Hej,
film jest genialny. To na początek. Po drugie, niesamowicie spodobał mi się się fragment z samego początky filmu, fantastyczne zgranie energetycznje, klimatycznej muzyki z szalonym biegiem bohatera przez Time Square.
No i po trzecie, czy ktokolwiek mógłby mi pomóc i powiedzieć, jak się nazywa ten świetny...
Film poniżej 0,poprostu nieporozumienie.Koleżanki moje zachwalały tak ten film więc wkońcu obejrzałam...Żałuje straconego czasu.
Czy ktos zna może tytuł piosenki, która leci w zwiastunie na samym końcu, po tych szybko zmieniających się napisach "love, sex, work, life..." i są szybko zmieniające się obrazy.
dla mnie totalny odjazd, swietna fabula, sploty wudarzen i ciekawe zakonczenie , ogladalam z zaprtym tchem , co dalej?o co chodzi?super.polecam
najpierw "Vanilla Sky", później "Abre Los Ojos" i znów "VS". Nawet nie dla porównania, ile dla stworzenia w głowie własnej wersji tej historii...
zastanawiam się, kto pierwszy wpadł na koncepcję tej fabuły.
Czyżby Cameron Crowe, nie skradł pomysłu Panu A.Amenabar'owi? (a może słono zapłacił za scenariusz) ;)
Przecież pierwszy na ekranach pojawił się "Otwórz oczy" (który jednak podobał mi się chyba bardziej niż "Vanilla...").
I piękna Penelope wpisana w rolę...
Nie zgadzam sie w zupełności, film warty obejrzenia nie wzrusza jak "Godziny" ale nie jest też tak ciężki, obsada dobra, tylko obraz Vanilla Sky nie jest dokładnie taki sam w rzeczywistości, aler film ogólnie fajny i dobrze że ciężki bo chociaż tak warto coś przemyśleć a nie oglądać beznadziejne filmy.
Nie powiem, nie jest to proste kino i większość dzieciarni może go nie zrozumieć (przynajniej nie za pierwszym razem ;) Jednak jest to jeden z niewielu filmów którym przyznałem 10 w ocenach.
A co do osób przyznających najniższe możliwe oceny i wyrażających się podobnie do cyt.: "Do niczego Film poniżej 0,poprostu...
Zrobił na mnie spore wrażenie, co prawda siedziałam cały czas w supieniu by nie uciekł mi jakiś istotny wątek i bym była pewna, że wszystko zrozumiałam. Cóż...zakręciałam się w kulku momentach co jest rzeczywistością a co snem i nawet końcówka filmu niezupełnie pomogła mi w 100% by się upewnić co było czym. Film...
Zrobił na mnie spore wrażenie, co prawda siedziałam cały czas w supieniu by nie uciekł mi jakiś istotny wątek i bym była pewna, że wszystko zrozumiałam. Cóż...zakręciałam się w kulku momentach co jest rzeczywistością a co snem i nawet końcówka filmu niezupełnie pomogła mi w 100% by się upewnić co było czym. Film...
"ok, mam juz strój na bal przebierancow ale co bede robil przez pozostale 364 dni ?? " czy jakos tak :)
Zakończenie filmu przyjełam ze słowami "koniec??"...naprawde spodziewałam sie odpowiedzi na to czy jego decyzja okaże się słuszna...
Nasuneło mi sie pytanie...co ja bym wybrała...dalej zyć marzeniami, czy spotkać się z (czasami) brutalną rzeczywistościa...odpowiedzią niech będą słowa konsultanta "słodycz nei jest taka...
Mało jest takich filmów, które zasługują na 10/10 a to jest właśnie taki film. Wciąga, intryguje, wzrusza itp. Serdecznie polecam.
P.S fanom i fankom Toma Cruise mogę powiedzieć, że Tom jak zwykle świetnie zagrał, i jak dla mnie to jedna z jego najlepszych ról.
KIM JEST GŁOWNY BOHATER? CZY MOZEMY SIĘ Z NIM UTORZSAMIAĆ??? Po kilkukrotnym obejzeniu filmu odniosłem wrażenie, że David jest postacią mi bliską. W pewien sposób utożsamiam sie z nim. Czy David jest uosobieniem naszych cech? Czy jest nami wszystkimi????? Jeżeli tak to dlaczego?