Po śmierci żony Michael (Shane Johnson) zaczyna zastanawiać się nad życiem pozagrobowym. Za cel obiera sobie udowodnienie, że zjawiska paranormalne nie istnieją, a spirytyści to zwykli naciągacze. Postanawia nakręcić film, w którym sam zagra główną rolę, pozwalając odprawiać rytuały na sobie samym. Eksperyment jednak wymyka się spod kontroli...
Jak dla mnie film średni, był straszny, ale niczym mnie nie zaskoczył. no i ta rejestracja kamerami(robi to sie już nudne) co drugi horror taki robią... Ale najbardziej to mnie wkurzył główny bohater, tępy idiota, wywołuje demony bo w nie nie wierzy, a potem ma wielkie pretensje jak go jeden opęta i się nad nim znęca....
więcejPo naprawdę wielu horrorach oglądniętych w ostatnich miesiącach, zrobiłam sobie przerwę na
romantyczne komedie (widać po profilu.) Detoks był wskazany, człowiek zaczynał się jarać byle
czym, a opuszczał fajne obrazy. W przypływie depresyjnych nastrojów, trafiłam na film The
Possession o Michael King. I muszę...