Trainspotting

1996 1 godz. 34 min.
7,8 225 392
oceny
7,8 10 225392
68 126
chce zobaczyć
8,0 21
ocen krytyków
{"rate":7.952381,"count":21}
{"type":"film","id":989,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Trainspotting-1996-989/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Trainspotting
  • paskowaty ocenił(a) ten film na: 9

    Dla mnie Trainspotting, zdecydowanie.

  • GHX03 ocenił(a) ten film na: 9

    paskowaty Las Vegas Parano ;D
    A tak na serio to Trainspotting zdecydowanie. Requiem to średniak.

  • Skillet ocenił(a) ten film na: 9

    paskowaty Pewnie, że Trainspotting wygra to porównanie. Requiem jest przereklamowane wg. mnie.

  • pan_luki ocenił(a) ten film na: 10

    paskowaty Dla mnie to dwa zupalnie rozne filmy.
    Requiem for a dream to film o narkotykach i konsekwencjach ich brania.
    Trainspotting to film o zyciu. O kumplach, o ich relacjach, o szarej rzeczywistosci i sposobach na radzenie sobie z nia.

  • reggy7 ocenił(a) ten film na: 7

    pan_luki Fakt

  • dannyboi ocenił(a) ten film na: 9

    pan_luki Zgadzam sie.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Hydeist ocenił(a) ten film na: 10

    paskowaty Requiem dla snu jest przereklamowanym filmem dla nastolatków.

  • Hydeist brałaś ?

  • dannyboi ocenił(a) ten film na: 9

    perlalei Ja tak.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    paskowaty To jak porównywać gówno z miodem.
    Trainspotting jest jedyną poprawną odpowiedzią.

  • Snowi ocenił(a) ten film na: 8

    paskowaty Requiem ukazuje ciemną strone ćpania, Trainspotting odwrotnie- jak to fajnie jest się naćpać.
    Requiem - rasowy dramat - Trainspotting - prawie komedia. Porówywanie tych filmów mija się raczej z celem.

  • fairmount ocenił(a) ten film na: 8

    Snowi Nie do końca. Transpotting to raczej tragikomedia. Myślę, że ma równie mocne przesłanie co Requiem. Taki śmiech przez łzy. Wszystko jest cudowne, a świat się wali.

  • reggy7 ocenił(a) ten film na: 7

    fairmount Też tak myślę...

  • Snowi Niezbyt bym się zgodził, że śmierć dziecka czy wciągnięcie w śmiertelny ciąg kumpla to "fajne" przeżycia. Trainspotting jako chyba pierwszy film pokazał, że narkotyki też są przyjemne - bo przecież tylko idiota grzałby w celu złego samopoczucia, moralniaka i destrukcji organizmu. Przełamał pewne tabu (o narkotykach tylko źle), co zresztą (pamiętam) było wytykane w roku premiery. Ale jest moim zdaniem autentyczniejszy, mimo komediowych wątków. Choć te filmy rzeczywiście trudno porównać, jak wśród książek np. Cienką czerwoną linię z Przygodami d.w. Szwejka. Choć wolę Szwejka - absurd najlepiej oddaje tragifarsa.

  • banta ocenił(a) ten film na: 8

    ravQ Zgadzam się. Filmy jak Requem paradoksalnie są właśnie tymi co mogą zachęcić do brania wrażliwą, depresyjną osobę. Mają poezję, która pasuje do ogólnego nieszczęścia. Rozczulają się nad bohaterami. Las vegas Parano było taką komiczną opcją. Ten jest po prostu prawdziwy. Pokazuje jak jest wesoło na dragach, a potem bum gość wywala zasrane prześcieradło na rodziców swojej dziewczyny. W kinie każdy się śmieje, ale to taki śmiech przez szok, nikt nie chciałby przeżyć tego co bohaterowie. Kawa na ławę cała obleśność tego nałogu. Akcja z dzieckiem to jedna z najstraszniejszych w ogóle w kinie. Szczerze nic mnie nie odrzuciło od narkotyków właśnie tak jak ten film.

  • banta Rzeczywiście, los dziecka jest ukazany drastycznie. Trainspotting to także zapis dekadencji, bezsensu pokolenia dorastającego w końcu lat 90. - też się do niego zaliczam, więc film do mnie przemawiał. Wtedy wszystko wydawało się bez konsekwencji, świat nagle bezpieczny, zagrożenia - wyolbrzymiane przez dawne reżimy.
    Ciekawa teoria, że mroczna poezja np. Requiem dla snu może skłonić do szafowania życiem. Przypomina mi się sławny efekt Wertera, gdy po publikacji powieści Goethego przez Niemcy przetoczyła się fala samobójstw.

  • Snowi nazywanie tego filmu komedia jest jak nazwanie dnia swira komedią.

  • The_Szaman ocenił(a) ten film na: 9

    paskowaty Trainspotting dla mnie łatwiejszy w odbiorze i bardziej prawdziwy, a przy tym nie chodzisz po jego obejrzeniu 2 dni do tył jak w przypadku Requiem.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    paskowaty "Requiem for a dream" to bardziej film dla dzieci, mający w prosty, bezrefleksyjny sposób przestrzec przed ćpaniem. Ma przez to pewną wartość, ale jest oderwany od rzeczywistości i mało realistyczny. W gruncie rzeczy puste moralizatorstwo, za to doskonale nakręcone.
    "Trainspotting" to jak dotąd najlepszy obraz poświęcony tej tematyce. Nie ma nawet porównania.

  • Kij_z_tym ocenił(a) ten film na: 10

    paskowaty Requiem spox, ale szanujmy się. Trainspotting to perełka i majstersztyk, nie dobija, nie puszczą go na przyrce, żeby uczyć dzieci jedynego słusznego stylu życia. Requiem jest o dragach i w sumie tylko i li o tym, a Trainspotting is so much more.

  • paskowaty Trainspotting zdecydowanie. Requeiem jest według mnie nastawiony bardziej na szokowanie, ale nie dotyka tak wielu róznych problemów jak ten pierwszy. No a dodatkowo soundtrack z Trainspotting jest genialny.

  • coolhanded ocenił(a) ten film na: 7

    paskowaty Requiem wbija w fotel i pozostaje z Tobą na długo.
    Trainspottinh do jednorazowego obejrzenia.

    Również soundtrack lepszy w przypadku Requiem.