Po nalocie na kartel narkotykowy Rama (Iko Uwais) ma nadzieję na powrót do spokojnego i bezpiecznego życia. Rodzinną sielankę przerywa nowe zadanie - zostaje oddelegowany, by pod przykrywką, wykryć korupcję w policji. Misja niesie ze sobą ogromne niebezpieczeństwo, na które narażony będzie nie tylko policjant, ale również bliskie mu osoby.
Zaznaczam, że oczywiście widzę nierealność scen z bijatykami, ale potrafię się od tego zdystansować. Zresztą, która "nawalanka" jest w pełni realna?
Czy naprawdę każdy ochroniarz ważnego bossa w tym filmie czy każdy chcący zabić kogoś innego miał tylko białą broń. Naprawdę nikt tam nie miał zwykłego gnata?:) No rozumiem bijatyki(były super) ale co komu po dwóch młotkach czy kiju jeśli wystarczy jeden strzał. Ech wiem wiem przypieprzam się bo to tylko film...