Pulse

1 godz. 30 min.
5,7 9 563
oceny
5,7 10 9563
3 090
chce zobaczyć
{"type":"film","id":150899,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Pulse-2006-150899/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Puls
  • Przeglądając tematy na forum rzadko spotykam się z pochlebnymi słowami na temat danego filmu. Non stop widzę komentarze typu " Ale żenada! Nie polecam" , " Beznadziejny film" itp. Sądząc po tych opiniach mam wrażenie, że użytkownikom filmwebu nie podoba się żaden film. Ludzie różne mają gusta i niektórym się podobają niektórym nie. Ale już patrzeć nie mogę gdy widzę całą listę tematów na forum "Beznadziejnych" filmów.

  • Debesciak ocenił(a) ten film na: 3

    miechoss Bo łatwiej krytykować niż chwalić :)

  • frycek49 ocenił(a) ten film na: 6

    miechoss Nie no nie jest aż tak źle. Tylko weź mi powiedz jak ja mam powiedzieć coś dobrego o filmie który mi się nie podobał, lub o aktorze którego nie lubię. Forum służy do wypowiadania opinii i dyskutowania a nie tylko do wychwalania wszystkiego pod niebiosa. Po za tym to też zależy od tego jakie tematy przeglądasz tzn. o jakich filmach. Jak przeglądasz tematy jakiś gniotach np. o filmach Uwego Bolla to logiczne że zbyt wiele pozytywnych komentarzy na temat tych filmów nie uświadczysz bo tych filmach nie da się dobrego słowa powiedzieć, bo są po prostu denne. Ale nie martw się. Każdy na tym forum chwali jakieś filmy, jeszcze nie spotkałem tu użytkownika który by tylko jechał po wszystkich filmach jak leci i zupełnie żadnych nie chwalił.

  • frycek49 "Forum służy do wypowiadania opinii i dyskutowania a nie tylko do wychwalania wszystkiego pod niebiosa."

    Do wypowiadania opinii i dyskutowania - świetnie ujęte.
    Idąc tym tropem - forum filmwebu NIE SŁUŻY DO KRYTYKOWANIA - co niestety robi 70% jego użytkowników. Od krytykowania są krytycy ! Mam rozumieć, że 3/4 forumowiczów to z zawodu krytycy ? Ach no tak - zapomniałem - krytyka to taka nasza narodowa profesja. Ponad połowa narodu to krytycy choć raczej powinno ich się nazywać zrzędami i marudami.
    Czy Wam ludzie nic się nigdy nie podoba ? Moim zdaniem za dużo w d...ch macie. Siedzi jeden z drugim przed kompem, ogląda film za filmem i potem na forum wypisuje: ten film beznadziejny i denny, tamten lipa i bida, kolejny nudny i przygłupi, jeszcze inny gniot i żenada, itp., itd.
    Nie mówię, że trzeba od razu "wychwalać wszystko pod niebiosa", ale taka krytyka polegająca na rzucaniu przymiotnikami niczego nie wnosi. Konstruktywnej krytyki ostatnio na filmwebie nie uświadczysz. W większości komentarzy pojawiają się teksty pasujące poziomem do rozwydrzonych gimnazjalistów, którzy większość filmów oglądają w modny ostatnio sposób, tj. przesuwając co chwilę film do przodu o dobrych kilka minut bo "nic się przecież nie dzieje" .
    To co napisałem to krytyka wszystkich mądrych, którzy uważają, że pozjadali wszystkie rozumy i są największymi znawcami filmów na tym forum oraz myślą, że to co im się nie podoba nie powinno się podobać nikomu.
    Pozdrawiam !

  • Lucass Święta prawda. Nad poważnym komentarzem (a niech bedzie nawet zjadliwy) trzeba nieco pomyśleć. Stąd chyba biorą się krótkie opinie "gimnazjalne". Inna rzecz, że widziałem filmy, które miały tu 6 i więcej, a były to chłtury do potęgi. Żeby daleko nie sięgać - "Na własną rękę" Daviesa.

  • Krzypur "Inna rzecz, że widziałem filmy, które miały tu 6 i więcej, a były to chałtury do potęgi."

    Masz oczywiście rację. Nie mogę zrozumieć, że niektóre naprawdę dobre filmy, oceniane wysoko nawet przez prawdziwych krytyków i znawców kina, są na filmwebie tak słabo oceniane. Z drugiej strony filmy rzeczywiście słabe dostają niewspółmiernie wysokie oceny. Dlatego napisałem, że mam wrażenie, jakby prym w ocenianiu filmów na forum wiodą owi "rozwydrzeni gimnazjaliści". Z całym szacunkiem dla uczęszczających do gimnazjum - nie chcę uogólniać.
    Pozdrawiam !

  • black_eye ocenił(a) ten film na: 6

    Lucass Zgadzam się z tym, co napisałeś. Mnie również bardzo denerwują tematy, gdzie padają trzy, ewentualnie cztery słowa opisujące cały film. Niestety, zwykle nie są one pochlebne. Każdy ma inny gust i oczywiście nie wszystko musi mu się podobać (z drugiej strony, innemu użytkownikowi może przypaść do gustu film, po którym wszyscy jeżdżą jak kosiarka po trawniku).

    Ale to samo dzieje się również na okrzyczanych portalach społecznościowych, jak np. Nasza-Klasa czy Facebook, gdzie pod jakąś "słit focią" znajduje się pięćset komentarzy w stylu: "Ładnie!", "Pięknie", "Ślicznie", "Bosko" itd, itp. Jak to widzę, to mnie mdli. To smutne, że w tym kraju młodzież nie umie się normalnie wypowiedzieć, nie umie skonstruować jakiegoś konkretnego komentarza, w którym jasno napisze, co się podobało, a co nie, nie obrażając przy tym przy okazji innych użytkowników o odmiennych poglądach. Niestety, nieczęsto na filmwebie znajduje się ciekawe i kulturalne dyskusje.

  • black_eye "gdzie pod jakąś "słit focią" znajduje się pięćset komentarzy w stylu: "Ładnie!", "Pięknie", "Ślicznie", "Bosko" itd, itp. Jak to widzę, to mnie mdli."

    W tej kwestii mam podobne odczucia. Ja rozumiem, że w obecnej erze "informacyjnej" pojawiła się tendencja do skracania wszystkich informacji, żeby można je było szybko przesłać i jasno zrozumieć ... ale bez przesady ! To co niektórzy wypisują podczas rozmów na różnych komunikatorach, w SMSach, czy właśnie w komentarzach (np. pod tymi "słit fociami") woła o pomstę do nieba. Języka polskiego nie widać tam wcale. Przykłady: "cze", "boshe", "kwiatushki", "misiaczQi", "thx", "OMG", "DCW", 3majsie", "z/w", "b/p", "cmokers",itp. itd. Co to w ogóle jest ? Wiem, że ludzie dążą do skrótów, żeby sobie wszystko ułatwiać, ale dla mnie to bełkot, chociaż znam znaczenie tych "zwrotów". Podobno można w ten sposób całą rozmowę przeprowadzić. W sumie to nic dziwnego, że potem na filmwebie pojawiają się komentarze składające się z maksymalnie z pięciu przymiotników. No i ortografia - postrach obecnego pokolenia. Ja nie jestem w tym mistrzem bo zdarza mi się "byka" strzelić, ale zrobić pięć błędów w czteroliterowym wyrazie to jest już sztuka. Ręce opadają. Całe mnóstwo komentarzy na filmwebie wygląda jakby były pisane przez ludzi cierpiących na dysortografię (z całym szacunkiem dla prawdziwych dysortografów).
    Podejmę jeszcze temat prowokacji i ogólnego chamstwa panującego na forum. Pierwsi sieją jad i podniecają się kiełkującymi plonami. W sumie to nie warto takim odpowiadać, ale czasami wręcz trzeba, gdy uczepią się jakiegoś delikatnego tematu, obrażając przy tym innych forumowiczów. Drudzy natomiast wyładowują swoją agresję oraz swoje niepowodzenia i problemy psychiczne na innych. A najgorsi są tacy zmutowani - Podjudzą do tego obrażą i jeszcze czerpią z tego chorą satysfakcję - ot całe ich zajęcie w internecie. Żeby mieli za to jeszcze płacone, tak jak zawodowi prowokatorzy na ogólnych portalach informacyjnych, to bym to zrozumiał.
    Wiem, że marudzę i narzekam (w końcu jestem Polakiem co nie :) ale jak na to wszystko patrzę to ogarnia mnie uzasadniona frustracja. Więc jak tu być spokojnym ?
    Pozdrawiam !

  • black_eye ocenił(a) ten film na: 6

    Lucass Pominąłeś jeszcze pojęcie wulgaryzmów. Zdarzają się tacy, którzy piszą komentarz składający się z pięciu słów, z czego cztery to bardzo obraźliwe zwroty. Reszta mu odpisuje w jeszcze gorszym stylu, aż w końcu połowa postów w temacie zostaje zablokowana przez moderatora (kiedyś trafiłam właśnie na taki temat). A zwykle powodem takiej wulgarnej sprzeczki jest właśnie prowokacja. Denerwują mnie jeszcze ludzie, którzy na siłę usiłują narzucić komuś swoje zdanie, oczywiście nie przedstawiając do tego żadnych konstruktywnych argumentów. Zamiast wzajemnego wymieniania poglądów jest chamska pyskówka. Oczywiście każdy uważa, że ma rację i nawet nie dopuszcza do siebie zdania kogoś innego. Takiemu delikwentowi nic nie pomoże w oświeceniu. Niestety.

  • black_eye "(...)jakby prym w ocenianiu filmów na forum wiodą owi "rozwydrzeni gimnazjaliści"" Mam nadzieję, że to nie było ogólne stwierdzenie, bo ja jestem gimnazjalistką, ale nie uważam się za rozwydrzoną, gdyż oceniam filmy na swój sposób. Staram się nie być jak moi rówieśnicy, ale mam nadzieję, że to określenie nie zostało przypisane każdemu uczniowi szkoły gimnazjalnej, bo są i tacy, którzy zachowali zdrowe zmysły.
    Mimo to zgadzam się z Waszą opinią. W 100%

  • radas1998 ocenił(a) ten film na: 5

    Lucass Większości skrótów których użyłeś kolego w ogóle nie znam masakra co to znaczy b/p albo DCW?? :D powiedz mi :)

  • radas1998 Poszukaj w internecie pod hasłem akronimy internetowe. Powstało już kilka stron internetowych objaśniających takie "skrótowe pisanie".

  • radas1998 ocenił(a) ten film na: 5

    Lucass Nawet nie wiedziałem dzięki poszukam :)

  • WhiteDemon ocenił(a) ten film na: 2

    miechoss Nie każdy.
    Ale wypadałoby krytykować filmy słabe;)

  • miechoss Najlepiej jakby każdy z tych "krytyków" obejrzał przynajmniej ze 100 filmów z oceną 1-2 (najlepiej z listy imdb, tam są ułamkowe oceny), a potem zaliczył kolejne 100 z oceną 7-8 (przy wyższych zdarzają się często wpadki) i dopiero brał się za stawianie ocen. Może ja zawyżam oceny, bo jeszcze chyba nie dałem filmowi poniżej 3 ale po 1: naoglądałem się różnych kich w młodości na VHS i nie chcę marnować czasu na ich ponowne ogądanie i ocenianie, a po 2: staram się dostrzec w filmie różne czynniki, które wpływają na ogólną ocenę. Wiadomo: sam pomysł na film/scenariusz, gra aktorska, muzyka, plenery, efekty itp ale najważniejszym czynnikiem wg mnie jest klimat filmu, jego odbiór, czy zapewnił mi 1,5h rozrywki czy nie, czy śmiałem się na komedii czy raczej z jej nieudolności, czy świat np w filmie SF mnie przekonał i wciągnął itp itd. Nieraz z pozoru nudny film potrafi mnie czymś zaskoczyć, ma to "coś" i później wracam do niego, szkoda że dzisiejsze produkcje, głównie "topowe" są filmami b.płytkimi, projektowanymi jak dzisiejsze wozy - przez księgowych i speców od marketingu. Nie ma zbyt dużo miejsca dla gry aktorskiej, bo każdy film napchany jest efektami specjalnymi do maksimum, oczywiście koniecznie w 3D ;) A wracając do krytyki to chyba lepiej czasem pomilczeć niż napisać stek bzdur... Pozdrawiam kinomaniaków, zamiast bluzgać się nawzajem, dzielmy się wiedzą, polecajmy sobie filmy godne uwagi, zamiast tracić czas na dyskusje o gniotach i bluzganie się nawzajem. Co do gimnazjalistów: nie jest aż tak źle, sam dyskutuję o filmach i muzyce z młodą osobą i jestem mile zaskoczony wysokim poziomem wiedzy i tolerancją. I nie jest to wyjątek, tylko właśnie takim młodym inteligentnym ludziom również szkoda czasu na jałowe dyskusje, dlatego większość na FW stanowią ci "rozwydrzeni" ;) Cóż, muszą mieć zbyt wiele wolnego czasu lub może w jakiś sposób próbują leczyć swe kompleksy, tego nie wiem - psychologiem nie jestem ale czasem jest przykro, że jedyne co potrafią napisać to "żal","0/10" itp, często nie oglądając nawet filmu do końca. OK, koniec ględzenia - lecę oglądać film ;)

  • Pyrogenus Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Ostatnio mailem taką przykrość dyskutować z kolesiem który obejrzał pierwsze 5 minut Mechanicznej Pomarańczy i wystawił 1 podpisując "teatralne g...o".




  • miechoss
    Dzieje się tak, ponieważ gdyby ludzie pisali dobrze o filmach, wystawialiby na krytykę siebie i swój gust, a nie film. Oczywiście wszelka opinia może podlegać krytyce ale: łatwiej jest innym skrytykować coś pozytywnego i łatwiej się zgodzić że coś jest kiczem. Zauważyłam to już niejednokrotnie.
    Pochlebna opinie spotyka się z salwą oburzenia i pseudointelektualnej rozkminy nad tym kto ma rację.
    Jednak negatywne opinie mogą wywołać co najwyżej kolejne pogłębienia, co prowadzi zwykle to stwierdzeń że film jest beznadziejny bo banda maruderów nakręca się nawzajem.
    Gdzieś tam pomiędzy tymi bluzgami odezwie się czasem głos rozsądku który chce wyrazić opinię, a nie krytykować.
    Natychmiast jest przekrzykiwany. Szkoda słów.

  • miechoss Nie krytykuje tylko ocenia :-)

  • adraxer12 ocenił(a) ten film na: 6

    miechoss Społeczność filmweb w przypadku horrorów taka jest. Horrory nie podobają się większościom ludzi. Ta większość mogłaby z tego powodu tu nie zaglądać..