Pierwsza ze złotych malin, które oceniłem tak nisko, a oglądałem praktycznie wszystkie do 1999(poza Leonardem i chyba filmem z 83) i żaden nie był tak tragiczny jak to. Film jest tandetnym dziełem o tworzeniu gównianego filmu. W tym filmie prawie nic nie gra, ale zacznijmy od jednego pozytywu, ponieważ takowy w tym...