SZYBCY I MARTWI to western, który powstał na fali oscarowego i finansowego sukcesu BEZ PRZEBACZENIA Clinta Eastwooda. W latach 90-ych (przez chwilę) wydawało się, iż western jako gatunek filmowy powróci do łask. Prawdą jest, że w owej dekadzie powstało kilka produkcji spod znaku rewolweru i kapelusza, ale nie...
Może przez to że jest to mój film dzieciństwa, a może tak po prostu, jest to dla mnie film genialny. Muzyka, aktorzy, zamysł, wykonanie wszystko na najwyższym poziomie. Gene Hackman jako John Herod wybitny. Nie umiem specjalnie dostrzec wybitnej gry aktorskiej ale tutaj ją dostrzegam. Za każdym razem gdy go oglądam...
"Szybcy i martwi" to dziś trochę zapomniany, nietypowy western - pewnie przeszedł bez echa, bo nie reżyserował go Eastwood ;). Jego westerny przeważnie zawsze wychwalane są pod niebiosa, choćby były średniej jakości. Mniejsza o to - Sam Raimi zrealizował naprawdę ciekawe kino, które banalność tej produkcji przełożyło...
więcej- żadna kula nie pokona nakrapianego konia XD haha !!! ja jako wielki kinoman wraz z rodzinką znamy texty z filmów...no i tak siedze , nudze sie z bratem...i ni stąd ni zowad dojebał texta " żadna kula nie pokona nakrapianego konia ":D haha...co ciekawe widziałem ten film z 5 lat temu i on tez..i pamietał to ...wesoło...
więcejPo raz enty. Najlepszy western, jaki kiedykolwiek oglądałem.
Plusy: wartka i wciągająca akcja, doborowa obsada i to, co najważniejsze (jak twierdził Jose Ortega y Gasset), czyli charakterystyczne i interesujące postacie. Zdaniem hiszpańskiego eseisty to, co przykuwa uwagę przy czytaniu powieści, to nie przygody,...
trzeba go potraktować trochę jak komiks. Bardzo mi się jako taki przerysowany obrazek podobał. Miał swój niezaprzeczalnie mocny klimat. I popatrzcie: historia zamknięta w swoim własnym świecie widzianym oczyma tej kobiety. Oderwana od wszelkich okoliczności zewnętrznych. Dla mnie to była piękna wizja. Prosta całkiem...
więcej