Requiem dla snu

Requiem for a Dream

2000 1 godz. 42 min.
7,8 653 572
oceny
7,8 10 1 653572
122 739
chce zobaczyć
6,8 19
ocen krytyków
{"rate":6.7894735,"count":19}
powrót do forum filmu Requiem dla snu
  • Majamajma ocenił(a) ten film na: 10

    A ja wciąż mam przed oczami twarz Marion podczas orgii, Harrego przed amputacją ręki oraz męki Sary podczas elektrowstrząsów...

  • Majamajma Film jest wstrząsający.

  • lowgravity ocenił(a) ten film na: 9

    Majamajma same. a minęło jakieś 8 lat

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    Majamajma Minęło ze 3 lata odkąd to obejrzałem i do tej pory nie mogę zapomnieć tego moralizatorskiego, pretensjonalnego tonu w jakim opowiedziano historię w tym filmie i to ze znajomością tematu na poziomie propagandowych ulotek antynarkotykowych pobieżnie czytanych w kolejce do lekarza.

    Serio, nie widziałem gorzej poprowadzonego, gorzej przejaskrawionego i gorzej pokazującego nałóg filmu o narkotykach. To jest gniot dla pensjonariuszek.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore to nie jest film o narkotykach człowieku, widać nie zrozumiałeś niczego

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin A o czym? Jaką teorię do niego dorobiłeś?

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore używaj mózgu nie teorię tylko to co tam jest, oglądasz a nie widzisz

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Bijesz pianę, a nie umiesz napisać o co Ci chodzi?

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore widzisz to co chcesz, ciekawe czemu w filmie zobaczyłeś tylko narkotyki

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin A Ty co zobaczyłeś? Nie umiesz odpisać? Nie umiesz się wypowiedzieć jak człowiek?

    Widziałem ten film lata temu, był nudny, a obraz narkotyków, wszystkich problemów z zażywaniem i uzależnieniem fatalnie pokazany, przez co cały film tracił jakąkolwiek moc w każdym innym temacie. Ty twierdzisz, że ten film nie był o uzależnieniach, więc powiedz o czym Twoim zdaniem, bo na razie nie powiedziałeś niczego konstruktywnego, tylko "a wcale że nie", jak dziecko w piaskownicy.

  • PaulU_filmweb ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore Pozwolę się wprosić do dyskusji.
    Skoro kolega powyżej nie potrafi stwierdzić p czym innym prócz nałogów może być ten film
    To ja mam pewną teorię. Wg mnie jest to np film o upadku człowieka...

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    PaulU_filmweb Upadku przez nałogi, pokazanym zupełnie z dupy przez reżysera który więcej myśli o sobie, niż o tym jaką historię i w jaki sposób opowiada. Gniot dla pensjonarek, które sobie potem opowiadają jakie to narkotyki są straszne, bo widziały na filmie.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore z idiotami się nie dyskutuje bo najpierw sprowadzają do swojego poziomu a później pokonują doświadczeniem

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Jedyne co umiesz to stawiać chochoły i wyzywać, czy może uzasadnisz swoją bardzo wysoką ocenę? Bo na razie, to ja podałem argumenty, Ty tylko stwierdziłeś "wcale nie" i nazwałeś mnie idiotą. Ktoś w tej dyskusji wychodzi na idiotę, ale to na pewno nie jestem ja.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore za stary jestem by po raz miliony mówić to samo. Zwyczajnie twoja świadomość jest na poziomie idioty. Nie napiszę, że na poziomie dziecka bo dzieci są mądrzejsze i więcej widzą niż wydającym się, że coś wiedzą dorosłym.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Znów bezproduktywne wyzwiska.

    Jeżeli nie zrozumiałem tego filmu, to wskaż mi w którym miejscu, a jeżeli nie potrafisz i po prostu przyszedłeś powyzywać kogoś, kto nie kupił formy i treści filmu Arfnofskiego, to lepiej sobie odpuść, wszak jesteś już "stary" i od takiego denerwowania się możesz dostać zawału i będzie tragedia w rodzinie.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Specjalnie dla Ciebie przejrzałem forum filmu tutaj i absolutna większość wypowiedzi to "jest to film o narkotykach/nałogach" i różnica jest tylko w ocenie, czy pokazuje ten temat dobrze, czy nie.

    Zarówno ludzie dający 10/10, jak i ci oceniający nisko co do tematu się zgadzają, jesteś jedyną osobą która twierdzi inaczej, ponadto w około 20 tematach które przejrzałem nie znalazłem Twojej wypowiedzi w której byś "mówił to samo", być może źle trafiłem, to bardzo popularny film i ma dużo tematów, nie przeczytam wszystkich, bo byłaby to przesad. I tak poświęcam tej dyskusji zbyt dużo energii, ale po prostu tego wymaga jakaś uczciwość intelektualna. Gdybyś posiadał elementarne umiejętności dyskusji i kulturę osobistą, to byś swój punkt widzenia wyjaśnił, ale wolisz wyzywać i bić pianę, no trudno, może bym się czegoś dowiedział, a tak zostawisz sobie tę wiedzę tajemną dla siebie.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore ten film jest o uzależnieniach, wszystko jest dla ludzi lecz jeśli przekroczysz granicę, bez względu jaką to może prowadzić do różnych przyjemnych lub nie zdarzeń.
    Jeśli chcesz o narkotykach to sobie poczytaj "Narkotyki i niemyte dusze" Witkacego, następnie "Drzwi percepcji" Aldous Huxley, zasadniczo lepiej zacznij od "Lęk i odraza w Las Vegas" Hunter S. Thompson.
    Film ukazuje zgubne skutki docierania do granic uzależnienia, przypomnę Ci, że matka była uzależniona od telewizji (kurde muszę tłumaczyć... pragnęła poważania, akceptacji) stąd idzie w odchudzanie.
    Uzależnienie od łatwego życia prowadzi jego dziewczynę do wiemy jakich zachowań.

    Pozwolę sobie zacytować Bill'a Hicks'a:
    “You see, I think drugs have done some good things for us. I really do. And if you don't believe drugs have done good things for us, do me a favor. Go home tonight. Take all your albums, all your tapes and all your CDs and burn them. 'Cause you know what, the musicians that made all that great music that's enhanced your lives throughout the years were rrreal fucikng high on drugs. The Beatles were so fucikng high they let Ringo sing a few tunes.”
    https://www.youtube.com/watch?v=n4krjE679dM
    fragment pochodzi z Third Eye - Toola

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Typie, ja się znam na narkotykach praktycznie i teoretycznie, znam całą narkotyczną kulturę i popkulturę, od Alicji w krainie czarów przez Man with golden arm, Beatników, aż po filmy z XXI wieku.

    Myślisz, że tymi basicowymi referencjami zrobisz na kimś wrażenie?

    Nie. Na pewno nie na mnie. Ten film pokazuje uzależnienia w kretyński, prostacki, przerysowany sposób, jest pretensjonalną moralizatorską laurką dla ludzi którzy nie mają o tym pojęcia. Jeżeli ktoś nie łapie się za głowę widząc, że typ cały czas ładuje sobie w jedną żyłę, aż mu odetną rękę (XD znałem wielu ćpunów, niektórzy od tego umierali, żadnemu nie odcięli ręki) to musi mieć zerowe pojęcie w temacie, a tam w każdym wątku są takie kwiatki.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore typie ? Ot, gimbaza się odezwała. Ty się znasz hahaha
    Pejotl sobie weź to ci może pyknie pod czaszką.
    Nikt ci nie gwarantował seansu opartego na autentycznych wydarzeniach, szanuj chuju artystów, sam nic nie zrobiłeś, taką miał wizję i tak chciał przekazać swoje myśli a ty prostaku wracaj do klasy i skończ gimnazjum.
    Typie...

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Ok, jak zwykle brak argumentów, tylko ad personam.

    Nie wiem co widzisz złego w nazwaniu kogoś "typem", wiesz, w USA się mówi "dude" po polsku się mówi "typie", to nie jest obraźliwe. W odróżnieniu od tego co Ty uskuteczniasz.

    Po drugie nie masz pojęcia co stworzyłem, co stworzę i co wiem.
    Po trzecie wydarzenia nie muszą być autentyczne, ale albo są realistyczne, albo są metaforyczne, tutaj są pseudo-realistyczne i łopatologiczne, więc o żadnych metaforach nie ma mowy. W dupie mam kiepskie wizje miernych artystów. Traktowanie widzów jak debili to nie jest wizja, lenistwo na poziomie "nie chce mi się zrobić researchu do filmu, zrobię jak mi się zdaje" to brak szacunku do widza, więc czemu ja mam szanować jego niepoprawną i złą wizję?

    Po czwarte to gimnazja już nie istnieją, musisz strasznie wolno przyswajać rzeczywistość, że jeszcze tego nie załapałeś.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin A no i nie brandzluj się tymi Narkotykami Witkacego już tak. Witkacy miał bardzo ograniczoną wiedzę o narkotykach.

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore gimbaza to koniec rozmowy, Witkacy miał mózg którego nie zgłębisz żadnym narkotykiem. Tumanów w Polsce zdecydowanie za dużo.
    Twoja monarowa wiedza widzę przesłania ci świat, już tak pozostanie do końca.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    markin Gimbaza to chyba stopień edukacji do którego nie dałeś rady dotrwać. Ile masz, 5 klas podstawówki?

    Witkacy był wielkim myślicielem i pisarzem, ale miał, ze względu na epokę i pewne swoje fiksacje, ograniczoną wiedzę na niektóre tematy. Bezkrytyczne podchodzenie do tekstów sprzed 100 lat, bez odniesienia do współczesnych badań naukowych, opisów z innych źródeł, szerszej perspektywy to głupota na poziomie wiary w kreacjonizm, bo w XIX wieku wielkie umysły wierzyły w kreacjonizm.

    Zresztą w Niemytych duszach jest dużo wiary w pseudonaukowe teorie z dziedziny psychoanalizy, rozumiem, że wtedy wydawały się całkiem fajne, ale dziś nie można do nich podchodzić na poważnie. Ty nie masz pojęcia o tym, jak podchodzi się do jakichkolwiek źródeł pisanych.

    Witkacy nie był ekspertem od narkotyków, nie czytał najpewniej zbyt wielu badań na ich temat, bo nie były one wówczas dostępne. Znał użytkowników, sam eksperymentował, w wielu miejscach się myli, w wielu podaje własne subiektywne odczucie, bez odniesień do przyczyny tego odczucia, bez głębszej analizy.

    To nie jest monarowa wiedza, ale czego się spodziewać po kimś kto uważa, że Requiem dla snu to dobry film o uzależnieniach. Takie prymitywy jedyne co potrafią to stygmatyzować narkomanów, bo hehe ćpuny z monaru, hehe, widziałem Requiem dla snu, będą dawać dupy i obetną im rękę he he, co za brudasy he he. Jakie Ty masz pojęcie o uzależnieniach? Twój poziom wiedzy jest taki, jak tych co na depresję zalecają "iść pobiegać".

  • davidmth ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore Narkotyki to był raczej pretekst do przedstawienia historii. To nie jest film o narkotykach. Nałóg jak nałóg, niełatwy temat (+ dość oklepany w tamtej dekadzie), ale myślę, że to był film o ludzkich słabościach i o tym jak łatwo wpaść w sidła samych złudzeń, jaką cenę płacą niektórzy za życie wyłącznie marzeniami, za myślenie „jakoś to będzie” podczas gdy życie pokazuje że „jakoś” to nigdy nie będzie jeśli sam o to człowiek nie zadba. Sceny są szokujące, ponieważ to zostało nakręcone w bardzo realistyczny sposób, a większość widzów nie jest przyzwyczajona do realnych niewygładzonych, brutalnych i drastycznych scen. Życie bywa ciężkie i chyba o tym miał być ten film, z resztą jest tak poruszający, że każdy znajdzie tam indywidualny przekaz.

    Oglądałem Requiem 17 lat temu i nadal żaden film mi tak nie zagrał na emocjach i w tak brutalny sposób nie poruszył. A główna rola żeńska bezapelacyjnie najlepsza z obejrzanych przeze mnie filmów. Może kiedyś któraś Pani aktorka mnie tak powali jak Ellen Burstyn. Chciałbym.

    Większość widzów mimo wszystko nie wie jak wygląda orgia, ćpuńska impreza czy elektrowstrząsy, więc aż tak bym się nie czepiał, że było to przejaskrawione, bo chyba nie ma podręcznika do kręcenia tego typu scen i chyba niemożliwe jest przedstawienie tego mniej jaskrawo, skoro to, co się dzieje na ekranie jest dla przeciętnego widza i tak już dość krępujące.

    Szkoda, że nie przypadł do gustu, jednak potrafię zrozumieć, że nie każdemu to się spodoba.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    davidmth Przecież te sceny nie były ani brutalne (no chyba że jest się dzieckiem trzymanym pod kloszem), ani realistyczne (bo o tym jak to realnie wygląda, sam reżyser widocznie nie miał pojęcia). Są na tyle ostre, żeby ruszały gospodynie domowe i drobnomieszczaństwo, ale nie na tyle, żeby przypadkiem kogoś na serio przeraziły, albo żeby nie mogły go oglądać nastolatki. Brutalny i niewygładzony to jest Człowiek pogryzł psa, albo rosyjski Gruz 200, a nie to.

    Życie bywa ciężkie, ale nie bywa takie jak w tym filmie, bo takie jak w nim, bywa tylko w propagandowych pisemkach. Istnieje pewnie ze 20-30 filmów podejmujących podobny temat lepiej, od Złego porucznika po Drugstore Cowboys, od Straconego weekendu do Trainspotting. Robią to lepiej pod względem technicznym i fabularnym, no i przede wszystkim robią to zwykle bardziej subtelnie, nie są łopatologiczne, przerysowane, pretensjonalne.

  • Sol1987 ocenił(a) ten film na: 8

    davidmth Tak nie wyglądają elektorowstrząsy! Oglądałam kiedyś dokument i psychiatra się wypowiadał że na filmach to istna głupota. Normalnie się kładziesz i przyklejają takie plastry nawet niczego nie czuć.

  • Sol1987 ocenił(a) ten film na: 8

    davidmth Czemu nic nie piszecie o alkoholiźmie który też prowadzi do zgubienia życia.

  • ZasmialSieSedzia ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore to nie jest film o narkotykach tylko generalnie o niszczącej sile jakichkolwiek uzależnień. i wcale nie stawia dragów najniżej, równie mocno rozwalić cię moze uzależnienie do telewizji, obżerania się, alkoholu, seksu itd.

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    ZasmialSieSedzia To w takim razie jest jeszcze bardziej kretyński niż pamiętam, bo równanie fizjologicznego uzależnienia od substancji zmieniających funkcjonowanie organizmu, do problemowego korzystania z czegoś takiego jak telewizja czy seks, to jak porównywanie zderzenia z osą i z pociągiem.

  • ZasmialSieSedzia ocenił(a) ten film na: 10

    Dick_van_der_whore skąd to wiesz? widziałeś jak rozpieprzone może mieć życie ktoś uzależniony od seksu? najgorzej jak ktoś widzi kretynizmy wokół siebie a nie we własnych wypocinach . uzależnienie to uzależnienei, nawet to od internetu moze być równie destrukcyjne jak narkotyki . w skrajnej formie oczywiscie, ale w tym filmie wszystko było w skrajnej wersji

  • Dick_van_der_whore ocenił(a) ten film na: 4

    ZasmialSieSedzia Bo się na tym znam, a nie biorę wiedzę z filmów pretensjonalnych bubków.

  • qqryqu ocenił(a) ten film na: 7

    Majamajma A gdzie ostrzeżenie przed spojlerami? ;-)

  • Majamajma Dzięki za spojler

  • iza__fw ocenił(a) ten film na: 10

    Majamajma To samo, a minęło jakieś 8 - 10 lat

  • Sol1987 ocenił(a) ten film na: 8

    Majamajma Elektrowstrząsy tak nie wyglądają. Ludzie to specjalnie wyolbrzymiają.

  • Majamajma Minęło 19 lat i mam to samo.

  • robexjanko ocenił(a) ten film na: 8

    Majamajma Może dzięki temu filmowi mniej ludzi będzie sięgało po te paskudztwa...

  • Majamajma ocenił(a) ten film na: 10

    robexjanko Czasami nawet zetknięcie się że śmiercią nie sprawia że ludzie zaczynają doceniać wartość życia. Sporo osób po wyjściu z ośrodków i szpitali, wciąż wracają do nałogów