Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)

Birds of Prey (And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn)

2020 1 godz. 49 min.
6,1 33 343
oceny
6,1 10 33343
14 901
chce zobaczyć
5,4 24
oceny krytyków
{"rate":5.41667,"count":24}
powrót do forum filmu Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
  • Chyba możemy to tłumaczenie, dać na podium. Albo przynajmniej w top 10 ,najgłupszych tłumaczeń w historii. Ptaki nocy XD

  • toyminator Przyznam, dziwnie to brzmi, powinni nie tłumaczyć w ogóle (w sumie to bliźniaczo podobna sprawa jak z SS: część tytułu mija się z oryginałem) ale bez przesady żeby wrzucać to do jakiejś top dychy. Historia zna już gorsze przypadki.

  • toyminator Przecinki w, nieodpowiednich, miejscach.

    Ale fakt, tytuł "Ptaki Nocy" dość mocno mnie rozbawił xD

  • toyminator Zawsze w Polsce był tak tłumaczony ten tytuł. Przykładem może być serial z 2002 roku.

  • Dawidt ocenił(a) ten film na: 6

    DarthDream Ludzie, których życie polega na napieprzaniu się ze wszystkiego i wszystkich dookoła nie będą przecież sprawdzać takich rzeczy. Są ponad to. Spróbuj im wytłumaczyć, że nie ma czegoś takiego jak tłumaczenie oryginalnego tytułu, że są tytuły na dany kraj. Liczy się tylko hahahihi.

  • Dawidt O, i chyba znalazł nam się twórca translacji tytułu na j. polski :)

  • toyminator Jak w takim razie Twoim zdaniem powinien brzmieć odpowiednio przetłumaczony tytuł?

  • Flinston1987 ocenił(a) ten film na: 7

    Qb_a Po prostu wg Mnie głupotą jest tłumaczenie na siłę każdego tytułu na język polski !!!
    Niektóre tytułu w naszym kraju, zwłaszcza filmów na podstawach komixów powinny zostawać w oryginalnym języku angielskim.

  • Shadow_5 ocenił(a) ten film na: 7

    Flinston1987 Ok, to teraz takie pytanie. Czemu tylko zostawiać te w języku angielskim? To jakiś uprzywilejowany język? A co np. z komiksami po Francusku, np. Asterix i Obelix? Czemu nie zostawić w oryginale "Astérix et Obélix contre César", tylko tłumaczyć? Czym to się różni od tytułu po Angielsku? Albo "Lucky Lucke" z 2004 roku? W oryginale było "Les Dalton". itd.
    Dlaczego zawsze są przeciwnicy tłumaczenia tylko tytułów z angielskiego na polski? Albo tłumaczymy wszystko, albo nic. Bo takie wybieranie co komu pasuje, jest trochę słabe. A i tak 90% argumentów przeciwko tłumaczeniu jest "bo po Angielsku brzmi lepiej".

  • Kwarc ocenił(a) ten film na: 3

    Shadow_5 A tam francuski, zakażmy tłumaczenia z japońskiego ;) Także żadna "Czarodziejka z Księżyca" czy "Sailor Moon", tylko "Bishōjo senshi Sērā Mūn" :D Zasada, rzecz jasna, powinna działać w drugą stronę i "Wiedźmin" powinien pozostać "Wiedźminem" niezależnie od języku. "Witcher"? Nice try, ale nie... Macie sobie łamać te swoje amerykańskie języki na polskiej fonetyce :D

    Co do samej dyskusji to jest jakiś dobry argument za tym by zostawiać tytuł w języku angielskim? Ja rozumiem, prawie wszyscy młodzi znają ten język, ale no właśnie... "prawie" robi wielką różnicę. Poza tym nie można dla zaspokojenia widzimisię zamykać się na inne grupy wiekowe. 50-latek to taki sam widz jak nastolatek, a nawet lepszy, bo ma pieniądze.

    A tak na marginesie, czemu tłumaczenia zawsze budzą takie emocje? Zgoda, jak poszaleją i zrobią z "Dirty Dancing" "Wirujący Seks" to można się popukać w czoło, ale tak? "Ptaki nocy" po jedno nie jest złym przekładem, po drugie funkcjonuje od dawna. Zresztą, skąd u naszych domorosłych znawców takie ciśnienie na dosłowne tłumaczenia? Tłumacz świadomie odbiegnie od oryginału, bo "Ptaki drapieżne" brzmiałyby jak film przyrodniczy i ludzie zaczynają świrować... o co kaman?

  • Shadow_5 Skoro wszystko albo nic to rozumiem, że powinniśmy mieć Żelaznego Człowieka, Świetnegoczłowieka i Nietoperzoczłowieka? Jak zawsze przy skrajnych rozwiązaniach dochodzi się do debilnych wyników ale po co komu złoty środek. Zgodzę się, że "Ptaki Nocy" nie są akurat tragicznym tłumaczeniem ale ogólnie w przypadku filmów opartych na komiksach mamy do czynienia z tłumaczeniem tytułów które w świadomości grupy docelowej funkcjonują w oryginalnym brzmieniu, a ich tłumaczenie doprowadza często do łamańców językowych zmieniających sens tytułu. Czasami trzeba podejść rozsądnie do sprawy i odpuścić tłumaczenie gdy jest to względniejsze dla filmu.

  • Shadow_5 ocenił(a) ten film na: 7

    volt17 Niestety, ale o ile w przypadku komiksów, liczy się tylko grupa docelowa, czyli czytelnicy, o tyle w przypadku filmów (zwłaszcza tych wysoko budżetowych), liczą się widzowie ogólnie. Dystrybutor nie może sobie pozwolić na stratę widzów, tylko dlatego, że grupka nerdów woli tytuł w oryginale.
    Mnie osobiście też często nie podobają się Polskie tytuły, jak np. "wojna bohaterów", ale nie robię z tego nie wiadomo jakiej afery. I tak zawsze oglądam w kinie z napisami i tytuł wyświetla się w oryginale, więc mnie to nie razi. Na prawdę nie rozumiem, czemu ludzie tak się rzucają o tytuły jak właśnie "ptaki nocy", jakby przez taki tytuł ich życie straciło sens, bo na plakacie nie będzie widniało "birds of prey", a "ptaki nocy".

  • Flinston1987 Czemu poprzestać na tytule? W ogóle nie tłumaczymy filmów. Żadnych lektorów, napisów i dubbingów - przekład ma to do siebie, że nigdy w 100% nie odda oryginałów. Ja oglądam filmy tylko po angielsku i byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. Żal mi tylko ludzi, którzy angielskiego nie mieli dane się uczyć, bo za ich czasów uczyli w szkole np. rosyjskiego, ale sami są sobie winni. Mogli się uczyć w wolnym czasie sami.

    A na poważnie: Twój argument jest wyciągnięty z czterech liter i bez sensu.

  • orvaldi Ja bym poszedl jeszcze jeszcze dalej - nie ogladajmy obcojezycznych filmow! Tylko polskie!

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 5

    BenMaciag Słusznie, ale ja mając zdanie o polskiej kinematografii pójdę krok dalej, w ogóle nie oglądajmy filmów.

  • eguaroc1 ocenił(a) ten film na: 8

    Flinston1987 komixów to po jakiemu?

  • toyminator a niby to z jakiego powodu wrzucać tytuł "Ptaki Nocy" do Top10 Najgłupszych tłumaczeń w historii? przecież to więcej niż dobre tłumaczenie. nie da się tego już lepiej przełożyć. przecież dla polskich geeków pod tą właśnie nazwą zawsze znany był i będzie team Harley Queen & Huntress & Black Canary.

    to już na serio zakrawa na prawdziwą paranoję. owszem, jest wiele przypadków idiotycznego przekładu na j. pol., ale bez przesady.

  • isobel Harley Quinn nigdy nie należała do Birds of Prey.

    BoP to była drużyna założona przez Barbarę Gordon (Batgirl) po tym jak Joker ją postrzelił, w wyniku czego wylądowała na wózku inwalidzkim. Została wtedy Oracle, komputerowym specem dowodzącym m.in. Black Canary i Huntress zza monitora.

    W filmie zamiast zamiast Barbary będzie dziewczyna Jokera. Wspaniale.

  • rafal_lehnert kurde. masz rację. dziękuję za wyprowadzenie z błędu.
    ja osobiście nigdy nie lubiłam Batgirl ani też Harley Quinn, ale sam film chętnie obejrzę. lubię dziewczynę Jokera tylko w wykonaniu Margot Robbie.

  • Kwarc ocenił(a) ten film na: 3

    rafal_lehnert Jeśli poszperać to znalazłyby się gościnne występy Harley u BoP, ale masz rację. Nigdy nie była w podstawowym składzie, ani tym bardziej nie była członkiem założycielskim. Osobiście pasuje mi ona do tej roli jak Cyborg do Big 6 JL. Ale to akurat była decyzja powielona z New 52...

  • toyminator Tak też było w Batman: Brave And The Bold.

  • DonDominik ocenił(a) ten film na: 8

    toyminator Super przetłumaczony tytuł.

  • toyminator Wina za to tłumaczenie spada na typa który tłumaczył Birds of Prey 2002, ktoś uznał że warto powielić tego raka

  • katedra ocenił(a) ten film na: 5

    toyminator Prey po ang. to nic innego jak ofiara/zdobycz/łup.
    Biorąc pod uwagę łączność z birds (w tym przypadku ptaszyny) i faktem, że to film o twardych laskach można by się pokusić o kreatywne tłumaczenie:

    Drapieżne ptaszyny
    Łup dla ptaszków

    Trzeba jednak pamiętać, że zbitka birds of prey oznacza też tyle, co ptaki drapieżne. Nie wszystkie zaś ptaki aktywne w nocy są drapieżne.

  • katedra i dla mnie np Drapieżne ptaki byłoby najrozsądniejsze i najbliższe prawdy :)

  • Kwarc ocenił(a) ten film na: 3

    toyminator Podium? Mało w życiu widziałeś ;) Do ligi Fredzi Phi-Phi Ptaszkom daleko. A co do tłumaczenia to ciężko przełożyć "Birds of Prey" na polski w sposób dosłowny i zachowujący komiksowy sznyt. Poza tym to nie wymysł dystrybutora, "Ptaki Nocy" funkcjonują od dawna.
    PS. Od kiedy jedynym słusznym przekładem jest przekład dosłowny?

  • toyminator najlepsze jest tłumaczenie ostatniego zdania... hold it for me, will ya? a mówi - wyrzucisz to? no ba! wtf...

  • toyminator Dla komiksiarzy, szczególnie tych obeznanych z angielskim Birds of Prey by wystarczyło. Ale kino nigdy nie było tylko dla komiksiarzy. Główny dochód z filmów nadal pochodzi od przeciętnej publiki szukającej po prostu rozrywki. Dla przeciętnego, polskiego widza Birds of Prey nic nie mówi, a jeżeli nie jest obeznany z angielskim to pewnie nie będzie potrafił poprawnie wypowiedzieć nazwy, a co dopiero zapamiętać. Dlatego tytuły filmów - szczególnie te składające się z więcej niż jednego członu - trzeba tłumaczyć. I teraz pytanie, jak lepiej przetłumaczyć Birds of Prey? Chyba się nie da, bo jest to na tyle abstrakcyjna nazwa że każde inne tłumaczenie wypadłoby jeszcze bardziej kuriozalnie.

  • kamarza ocenił(a) ten film na: 8

    toyminator Jak zwykle nasi tłumacze sie popisali XD.

  • toyminator Polski tytuł idealnie wpasowuje się w oryginalny. Jedno i drugie jest beznadziejne.

  • McCoval ocenił(a) ten film na: 5

    toyminator Mogło być gorzej "Nocne ptaszki" :D

  • simonetti ocenił(a) ten film na: 7

    toyminator Ptaki nocy bo działały po zmierzchu bardziej logicznie niż ptaki drapieżne...

  • simonetti ocenił(a) ten film na: 7

    toyminator Ten jest do zaakceptowania bo pasuje do fabuły filmu. Zobacz GRINGO u nas pt RAZ SIĘ ŻYJE.

  • eguaroc1 ocenił(a) ten film na: 8

    toyminator większą głupotą jest nieumiejętność korzystania z przecinków i radosne wstawianie ich gdzie się da