Tylko za często pojawiała się polska "Żubrówka", a zdjęcia i montaż wypadły strasznie amatorsko - może był taki cel. Nie wiem, ale mimo tego jestem bardzo zadowolony z seansu. Hongsheng Jia jako Mardar wcielił się w rolę bohatera tak bardzo, jakby rzeczywiście nim sam był. Szkoda, że 16 lat temu zmarł, bo niewątpliwie...
więcejFilm nie jest może jakoś szczególnie popularny, czy też kojarzony. Warto jednak zwrócić na niego uwagę. Historia sama w sobie nie jest zbyt skomplikowana - opowiedziana prosto, bez zbędnych fajerwerków. Jedyne co może tuatj razić to zbyt słabo rozwinięta psychologia postaci. Mimo wszystko jest to obraz oryginalny i...
Kino azjatyckie zazwyczaj kojarzyło mi się z kopaniem i biciem - co ja osobiście lubię jak np. filmach z Jetem Li - byle fabułka była sensowna. Jednak "Suzhou" to zupełnie inny film. Był rewelacyjny, ale pod innym względem. Ma w sobie "coś", co nie pozostawia człowieka obojętnym. Ja po tym widowisku czułam się jakbym...
więcejmotyw przewodni filmu ...a raczej słowa przewodnie są zaczerpnięte z "Opowieści Murasaki" Lizy Dalby ...a raczej pierwowozoru tej książki, czyli zbioru wierszy poetki japońskiej Murasaki Shikibu a brzmią one ...
"Gdybym miała zniknąć, czy szukałbyś mego imienia choćby i po grób?"
czyli ...
"Uki mi yo yagate kienaba...