"TEDDY" pozytywnie mnie zaskoczył. Francuskie kino nie dla mnie, ale tu mnie uwiodło. Dojrzewanie - niby śmieszne, ale śmiertelnie poważne. Wilkołactwo wciąż dobrze się w tej materii sprawdza, ani trochę się nie starzejąc. Do tego super ujecia, kolory i efekty specjalne na szczęście sprowadzone do minimum. No i body...
więcejz elementami horroru. Chłopaka coś gryzie w lesie zostawiając mu kawałek kła i ślady. No i już można się domyślać, że Teddy będzie wilkołakiem siejącym postrach. Trzy sceny zapamiętane dobrze, owłosiony język i jego golenie, wyrywanie długiego włosa prosto z gałki ocznej i zrywanie paznokcia z ręki, robią wrażenie....