby unikano pokazywania czarnych postaci w złym świetle. Skoro jakaś mniejszość chce swoich reprezentantów w filmie, to z marketingowego punktu widzenia, dodanie ich do obsady jest dobrą decyzją.

  • uebzon Valkyria jest czarna (mulatka) i homoseksualna. To też nie jest "poprawność polityczna"?

  • mamel Masz zupełną rację. Pamiętam jak jako smarkula oglądałam kreskówki DC i podziwiałam jej urodę. Ta blond czupryna na zawsze pozostaje w pamięci. Ona jest trochę jak DCowska Marilyn więc kurde, nie podoba mi się taka zmiana. Najbardziej z tych wszystkich akorek to właśnie Margot pasuje na Kanarka, ale jakie czasy, takie pomysły...

  • kamarza ocenił(a) ten film na: 8

    Alex_Stark Niee Margot to zdecydowanie najlepszy wybór na Harley dla mnie to jeden z niewielu dobrych castingów DC. Też jestem zdziwiona doborem aktorek do ról pozostalych, bo, żadna mi nie gra, ale nie oceniam , zobaczymy po filmie. Ja jestem uzależnona od Harley i uwielbiam Batman Animated Series i w sumie fajnie by było zobaczyc Harley taką jak tam, ale i tak Margot pasuje mi wyglądem. Ja np nie potrawiłam przetrawić laski która wystąpiła jako Harley w "Gotham". Co do castingów DC to tak jak bardzo podobał mi się film Wonder Woman, tak nigdy nie zaakceptuję Gal Gadot w tej roli, jest zbyd delikatna, za szczupła, rysy twarzy za mało charakterystyczne. Jest tylko jedna znana kobieta którą widziałabym w roli WW choć i tak nikt by sie ze mną nie zgodził, dodatkowo ta pani jest już za dojżała i potrzebowała by niebieskich soczewek, to kolejna rzecz która mnie drażniła w filmie WW Diana z brązowymi oczami i delikatnymi rysami twarzy. Ok nie wazne rozchodzi sie o Harley a ja piszę o WW. Tak jak mówie szkoda że GaGa odrzuciła rolę kanarka, pasowałaby pamiętając chociażby jej wygląd z AHS. Tą całą Jurnee co to została kanarkiem pamietam tylko z jej ról kiedy była dzieckiem, z serialu w którym chyba cała jej rodzina występowała czy z małych ról w filmie Jack etc. Nie kojażę żadnej roli dorosłej. No ale wyglądem napewno odpada. Choć z drugiej strony jam Marvel zrobił czarnego Fury'ego to też było gadanie tyle że aktor znany i lubiany i np teraz dziwnie się czuje czytając komiksy z białym furym. Zobaczymy, bardzo nie chcę zeby to była porażka ale.....niestety troszke czarno to widzę.

  • mamel Margot już bardziej pasuje na Czarnego Kanarka. Szkoda że ikoniczna wersja postaci nie zostanie odtworzona. Black Canary (przynajmniej dla mnie w komiksach) to w pewnym rodzaju Diva. Dziwne że tak bardzo zmienili jej wygląd na potrzeby tego filmu. I w ramach tego uniwersum nie ujrzymy już ikonicznego duetu dwóch blond superbohaterów-Green Arrow i Black Canary, jako parę. Szkoda. Ale mam nadzieję że ta mocno zmieniona inkarnacja coś wniesie do filmu swoim charakterem, na przykład.

  • mamel Też mnie to delikatnie mówiąc zniesmaczyło. Ale potem przeczytałem, że do tej roli brano pod uwagę: Gugu Mbatha-Raw.... Także nie jest źle xD

  • mamel w komiksice to była ultra seks babeczka, wręcz wredna, w oczach miała to coś, a ta... ehh...

  • mamel Poruszasz trudny temat, zaraz banda SJW zrobi z Ciebie rasistę bo wytykasz, że postaci zmieniono rasę na czarną. Najbardziej lubię kiedy te poprawne politycznie oszołomy rzucają argumenty typu "jesteś rasistą, bo czepiasz się, że postaci zmieniono rasę, a kolor nie ma znaczenia wszyscy są równi" bo moje pytanie brzmi - skoro kolor nie ma znaczenia to po co go zmieniali? Najlepsze, że nie wiem dla kogo te zmiany, jeśli popatrzycie na opinie czarnoskórej widowni to wcale nie są zadowoleni, że holywood przebarwia białych bohaterów na czarno zamiast po prostu robić filmy o oryginalnie czarnych bohaterach. Ale wygodniej zrobić film o czarnym supermanie bo rozgłos darmowy a oponentów można oskarżyć o rasizm niż zaryzykować i zrobić film o takim bohaterze jak Static Shock np.

  • Pykman ocenił(a) ten film na: 7

    Rincewind85 Ludzie Black Canary zadebiutowała w 1947 roku. Weźcie sobie jakikolwiek komiks DC czy Marvela z lat 40-50 i tam aż do porzygania roi się od białych. WSZYSCY byli biali, bo takie to czasy i taka demografia odbiorców. Trochę się od tego czasu zmieniło. Stan Lee pewnie w życiu by nie pomyślał nawet, że kiedyś Spider-Man będzie... Kobietą albo miał na nazwisko Morales! W komiksach tyle razy dany bohater zmieniał personalia albo płeć i dramy nie było, a teraz wszędzie wyłapywanie politycznej poprawności. I jeszcze jest problem w świecie gdzie założeniem jest istnienie nieskończonych wersji wszechświata...

  • Pykman posłuchaj ignorancie, czarnych bohaterów też jest od zarzygania i nic nie stop na przeszkodzie żeby tworzyć nowych. Lepsze to niż przebarwianie istniejących bohaterów dla politycznej poprawności którą wyłapujemy bo jest gównem szkodzącym kinu na więcej sposobów i bardziej niż taki pykman jak ty jest sobie w stanie to wyobrazić. Autor Jamesa Bonda też pewnie nie wyobrażał go sobie pisząc powieści jako czarnej lesbijki i nie widzę powodu żeby ją z niego robić zamiast nakręcić film o innej postaci z pożądanymi atrybutami. Nie widzisz nic złego w tym, że w kinie grzechem jest być białego koloru zwłaszcza facetem? Ok masz prawo być tak tępy jak tylko potrafisz. Ale ślepiec nie ma prawo winić innych za to, że oni widzą. Szkoda go, ale nie ich wina

  • Pykman ocenił(a) ten film na: 7

    Rincewind85 Widzę, że problemy pierwszego świata Cię przygniatają. Jest taki trend w kinie. I co z tego. Tak jak jeszcze całkiem niedawno trendem było pokazywanie czarnoskórych postaci jako służących albo przestępców, kobiet jako zdradzieckich dziwek albo mój ulubiony: zatrudnianie w rolach postaci z półwyspu Arabskiego aktorów europejskich czy amerykańskich. Tak, chodzi mi o Jezusa i apostołów.
    A teraz jeszcze ważą się atakować wielowiekową tradycje białych postaci komiksowych! Trend jak każdy inny opisuje współczesne środowisko. Ale masz rację, wróćmy do czasów, gdzie nawet u Disneya mitologiczny służący przyjął postać czarnego osiołka z wielkimi wargami i afro na głowie :-P
    I pomyśleć, że oryginalny Rincewind dostrzegał więcej kolorów niż normalny człowiek haha.

  • Pykman głupi pajacu, to, że kiedyś dyskryminowano innych nie znaczy, że sprawiedliwa jest teraz dyskryminacja względem białych. Jak taki z ciebie SJW to wypnij dupę przed najbliższym ciemnoskórym jakiego spotkasz i daj się wyruchać żeby mu wynagrodzić niewolnictwo.
    Oryginalny rincewind był człowiekiem rozsądnym więc akurat mi pasuje ta ksywka. Jeżeli oryginalny pykman nie był tępym hipokrytą to powinieneś zmienić nick bo wyrządzasz mu krzywdę reklamując go swoją bezwartościową osobą.

  • Pykman ocenił(a) ten film na: 7

    Rincewind85 Puk, puk, puk <wbija tabliczkę> Uwaga troll. Nie karmić.

  • Pykman W kinie panuje trend przedstawiania facetów jako w najlepszym razie ludzi o dobrych intencjach ale niekompetentnych (thor w ghostbusters 2016) ale zwykle jako zła które trzeba zwalczać zwłaszcza w filmach z kobiecymi bohaterkami które trafiać mają przede wszystkim do dziewcząt.

    - GB2016 4 róznokolorowe laski kontra biały facet
    - Disney SW biała laska kontra biały facet a potem inny biały facet
    - Kapitan Marvel, biała laska której całe życie źli faceci mówili, że niczego nie osiągnie bo jest kobietą (jakieś to musi być powszechne skoro ta jedna tylu ich spotkała) kontra biały facet
    - Aniołki Charliego - 3 laski kontra faceci, głównie biali
    - Terminator Dark Fap - 3 babki w różnym wieku i odcieniach kontra biały facet, w dodatku zretkonowano Terminatora 2 którego ten gniot miał być bezpośrednią kontynuacją, teraz zbawicielką ludzkości jest latynoska a nie biały facet
    - Wonderwoman - kobieta kontra biały facet
    - Watchmen - czarna policjantka kontra biali rasiści
    - Batwoman - lesbijka kontra głównie biali faceci
    - i wreszcie BoP - banda filigranowych lasek w różnych kolorach kopiących tyłki facetom, głównie białym by zmierzyć się z przerysowanymi mizoginicznymi antagonistami - białymi.

    Holywood udając, że próbuje inspirować dziewczyny robi im pranie mózgu i wkręca, że bycie białym facetem jest złe samo w sobie. Że trzeba z nimi walczyć, że nie są do niczego potrzebni (dlatego przybywa bohaterek lesbijek - w końcu prawdziwie feministyczne bohaterki nawet w związkach nie potrzebują facetów), ty jesteś zbyt tępy by pojąć zagrożenie. Ja nie. Wiem, że jeżeli młodym dziewczynom będzie się wmawiało, że faceci to zło z natury i żadnemu nie można nigdy zaufać to prędzej czy później uwierzą. Mało tego, to, że te filmy szkodzą same sobie (przykładem klapa bop) to mały problem. Gorzej, że nawiedzeni SJW płci obojga zdążyli zniszczyć takie marki jak Terminator, GB, czy co najgorsze Star Wars. I takie postacie jak John Connor którego uśmiercono na ołtarzu politycznej poprawności czy Luke Skywalker z którego zrobiono tchórza i menela żeby Rey na jego tle wypadła lepiej. A następnie go zamordowano żeby nie mógł jej trenować bo w 21 wieku żaden facet nie ma prawa uczyć niczego silnej niezależnej kobiety.

    Ta "woke" era która nastała przekłada się też na prawdziwy świat. Amber Heard oskarżyła Johnego Deppa o przemoc domową, zniszczyła jego karierę i jego wizerunek w oczach świata na kilka lat by następnie okazało się, że to ona znęcała się nad nim i jeszcze z tego kpiła żeby go sprowokować a oskarżyła go napaść dopiero gdy powiedział "Dość" i chciał rozwodu.

    Kiedy sprawa wybuchła było kilka odważnych głosów mówiących, że nie powinien być skazywany w mediach bez dowodu bo nie wiemy jak było naprawdę. Każdy kto miał czelność bronić Deppa był oskarżany o bycie mizognidą i szowinistą. Teraz nikt kto atakował JD za bycie ofiarą przemocy fizycznej i medialnej nagonki nie przyzna się do tego. A pani amber jeszcze śmiała mu się w twarz bo ona jest mniejsza, ona jest kobietą i żaden sąd mu nie uwierzy. Biła go i znęcała się psychicznie bo nie chciał jej odddać a jednocześnie była twarzą ofiar przemocy domowej na świecie. Tacy jak ty budują świat dla takich jak ona śmieszny mały kastracie.

    Nie możesz stanąć w obronie oskarżonego o przemoc wobec kobiety jeśli jest facetem. Nie możesz skrytykować filmu którego bohaterkami są kobiety. Nie możesz potępić zmieniania płci, rasy, orientacji istniejącym bohaterom których świat pokochał takimi jacy byli. Nie możesz nawet po prostu nie chcieć danego g*wna obejrzeć bo przy BOP jak przy aniołkach pojawiają się głosy winiące bezczelnych facetów za klęskę tych filmów w box office bo nie poszli do kina na film adresowany do kobiet a wymierzony przeciw facetom (oczywiście kobiet za to, że nie poszły do kina na filmy robione właśnie dla nich nikt nie obwini, nawet jeśli gdy jest jak w przypadku bop i większość widowni to mimo wszystko mężczyźni).

    Możesz sobie piać te głodne kawałki o tym, że kiedyś w kinie dyskryminowano inne grupy i że to co się dzieje teraz jest sprawiedliwe. Nikt nie zabrania ci bycia idiotą. Ja po prostu stwierdzam fakt, ale nie przeszkadza mi to. Gdyby nie było idotów to bycie osobą inteligentną miałoby mniejszą wagę.

  • Pykman ocenił(a) ten film na: 7

    Rincewind85 Ostatni raz marnuje czas.
    Jasne bo kiedyś to było zróżnicowane kino.

    Blofeld był murzynen.
    T-800/1000 młodą lesbą.
    Luther Japończykiem.
    Joker Arabem.
    John Doe czarną kobietą.
    Skorpio Aborygenem.
    Lecter latynosem.
    Palpatine Wietnamczykiem.
    Każdy Boss mafii pigmejem.
    Rincewind85 posiadającym mózg.


  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Rincewind85 Polać Ci chłopie, bo dobrze gadasz :) Ostro i wulgarnie, ale prawdziwie.

  • sajok Z tym wulgarnie jak na 500 złów pojawią się 4 inwektywy to nie wiem czy to takie wulgarne. Ja po prostu mam dość traktowania z szacunkiem idiotów którzy wyśmiewają mój punkt widzenia choć nie mają argumentów by udowodnić, że się mylę, a ja ich wypisuję każdorazowo tonę. Po iluś takich dyskusjach odechciewa się człowiekowi kurtuazji. Ale dzięki za uznanie, Najgorsze, że jestem osobą mega tolerancyjną i jestem jak najbardziej za równością wszystkich. Ale nie jestem robienie z kina propagandy ani lewackiej ani skrajnie prawicowej ani żadnej. Kino ma bawić i kino ma być dla wszystkich. A ostatnio robią filmy dla lewaków czyli teoretycznie dla mnie, ale jako, że wkurza mnie takie nachalne wciskanie ludziom propagandy to nie zamierzam udawać, że problemu nie ma bo mnie nie dotyczy. Ludzie tacy jak pykman czy jakmu tam uaktywnią się tylko jeśli w kinie zacznie dominować ideologia z którą się nie zgadzają i poczują się odrzuceni. Ja nie jestem rypanym hipokrytą. Uważam, że wyborca trumpa ma takie samo prawo iść do kina dobrze się bawić co zwelennik lewackiej opozycji antytrumpowej.

  • Rincewind85 Zawsze się zastanawiałem i nie mogłem zrozumieć dlaczego ci walczący o równość uciskanych - w tym przypadku kobiet - jakoś nigdy nie szli z Ripley na sztandarze swoich idei. Jeden koleś ładnie to wytłumaczył, i trafnie moim zdaniem: bo Hicks nie był idiotą. I w tym chyba zawiera się esencja tej całej chorej poprawności.

  • sajok dokładnie, mieliśmy kiedyś naprawdę silne kobiece bohaterki. Bo nikt nie próbował na siłę takimi ich tworzyć. Tworzono wciągającą historię i interesujące postacie i w tym chyba tkwił sekret ich popularności i wartości. Elen Ripley była bohaterką choć nie nosiła peleryny. Bo choć nie miała mocy robiła to co należy pomimo tego jak musiała być przerażona. I była w tym naturalna. Kiedy w Obcym 2 wróciła po Newt do gniazda królowej choć lada moment wszystko mogło zostać zniszczone przez atomówkę jakiś ignorant mógł powiedzieć "to bez sensu prawie nie znała tej dziewczynki". A każdy kto ma IQ większe niż rozmiar buta i rozumiał film wiedział, że robiła to bo po wybudzeniu straciła wszystkich których kochała w tym córkę która zmarła ze starości - Newt która niedawno przeszła piekło i straciła rodzinę wypełniła córkokształtną dziurę w jej sercu. Ja się nie dziwię, że ryzykowała życie by ratować obcą dziewczynkę którą zdążyła pokochać ani nie dziwię się, że pokochać ją zdążyła. To nie jak suicide squat gdzie po kilku godzinach razem zaczęli ględzić z dupy, że uważają się za przyjaciół i rodzinę. Tutaj chyba nikt niczego takiego nie mówił, po prostu się działo a my to widzieliśmy. Teraz wzorcowymi bohaterkami są kapitan marvel i rey z disney sw. Pierwsza ma boskie moce, nic nie jest dla niej zagrożeniem, druga choć nie aż tak potężna to w swoim universum najsilniejsza, potrafi wszystko, żeglować choć wychowała się na pustyni, pilotować statki kosmiczne najlepiej we wszechświecie odkąd pierwszy raz za sterami usiadła i władać mocą od pierwszego momentu gdy odkryła, że ją ma. Bohaterki pisane tylko po to żeby były silnymi (w sensie potężniejszymi niż inni) przez zakompleksione idiotki albo idiotów próbujących podlizywać się zakompleksionym idiotkom nigdy nie będą wartościowe bo widać, że są sztuczne i nie mają charakteru. Mają sztucznie przypisane cechy np kapitan ser jest przez wszystkich (w sensie inne postacie w filmie) opisywana jako inteligentna i z poczuciem humoru choć po ekranie snuje się jak pozbawiony inicjatywy, mózgu i humoru kawałek drewna. I drugi aspekt tego jest dokładnie taki jak mówisz, nawet jeśli męski bohater był w cieniu kobiecej bohaterki to nie był niekompetentnym idiotą. Nie musiał wcale żeby ona wypadła lepiej. Bo i jego i ją pisał ktoś z wizją, mózgiem i talentem. I celem by historia i bohaterowie byli realistyczni i interesujący a nie jak teraz "ona silna i niezależna on niekompetentny a do tego zwykle zły"

  • Rincewind85 O widzisz, zahaczyłeś o jeszcze jeden aspekt, który mi umknął wcześniej. Ripley walczyła o swoją podopieczną czyli wartości można by powiedzieć rodzinne a nie o tak teraz popularne prawo wyboru, niezależność, wolność dla kobiet itp itd To też nie bardzo pasuje do "ideału" współczesnej bohaterki. Ona ma walczyć o parytety i równouprawnienie a nie o jakieś dzieci, i to jeszcze nie swoje. Gdyby wyciąć z filmu Newt i Hicksa a zrobić jej przydupasem Hudsona to może i Ripley znalazłaby większy poklask.

  • sajok Nie wiem na ile istotny jest ten aspekt rodziny jako motywacji bohaterek, ale jeśli chcesz się na tym skupiać to cała motywacja Sary Connor w Terminatorze 1 to przeżyć głównie, ale już w dwójce choć próbuje ratować świat to głównie próbuje ratować syna. To o niego martwi się najbardziej.

    Tymczasem aspekt rodzinny w ostatnich fembohaterskich filmach? Jedyny przykład jakiś choćby udający, że się na tym skupia to tęsknota Rey za rodzicami których nie pamięta. Sztuczne to mega. Prawie każdy protagonista z anime jest sierotą. I większość z nich jest lepiej napisanych niż Rey. Ona nie ma charakteru za grosz i ten motyw "nie mam rodziny a chciałabym" to jedyne co w jej wypadku udaje osobowość.