Film jest perełką wśród zalewu tandety zwanej "thrillerami". Świetne przeniesienie roli pacjenta na terapeutę. Ciekawe dialogi. Jest napięcie, sens i jest zaskakująca puenta. Bardzo dobry film przy zasłudze głównie Whitekera.
Witam czy zna ktoś piosenkę, która zaczyna się wraz z filmem, jest to jakiś zagraniczny RAP, ale nawijają tak szybko że nie jestem w stanie wyłapać tekstu.
Bohaterem filmu jest Tommy (Mackie), trener rozwoju osobistego i pisarz, który zostaje uwięziony przez swojego fana (Whitaker), człowieka z głębokimi problemami emocjonalnymi.