Sztuczki

2007 1 godz. 35 min.
7,0 26 878
ocen
7,0 10 26878
7 409
chce zobaczyć
6,2 8
ocen krytyków
{"rate":6.25,"count":8}
{"type":"film","id":325831,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Sztuczki-2007-325831/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Sztuczki
  • Gregory_deVar ocenił(a) ten film na: 7

    Melodyjny i słoneczny obraz. Ładna pocztówka z zapomnianej Polski powiatowej. Tych miejsc, które nie nadążyły za transformacją gospodarczą ale zachowały wewnętrzną pogodność i wiarę w życie. Można powiedzieć, że i tym zapomnianym miejscom, ludziom i budynkom świeci jednak słońce.

    Świetne, na wpół naturszczykowe postacie. Właściwie genialny Damian Ul (jako Stefek) Dziecko marzące i walczące. Używające rozczulająco dziecięcych sposobów (sztuczek), żeby jego świat stał się znowu pełny i kompletny. Żeby był Tata i żeby siostra dostała nową pracę. Nawet jeżeli do tego trzeba kciuków zaciśniętych na deszczu albo dziecięcych żołnierzyków pilnujących dworcowego baru. Albo gołębi szybujących po niebie. Bardzo wdzięczna, ulotna, kobieco-dziewczęca Ewelina Walendziak-Genco (siostra Stefka). Dodatkowego smaku tej postaci dodaje też język, którego się uczy.. Włoski w takim miejscu to ekstrawagancja i powiew nierealności. Ciekawy, odrobinę łobuzerski Jerzy. Świetnie dopasowana do swojej roli Liszowska. Nawet Turek pasuje tu jak rzadko gdzie, nawet ze swoimi mądrościami życiowymi..

  • Gregory_deVar Ja bym powiedziała, że Polska w tym filmie czy w ogóle film wygląda jakby był kręcony w latach 90tych, zdziwił mnie rok produkcji 2007, nie tak zapamiętałam świat swojej młodości. Mam wrażenie, że jest pod tym względem przerysowany podobnie jak Cudowne miejsce z 1994, oba są jakby baśnią, chociaż oczywiście ten tu nie aż tak. Nie dokońca lubię gdy nasz kraj tak się przedstawia, potem tak go widzi świat, rozumiem, że ma to jednak tutaj sens, taka koloryzacja pasuje do tej historii i tego co przekazuje film. Podobała mi się gra całej ekipy, nawet tych którzy z aktorstwem nie mają wiele wspólnego, wyszli... naturalnie, że naturalnie :) Jako najwspanialszą uważam scenę z kloszardem i bułką, tak wiele mówi...ile dla jednych znaczy prosty posiłek i prosty gest, podczas gdy drugim brzydzi się dać psu pieczywa bo się psiutek rozchoruje. Aż łzy mi poleciały...W tamtej chwili sądziłam że ten bezdomny to może ojciec tej dwójki skoro Ela tak postąpiła a tym czasem dziewczyna zwyczajnie nas zawstydziła swoim wielkim sercem, podobnie jak w scenie z jabłkami...