Smętarz dla zwierzaków

Pet Sematary

2019 1 godz. 41 min.
5,5 33 590
ocen
5,5 10 33590
10 905
chce zobaczyć
5,3 9
ocen krytyków
{"rate":5.3333335,"count":9}
{"type":"film","id":186910,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Pet+Sematary-2019-186910/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Smętarz dla zwierzaków
  • Narcoser ocenił(a) ten film na: 7

    Właśnie wczoraj byłem w jednym z kin w UK i muszę powiedzieć, że jako fan książki trudno mi nie odnieść wrażenia, że bardziej by mi pasował miniserial a nie półtorej godzinny film. Produkcja nie nudzi, nie o to chodzi, no ale jak się tu nudzić jak wątki są błyskawiczne... Cały czas to i to i to i to. No przecież trzeba upchnąć wszystkie wątki ważniejsze z książki w kinowej produkcji na jeden seans. Jednym się to spodoba, innym pozostawi niesmak. Myślę osobiście, że tematyka jest tak ciekawa i szalenie interesujaca iż naprawdę szkoda przegalopować te wątki na szybko. Da się to zrobić i to z dobrym efektem, tak z resztą zrobiono ale chciałoby się dłuższej wyprawy z ciałem Ellie czy ukaz wewnętrznych zmagań Luise'a. Uwiarygodniło by to przekaz. A tutaj mamy tak: śmierć Ellie - bach, pogrzeb - bach, rozmowa z sąsiadem i upicie go whisky - bach, wykopanie i zakopanie Ellie - bach.. za szybko! Tak troche nienaturalnie to wyszło moim zdaniem ale hej, nie jest źle. Sam wątek śmierci Ellie a nie jej brata jest moim zdaniem dobrym pomysłem i w przeciwieństwie do innych, kupuję wytłumaczenie twórców. Myślę, że biegający 3 letni brzdąc mógłby powodować spazmatyczne uśmiechy żenady na ustach widzów. Jakkolwiek, ciesząc oko w kinie nie-denną produkcją, nagle zaczyna się pod koniec filmu robić z horroru - familijny obraz kiczowatego zombie. Nie wchodzę w szczegóły, wiecie o czym mówię. Ode mnie 7/10. Nie ma lipy ale końcówka na gruby minus.

  • JaroTomik ocenił(a) ten film na: 7

    Narcoser Zgadza się. Zabrakło im pomysłu jak "spektakularnie" skończyć.

  • princeazyp ocenił(a) ten film na: 7

    Narcoser Mi również przypadł do gustu pomysł z zamianą dzieci. W książce Louis ratuje syna a później okazuje się to tylko jego rozpaczliwym wyobrażeniem, wyrzutem sumienia. W filmie też myślałem że tak będzie, a tu jeb takie zaskoczenie. Faktycznie wątki lecą za szybko, nie ma czasu by pokazać rodzące się szaleństwo... 7 na 10

  • neo01 ocenił(a) ten film na: 6

    princeazyp Jakim wyobrażeniem? Gage czasem nie zabił swojej matki, którą następnie Louis zamierzał pochować?

  • efta18 ocenił(a) ten film na: 6

    Narcoser Zgadzam się. Wszystko dzieje się bardzo szybko.
    Do tego takie drobne błędy: trawnik na grobie zaraz po pogrzebie , kolor skóry dziewczynki która odkopuje ojciec, zero krwi i ciało w idealnej całości po zderzeniu z cysterna(wtf). No zaburzaja nieco odbiór

  • efta18 może nie do końca ciało w idealnej całości bo przecież jak ojciec mył "małego zombiaka" w wannie to z tyłu głowy było coś na kształt zszycia zszywaczem ...

  • efta18 ocenił(a) ten film na: 6

    www_dubbing_pl Z tego co pamiętam to po wypadku nie było widać żadnej rany na głowie A już na pewno nie takiej dużej. Zresztą chyba sam był zdziwiony tym szyciem

  • lukasz12548 ocenił(a) ten film na: 5

    Narcoser Dla mnie znowu było za nudno i i to przez te same powody, które wymieniłeś. Nie miałem okazji wczuć się w film, bo tajemnica lasu tak od razu wyjaśniona. W ogóle brak jakiekolwiek napięcia. Książki nie czytałem, wcześniejszych filmów nie oglądałem, ale wiedziałem mniej więcej o czym jest historia. Po prostu kolejny "horror", który mało straszy. Być może kot i jego drapania ludzi wyszły najlepiej temu dziełu ;D

  • kokonamaroko_x ocenił(a) ten film na: 5

    Narcoser Liczyłam na więcej i wcale nie chodzi o to, że przeczytałam książkę jeszcze przed filmem. Jako film Smętarz wypada dość blado, od momentu pochowania kota można sobie resztę dopowiedzieć samemu i wyjdzie pewnie lepiej, niż na ekranie. Brakuje tu jakiegoś klimatu, aktorstwo również nie powala na łopatki i co najgorsze: w żadnym momencie nie czułam się przestraszona, a nie jestem jakimś szczególnie wymagającym widzem horrorów. Kurde, większego pietra nabawiłam się oglądając wczoraj zwiastun drugiego rozdziału "To", ta staruszka była upiorna.

    Natomiast jeśli chodzi o podejście do adaptacji książki... Ojojojoj, no nie za bardzo i nie chodzi jedynie o płeć dziecka, które zmarło (w pewnym sensie rozumiem o co chodziło), ale o zakończenie, które jest diametralnie inne, niż to w powieści. Prawdę mówiąc, nie rozumiem, dlaczego "zło" z cmentarzyska chciało zdobyć po kolei każdego członka rodziny, przecież to nie miało żadnego sensu.

  • kokonamaroko_x ja prawdę mówiąc nie do końca zrozumiałam zamysł twórców z zamianą zmarłego dziecka.... Czy może ktoś wytłumaczyć, dlaczego zdecydowano, by zginęła Ellie, nie Gage jak w książce?

  • Teenzet ocenił(a) ten film na: 7

    aga_haa Może zwyczajnie nie ma to 'drugiego dna fabuły', może zwyczajnie jakiś ważniejszy koleś odpowiedzialny za kształt filmu wpadł na taki pomysł albo ktoś mu to podpowiedział - bo to będzie ciekawe i zaskakujące (dla tych, co znają np. książkę), takie zaskoczenie… lub jak napisał/a w tem temacie "Rouge_fw" -z 11 letnią dziewczynką łatwiej było współpracować na planie, niż aż z tak młodym chłopcem. Tyle.

  • Cruenta_Comitissa ocenił(a) ten film na: 6

    Narcoser Całość spoko. Ma pewne elementy kiczu jak i pierwotna wersja ale to mi szczególnie nie przeszkadzało. Ale ta szczęśliwa rodzinka zombie mocno zminusowała całościowy odbiór filmu.

  • Narcoser Ja ostatnio mocno wątpię w inteligencję reżyserów i niestety nie bezpodstawnie, tutaj mamy kolejny przykład indolencji.
    Czarny z mózgiem na wierzchu ni z gruchy, ni z pietruchy, dziewczynka klęcząca na szosie w oczekiwaniu na tira, czy matka z mrocznymi wizjami, potem już tylko seria bezsensownych, acz przewidywalnych morderstw nie wnosząca kompletnie niczego.

    Mam wrażenie, że nawet fani gatunku wymyśliliby coś lepszego (jak np. było z Obcym, czy StarWars), mam wrażenie, że reżyserzy obecnie to urzędnicy kina, czy się stoi czy się leży to pensja się należy.

    Tak, czy inaczej szkoda taśmy, szkoda budżetu, szkoda aktorów.

  • SC10n ocenił(a) ten film na: 4

    maximus_ Czemu szkoda. Zarobił? Zarobił. Też kiedyś myślałem że filmy po to się robi zeby były dobre ale doświadczenie pokazuje że filmy się robi zeby zarabiały.

    Jak milion ludzi chwali nijaki horror, ze sztampowym scenariuszem to po co robić coś ambitniejszego, zróbmy kolejne 10 nijakich horrorów. (czyt. remake).

    Dopóki na siebie zarabiają to wszystko jest w porzadku. Dla producentów. :)

  • SC10n Czy ja wiem czy zarobił, obecnie te sto mln to nic.

  • DymanKO ocenił(a) ten film na: 6

    Narcoser Pierwsze skojarzenie po filmie było takie, że z Creedów zrobili rodzine Addamsów.

  • Narcoser Myślę że uśmiercili Ellie zamiast Gage'a , ponieważ o wiele łatwiej było współpracować z 11-letnią dziewczynką niż takimi małymi chłopcami którzy grali syna Lou.

  • klikk12 ocenił(a) ten film na: 7

    Narcoser Jestem wielką fanką książki (to mój ulubiony tytuł Kinga) i częściowo zgadzam się z Twoją oceną filmu. Klimat i atmosfera była, ale wszystko działo się za szybko. Szczególnie szkoda mi było wycięcia historii Timmy'iego Batermana, o którym Jud opowiadał w książce Louisowi. Uważam, że ta historia miała duże znaczenie dla fabuły i wyjaśniała dlaczego Jud chciał powstrzymać Louisa przed pochowaniem dziecka na cmentarzysku Micmaców. W filmie wysunięcie konkluzji, że nic z tego dobrego nie wyjdzie na samej podstawie przywrócenia do życia kocura pozostawia spory niedosyt.

    Nie zgadzam się, że zmartwychwstały brzdąc wywołałby spazmy śmiechu na sali kinowej. W oryginale, w książce zwłaszcza, wcale to tak nie wyglądało. Ba, mnie to o wiele bardziej przeraża niż to co zrobiono w remake'u. Latająca jak szalona po ekranie Ellie bardziej irytuje niż wzbudza mój niepokój. Niemniej, śmierć Ellie zamiast śmierci Gage'a nie była wcale taka zła, gdyż całkiem dobrze ukazano bliską relację ojca z córką. Scena z ciężarówką trzymała w napięciu, mimo że każdy kto oglądał trailer wiedział co się wydarzy. Strata i cierpienie Louisa były moim zdaniem namacalne, lecz tego szaleństwa z książki tu brak.

    Zmiana zakończenia to chyba największy minus filmu. Całkowicie zniszczyło mroczny klimat książki i to przerażające niedopowiedzenie "'Darling' it said". Zupełnie nie rozumiem dlaczego to zmienili na jakieś łopatologiczne, familijne walking dead. O ile sam film nie był zły, tak końcówka pozostawia wiele do życzenia i po prostu nie pasuje do całości. Zdecydowanie wolę stare zakończenia z książki i oryginalnego filmu.

    Pozdrawiam

  • KJO_2 ocenił(a) ten film na: 7

    klikk12 Czy dobrze mi się wydaje, że pierwsza scena w filmie jest kontynuacją tej ostatniej? tzn że Gage'a też zabili po wyciągnieciu go z auta?

  • klikk12 ocenił(a) ten film na: 7

    KJO_2 Dokładnie tak.

    Nie podoba mi się taka zmiana książkowego zakończenia, które było idealnie niedopowiedziane i przerażajace.

    Pozdrawiam

  • KJO_2 Dzieki, dobrze Ci się wydaje ale bez Twojego komentarza nie zwrócił bym na to uwagi, lubię takie ciekawostki, jeszcze raz dzięki.

  • klikk12 A jakie bylo zakonczenie w ksiazce? Takie jak w alternatywnym zakonczeniu filmu?
    Czyli https://www.youtube.com/watch?v=R-SyWg-gzFc ?
    Czy jeszcze jakies inne?
    Nie czytalem ksiazki ani nie ogladalem pierwowzoru, tylko jakis fragment drugiej czesci, ktory pewnie i tak nie mial nic wspolnego z ksiazka. Bo nie przepadam za horrorami, ale z ciekawosci obejrzalem remake i sie zastanawiam jak wygladala oryginalna koncowka.

  • klikk12 ocenił(a) ten film na: 7

    Pijany_Mistrz Ameryki nie odkryję jak napiszę, że książka była o wiele lepsza.

    SPOILER

    W książce to Gage’a potrąca ciężarówka. Louis zakopuje go na cmentarzysku, podczas gdy Rachel przebywa wraz córką u swoich rodziców w Chicago. Rachel decyduje się wrócić do Ludlow, kiedy Ellie informuje ją, że przyśnił jej się Victor Pascow ostrzegając przed katastrofalnym błędem Louisa. Rachel wraca sama do domu, gdzie zostaje zabita i częściowo zjedzona przez zombie Gage’a, w czasie gdy Louis śpi. Gdy Louis budzi się, zastaje zwłoki żony i szarżującego zombie Gage’a. Wszystko to doprowdza go do szaleństwa. Zabija Gage’a i zabiera zwłoki Rachel na cmentarzysko, wierząc, że ostatnio „wskrzeszenie” się nie udało, bo za długo z tym zwlekał. Książka kończy się na tym jak osiwiały Louis układa pasjansa w kuchni i słyszy jak otwierają się drzwi. To oczywiście Rachel, nie wiemy tylko, czy ta prawdziwa, czy zombie. Wszystko się wyjaśnia, kiedy Rachel przemawia do niego zmienionym głosem i mówi „kochanie”. Koniec. Nie wiemy co dalej z Louisem, czy został zabity, czy zabił Rachel. Ale raczej zginął, bo w połowie książki Ellie miała sen, że leżał w kuchni martwy.

    Pozdrawiam.

  • conneryfan ocenił(a) ten film na: 7

    Narcoser ja też daję 7 ^_^

    a moja recka:
    Jest miejsce głęboko w lesie, gdzie możesz przywrócić do życia ukochane zwierzątko,
    Jednak nie jest to już ten kotek jakiego pożegnałeś.
    Film mroczny, klimatyczny i miejscami przerażający.
    Twórcy odrobię przegięli z obrzydliwymi efektami i kiczowatym zakończeniem,
    jednak całość trzyma wysoki poziom.
    Scena z cysterną wgniata w fotel i mrozi krew.

    Smaczny kąsek dla horroromaniaków.

  • Narcoser Końcówka rozczarowuje bardzo. Uwaga spojler!
    Zwłaszcza, ze główny bohater miał sobie uświadomić , ze smierć to coś ostatecznego z czym trzeba się pogodzić, nawet , jeżeli to smierć dziecka. Dla mnie to jest smutne przeżycie , bo sama mam dziecko i wiem, ze zanioslabym na jakikolwiek cemtarz , byle żyło . I o to chodzi w powieści . To nie jest głupi horror zombie. King taki nie jest. Polecam książki , bo od tego zaczęła się moja miłość do Kinga.