Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia

The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring

2001 2 godz. 58 min.
8,0 709 703
oceny
8,0 10 709703
23 738
chce zobaczyć
7,9 23
oceny krytyków
{"rate":7.869565,"count":23}
{"type":"film","id":1065,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Lord+of+the+Rings%3A+The+Fellowship+of+the+Ring-2001-1065/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
  • OzzyBlack ocenił(a) ten film na: 10

    Po 16 latach od premiery Władcy pierścieni - Drużyna pierścienia, ekranizacja dalej mnie wzrusza. Nikt nie zrobił lepszego filmu niż ten. Oglądam go dosyć często i każdego roku wracam po kilka razy. Żadnego filmu nie widziałem więcej razy niż ten. Ta Historia, ten piękny poruszający niekiedy klimat jest tym, którego brakuje mi w dzisiejszych filmach. Jak najbardziej zasłużył ode mnie na 10/10. I oby powstało więcej tak pięknych Historii na takim poziome. Życzę tego aby twórcy tworzyli tak piękne historie jak ta. Pozdrawiam. :)

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    OzzyBlack A ja bym chciał nowego Władcę Pierścieni, powoli zbliża się czas na to, technologia poszła do przodu, do tego można by go zrobić bardziej mrocznym i przypominającym książkę. chętnie w 2021 po 20 latach zobaczyłbym nową "Drużynę"

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 O nie, tylko bez takich pomysłów :P Ta trylogia do dzisiaj wygląda dobrze. Wiadomo, efekty się zestarzały, ale nadal prezentują się lepiej niż te w Hobbicie :P Nie da rady nakręcić lepszego filmu po prostu. Tutaj zagrało wszystko i powtórzyć się tego nie da. Pozatym co Ty byś chciał bardziej mrocznego?

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou Chciałbym np krew. Chciałbym aby Elfy się tak nie świeciły.. Chciałbym inny styl i kolorystykę. Chciałbym aby nie było KILKUSET odstępstw od książki. Chciałbym aby nie było dennych i głupich scen jak Legolas ślizgający się na olifancie czy wątła kobieta przecinająca jednym machnięciem miecza ogromną grubą szyję latającej bestii Nazgula. To, że uważasz, że ten film jak i cała trylogia są idealne wynika z tego, że nie masz do czego jej porównać, nie ma punktu odniesienia. Rodzinie Tolkiena na ten przykład filmowa trylogia się nie spodobała. Mi się spodobała bardzo ale wiem, że można to zrobić jeszcze lepiej i efektowniej. I mam nadzieję, że kiedyś ktoś się za to weźmie. Chętnie wrócę do Sródziemia z nowym stylem, reżyserem, podejściem, aktorami. No a dodatkowo rozwinięta technologia zrobi jeszcze lepszą robotę w samym wyglądzie filmu i ogólnym klimacie.

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Odstępstwa od książki będą zawsze. Zwłaszcza przy ta obszernym materiale. Tutaj i tak większość nie razi, a niektóre są bardzo trafione. Nie tak łatwo było przenieść taką opowieść do trzech filmów z ograniczonym czasem trwania. Tutaj udało się to wyśmienicie. Eowina odcięła w filmie głowę bestii dwoma uderzeniami i nie widzę sensu rozciągać tej sceny, bo nie o to chodzi.
    Nowa, rozwinięta technologia nic dobrego nie wniesie. Wystarczy spojrzeć na Hobbita, trzecia część to praktycznie 90% efekty specjalne, a wszystkie nocne sceny są rozjaśnione, by w 3d wyglądało dobrze. Druga próba podjęcia tego samego tematu się po prostu nie uda tak dobrze. A na pewno nie zbierze tylu pozytywnych recenzji i nie stanie się takim klasykiem.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou Uda się uda, dlaczego miałoby nie? Skąd wiesz czy Jackson to największy geniusz którego nikt nie prześcignie? Nie masz takiej pewności. Co do "Hobbita" - to technologiczny potworek, tutaj sama technologia nie jest niczemu winna a jej beznadziejne użycie. Widać, że to wszystko było robione bez pasji i na odwal a CGI momentami to fuszerka. Oglądam sobie właśnie trylogię "Władcy" w wersji rozszerzonej bardzo uważnie w kawałkach i niektóre lokacje i plenery są świetne ale niektóre już nie tak bardzo, dałoby się zrobić to lepiej, niektóre efekty meczą oczy, ja osobiście chciałbym nowego "Władcę" po 2020 bo czemu nie?

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Ja nie chciałbym. Jestem przekonany że za drugim podejściem to nie będzie już takie dobre. Tej historii nie powinni już ruszać i kręcić od nowa. Niech nakręcą inną trylogię fantasy, która choć w połowie będzie tak dobra jak WP ;) Wielka szkoda że tak zepsuli Hobbita, to naprawdę mogły być świetne filmy...

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou "Niech nakręcą inną trylogię fantasy, która choć w połowie będzie tak dobra jak WP"

    No problem w tym, że nie da rady bo nie ma tak dobrego materiału źródłowego jakim jest oryginalna KSIĄŻKA.

    A zekranizować książkę Tolkiena na nowo można, moim zdaniem jeszcze lepiej, przecież to nie będzie remake filmu Jacksona tylko zupełnie nowy film. WP Jacksona nie miał aż tak ogromnego budżetu, spokojnie w obecnych czasach każda z części mogłaby mieć DWUKROTNIE większy budżet niż stara Trylogia. To by było coś - nowa lepsza technologia, co najmniej 2 razy więcej pieniędzy, nowy reżyser i scenarzyści, nowy styl i podejście. Ja z przyjemnością bym obejrzał a Ty byś sobie został przy swoich starych filmach i tyle. Zresztą syn Tolkiena powiedział, że holywoodzka adaptacja trylogii jego ojca "nie oddaje wiernie jej magii." On raczej wie co mówi, więc można spróbować podołać temu zadaniu na nowo. Jak widać jest jeszcze pole do popisu.

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Jedyne czemu by chcieli podołać przyszli twórcy tego filmu, to zarobienie jak najwiecej pieniedzy. Znaczy to by pewnie było priorytetem studia, jeżeli budżet byłby tak duży.
    A Moze sam Tolkien by powiedzial że jednak oddaje ? Kazdy odczuwa tą magie w inny sposób i nie da sie tego przedstawić tak by wszyscy czuli to co podczas czytania ksiazki ;) Chyba że polecieliby 1:1 z kazda sceną, ale czy to by bylo takie dobre to nie wiem.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou No i dobrze, bo za taką pracę tysięcy ludzi trzeba zarobić, to chyba zrozumiałe? To nie wolontariusze:) A co do priorytetów.. Myślę, że przy tak wielkim dziele priorytetem byłoby próba stworzenia czegoś co przejdzie do historii, próba przebicia Jacksonowskiej trylogii..

    Hobbit - ten to naprawdę był robiony dla kasy i na odwal, zrobili z tego trylogię i widać nawet się nie starali.

    "A Moze sam Tolkien by powiedzial że jednak oddaje ? Kazdy odczuwa tą magie w inny sposób i nie da sie tego przedstawić tak by wszyscy czuli to co podczas czytania ksiazki ;) "

    No racja, więc dlaczego nie spróbować kiedyś w przyszłości właśnie oddać tę magię na nowo, w jakiś inny sposób, może jeszcze lepszy albo bardziej wiarygodny? Przecież nikt na tym nie straci, ja jestem na tak ale za jakieś jeszcze 10 lat, pożyjemy zobaczymy.

  • Rockman92 Dołączę sobie do dyskusji;

    Jakkolwiek też zmieniłabym w tej ekranizacji nie jedno, tak uważam, że jest ona na tyle dobra, na tyle dopracowana, że robienie tu nowej wersji byłoby co najmniej głupotą.
    To prawda - nie musi z założenia wyjść gorzej, ale gotowa jestem się założyć o wiele, że tak właśnie by wyszło.

    Zamiast tego wolałabym żeby nakręcili Silmarillion - (choć po Hobbicie boję się tej możliwości za razem) - lub raczej jedną z zawartych tam opowieści; Jakkolwiek całość książki jest dość problematyczna, tak dane historie są już dobrym materiałem na scenariusz. Historia Berena i Luthien, Tuora, czy Turina (choć bardzo bym się obawiała zobaczyć pierwszą z nich na ekranie).
    Acz w szczególności z "Dziećmi Hurina" mogliby spróbować. Swoją drogą ekranizacja tej książki jak najbardziej pasuje do mroczniejszego klimatu, krwi, czy nie-świecących elfów (acz technicznie gdy mówimy o Władcy, a więc i Trzeciej Erze, to świecenie było uzasadnione).

    Podsumowując, nawet na Śródziemiu mamy jeszcze dużo dobrego materiału na nie jeden film. Nie ma więc moim zdaniem celu ruszać czegoś, co raz wyszło świetnie i trudno będzie to powtórzyć. Zamiast tego lepiej skupić się na nowych filmach i tworzyć/ekranizować kolejne dobre historie, zamiast mieć jedną w kilku wersjach.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    asa111 Jednak reszta historii nie umywa się do Władcy, dodatkowo trudno by było z tych opowieści zrobić zbalansowany film. No ale niech próbują, czemu nie.

  • Rockman92 Nie umywają się pod względem dopracowania i szczegółowości w przedstawieniu historii. Fabularnie natomiast niczym nie odstają. Trudno też, gdy mówimy o całości. Natomiast pojedyncza historia na pojedynczy film poradzi sobie jak najbardziej.

    (i tu najbardziej myślę właśnie o dziejach Turina, czy Tuora, powiększonych o historię ich ojców, jak i o Nírnaeth Arnoediad - i biorąc pod uwagę że z malutkiej Bitwy Pięciu Armii zrobiono cały długi film, to i wszystkie powyższe fragmenty bez trudu można by przekształcić w trylogię (na początek Hurin i Huor zakończone Nírnaeth, następnie Dzieci Hurina, następnie Tuor i Gondolin - do każdego 10 minut prolog z tłem historycznym i całkiem przyzwoicie mogłoby to wyjść)).

    - i nie mówię tym samym że widzi mi się rozciąganie (czy co gorsza dopisywanie) treści jak do Hobbitów, acz mając do wyboru to, albo remake Władcy, chyba wolę by spróbowali swoich sił na świeższym materiale.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    asa111 Czemu nie ale trzeba by było napisać dobry scenariusz żeby przekuć to na filmy. WP był na pewno łatwiejszy pod tym względem do sfilmowania. Dochodzi do tego kwestia zainteresowania widzów. Fani twórczości Tolkiena oczywiście pójdą do kina nawet na kolanach ale reszta? To już nie będzie tak łatwo. No ale dobry marketing może zdziałać cuda.

  • OzzyBlack ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Nie przeczytałem wszystkich waszych wypowiedzi. Ale. Jest mnóstwo rzeczy, które odstają od książki. Ale przynajmniej nie jest to rozjazd jak przy trylogii Hobbita. Jak dla mnie cała trylogia po 10 latach (trylogia władcy) dalej wygląda lepiej niż większość dzisiejszych filmów...Ba! Nawet bym się obawiał remastera filmu, bo po dzisiejszych produkcjach, mam wrażenie , że ktoś spartoli sprawę i tyle. Lepiej pozostawmy rzeczy takimi jakie są.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    OzzyBlack A jednak moje marzenie może się ziści i to nawet w ciekawszej formie bo w formie wysokobudżetowego serialu. I o to chodzi.

    http://www.antyradio.pl/Film/News/Wladca-Pierscieni-bedzie-k...

    A wy fani filmu bądźcie wierni swoim przekonaniom i ideałom i jak wyjdzie serial Władca Pierścieni to go NIE OGLĄDAJCIE. Bądźcie konsekwentni :)

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou A jednak ruszą tę historię bo zrobią wysokobudżetowy serial. Ale ty go nie oglądaj, bądź konsekwentny.

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Oczywiście zobaczę, aby się przekonać jak kiepsko to wyszło. Idiotyczny pomysł.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou hyhyhy no nie wiem czy idiotyczny, odtwórca roli Sama mówi, że wręcz przeciwnie:

    http://www.antyradio.pl/Film/News/Sean-Astin-komentuje-pomys...

  • Joecrou ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Za to odtwórca roli Gimliego mówi zupełnie co innego ;) http://www.antyradio.pl/Film/Seriale/Aktor-grajacy-Gimliego-...

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Joecrou Głupek i tyle, trylogia Jacksona została również zrobiona dla... pieniędzy. Zaskoczenie? Sam je dostawał...

  • Rockman92 Wiem, że mamy w kwestii powstawania serialu inne zdania, ale najpierw sam wyciągasz argument sugerujący jakoby to aktorzy z Jacksonowskiej trylogii byli (a nie powinni być) w tym temacie jakimiś szczególnymi autorytetami. Po czym gdy kolejny z obsady ma inne zdanie wyzywasz od głupków.

    Wszystko na tym świecie jest robione dla pieniędzy, ale nie wszystko TYLKO dla pieniędzy. PJ miał na Władcę pomysł i włożył w ten film dużo pasji. Jeśli i Amazon ma swoją wizję proszę bardzo - ale aktualnie wygląda to raczej na "chcemy swoją własną Grę o Tron".

    Wiemy że serial będzie, nie ma sensu już kłócić się o to czy to dobrze czy źle. Na pewno jest rajca w tym, że filmy nie są bezbłędne i wiele można zrobić lepiej. Kwestia jednak w tym, że statystycznie patrząc remaki zbyt często pozbawione są pierwotnego klimatu, a możliwości komputerowe zbyt rozleniwiają. Sama jestem zdania, że lepiej tego nie ruszać a zająć się inną treścią, więc cieszy mnie choć to, że planują umieścić w serialu wydarzenia z przed filmów.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    asa111 No wyzywam od głupków, droga koleżanko, ponieważ John Rhys-Davies nie przedstawił jakichkolwiek argumentów dlaczego tak uważa, ot : ''zrobione dla pieniędzy! Tolkien przewraca się w grobie!" eta wsjo... No sorry... Głupek niestety..

    Za to Sean Astin coś tam sensownego powiedział. Że tak duża trylogia może się sprawdzić w serialu ze względu właśnie na samą długość takiego serialu. Ogromna ilość materiału i wiele godzin kręcenia. Sam by chciał spędzić w Morii 5 godzin przed telewizorem. A tak jak mówisz, dodatkowo ciekawe jest to, że akcja zacznie się jeszcze przed TLOTR. Czyli szykują się lata oglądania wysokobudżetowego serialu w najwspanialszym świecie fantasy więc ja tu nie widzę problemu, raczej malkontenci go widzą.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Heller1304 Widzę nie wytrzymałeś nerwowo już więc obrażasz, to właśnie jest dowodem twojego braku inteligencji:) Brak ci argumentów :)

    Kim ty jesteś żeby mnie tu pouczać albo przewidywać przyszłość odnośnie serialu? Wracaj do lekcji.

  • Heller1304 ocenił(a) ten film na: 9

    Rockman92 A Ty wracaj do swojej śmieciarki. Masz jeszcze kilka ulic do objeżdżenia.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Heller1304 Nie masz szacunku do pracy np śmieciarza bo pewnie nadal na garnuszku starych siedzisz w pokoju przed kompem i się wyżywasz w postach, pryszczaty nerdzie xD

  • Heller1304 ocenił(a) ten film na: 9

    Rockman92 Skoro jesteś tak bardzo przeciwko tej serii, to czemu wystawiłeś jej ocenę 9? Jak dla mnie jesteś żałosnym trollem, który tylko prowokuje ludzi. Na dodatek wypisujesz rzeczy, które kompletnie imają się z prawdą. Czytając Twoje wypowiedzi wnioskuję, że to Ty jesteś jakimś smarkaczem, który nie pokończył szkół, a najlepszym dowodem jest to, że wyzywasz czyichś rodziców od "starych". Jeśli Ty tak nazywasz swoich rodziców i nie masz do nich szacunku, to nie mój problem.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    Heller1304 Pokaż mi gdzie napisałem, że jestem przeciwko serii Jacksona. Skoro chcesz brać udział w dyskusji to najpierw się naucz czytać ze zrozumieniem. 9/10 ocena wysoka i to jest ocena jak na tamte lata. To nie zmienia faktu, że można obecnie to zrobić jeszcze lepiej m.in. poprzez rozwiniętą technologię i więcej godzin samego materiału.

    "Na dodatek wypisujesz rzeczy, które kompletnie imają się z prawdą"

    "mijają" jeśli już. Pokaż mi te "rzeczy", chętnie je przeczytam.

    No z czym do ludzi.... Naucz się jakoś sensownie argumentować swoje wypowiedzi najpierw.

  • Joecrou Ja bym zdecydowanie bardziej wolał serię filmów, albo serial (jakości Gry o Tron) na podstawie Silmarilionu i Niedokończonych Opowieści. Po co na nowo kręcić to samo skoro można rozwinąć temat. W Silmarilionie drzemie potężna siła filmów fantasy, tyle że budżet mógłby nie wytrzymać takich wydarzeń jak zniszczenie Gondolinu, Wojna Gniewu lub zatopienie Numenoru....musieliby się naprawdę wysilić. Tutaj dopiero panuje mroczny klimat. Film o Berenie i Luthien, O Dzieciach Hurina, o Tuorze, O Feanorze (jego buncie i wygnaniu)...można kręcić i kręcić...Władcę Pierścieni przeczytałem 3 razy, film obejrzałem nawet nie wiem ile, więc wolałbym coś świeżego.

    A tak przy okazji czy jest tu ktoś kto przeczytał już nowo wydaną, opracowaną przez Christophera Tolkiena powieść 'Beren i Luthien'?? Chcę sobie kupić, ale już teraz zastanawiam się czy napisana jest w stylu ''Dzieci Hurina'' czy 'Niedokończonych Opowieści'' z dopiskami/tłumaczeniami itp??

  • Popow85x2 Nawet historia samego Saurona byłaby super ciekawa z czasów kiedy miał na imię Mairon, był uczniem Aulego i należał do tych dobrych. Dopiero Motgoth przeciągnął go na swoją stronę i mianował swoim Generałem....Czarnoksiężnik, Władca Wilkołaków, Aulendil, Tar-Mairon, Annatar i wreszcie Sauron...wszystkie jego wcielenia brrr ;)

    Fingolfin...

    Albo historia mrocznych/ciemnych elfów jak Eol i jego syn Maeglin oraz Aredheli...potem Gondolin, Turgon, Idril, Tuor...

    Doriath...

    i tak dalej i tak dalej...

  • Popow85x2 Film o Sauronie też bym chętnie zobaczyła, zwłaszcza z wyszczególnieniem historii w Eregionie i Numenorze - nadal mam cień nadziei że remake choć skubnie te wątki - (do czasów dobrego Mairona bym się jednak nie cofała, bo nic o tym nie wiemy, a szkoda dopisywać treść, co zwyczajem nie wychodzi). Tak samo Beren i Luthien (choć tu bałabym się o wykoannie), Tuor i Gondolin, Dzieci Hurina, Feanorianie i reszta - to wszystko aż się prosi o filmy.

    Berena i Luthien czytałam - raczej jest bliższe NO niż Dzieciom Hurina. Komentarze i opisy od Christophera przewijają się w trakcje. Książka zawiera trzy wersje opowieści; z Zaginionych Opowieści (wersja z Tevildo), oraz fragmenty poematu Lay of Leithian (po polsku i w oryginale) przeplatające się z wersją prozatorską (znaną już z Silma).

  • asa111 Rozumiem, czyli jakoś specjalnie historia nie została rozwinięta, tylko Christopher przedstawił kilka możliwych wersji, ok...dziękuje ;). I tak pewnie przeczytam.

    Co do czasów Mairona, to bardziej miałem na myśli jakiś fajnie skonstruowany prolog-wprowadzenie do świata, tak jak to zrobili w 10 minut w Drużynie Pierścienia. Jest to do wykonania. Wyjaśniłoby to na przykład skąd Sauron miał tak ogromną wiedzę na temat tworzenia (np. pierścieni), a to dlatego, że kiedyś uczył się od Aulego. Każdy film na podstawie Silmarilionu mógłby zacząć się takim prologiem. (I śmieszne byłoby zobaczyć Mairona spacerującego gdzieś nieopodal Olórina (Gandalfa) po Valinorze, chociaż nawet w prologu byłoby to ciężkie do pokazania, chyba że sam lektor by wspomniał o tym , że Ci dwaj w przyszłości stoczą ze sobą bitwę w Śródziemiu).

  • asa111 A posiadasz może wiedzę na temat nie przetłumaczonej na polski sagi ''History of Midle-earth''?? Nigdy się do niej nie zabrałem, a tam też chyba dużo ciekawych historii jest.... z tego co mi się wydaje jest legenda o smoku Scatha, który gnębił lud Rohirrimów... może coś więcej o Królestwie Angmaru?

  • Popow85x2 Obawiam się, że zarówno Ainlindale jak i Valaquenta byłby by boleśnie problematyczne nawet do prologu, bo oba zahaczają w mniejszym bądź większym stopniu o pewną abstrakcyjność. Choć przyznam, Sauron może nawet faktycznie nie jest szczególnie kłopotliwy.
    (i owszem Mairon, Olórin czy jeszcze Curumo, spacerujący gdzieś obok siebie jak gdyby nigdy nic było by widokiem co najmniej pięknym - w ogóle o ile zabawniej ogląda się filmy ze świadomością że ta trójka (w każdym razie na pewno dwójka) dobrze się swojego czasu znała.

    Historia Śródziemia w oryginale niestety na ten moment mnie pokonuje, więc wiele ci nie powiem. Jedynie tom trzeci (Lays of Beleriand) i dziesiąty (Morgoth's Ring) trochę pomęczyłam z uruchomionym na komputerze słownikiem. (na Scathe i Angmar tu nie trafiłam - Z tego co obiło mi się o uszy właśnie od dziesiątki warto tę serię zaczynać, bo wiele jest tu ciekawych tekstów (na szczęście część z nich krąży sobie w wersji polskiej w Internecie, ułatwiając bardzo życie). Po trzeci tom sięgałam głównie ze względu na Berena i Luthien - teraz po polsku mamy już fragment tej ballady w nowo wydanej książce - niestety nie całą - brakuje fragmentów o Thingolu, Melianie, Morgothcie, (...) , ponieważ tu fragmenty skupiają się raczej na samej historii tej dwójki i rzeczach istotnych dla fabuły, niż przepisywaniu całej ballady.

  • asa111 To muszę kiedyś poszukać chociaż tych polskich tłumaczeń...

    W jakimś filmie już widziałem takie fajne wprowadzenie, które również zahaczało o abstrakcję....mitologi greckiej. Jeśli mnie pamięć nie myli to było ''Starcie Tytanów''.

    W takim prologu pokazaliby Valarów, najistotniejszych Majarów, pierwszych elfów, tworzenie orków przez Morgotha i z pewnością (jako ukłon wobec fanów filmów, którzy raczej nie ogarniają całej historii) Galadrielę. Nie pamiętam tylko w tym momencie kiedy ona się urodziła. W czasie podróży do Valinoru czy dopiero na miejscu. We Władcy Pierścieni była już jedyną przedstawicielką Rodu Noldorów, Elfów Godnych.

    Widząc umiejętności Legolasa (Sindara, elfa Szarego) zastanawiam się jak pokazaliby najlepszych wojowników Noldorskich jak Feanora, Fingolfina, Finroda czy Glorfindela którzy byli znacznie, znacznie zręczniejsi...w końcu w pojedynke walczyli czy to z Morgothem, Sauronem, Gothmogiem (Generałem Balrogów) czy innymi Balrogami. I jak w tym wszystkim odnaleźliby się najlepsi wojownicy ludzi (Beren, Hurin, Huor, Turin, Tuor), nie mówiąc o krasnoludach (Krasnoludy z Belegostu, Azaghal który sam atakował Glaurunga ojca smoków)...a to wszystko byłoby chyba pikuś do pojedynku Earendila z Ancalagonem... patrząc na dzisiejsze efekty specjalne musieliby się ostro postarać żeby nie wyglądało to tak bajkowo jak np. w Strażnikach Galaktyki.

  • Popow85x2 Tłumaczenia na forach tolkienowskich chyba głównie się przewijają.
    A Galadriela jako najmłodsze dziecko Finarfina urodziła się w Valinorze (jak również jej ojciec).

    Mam dużą obawę jak mogli by przedstawić tych wszystkich wojowników i wszystkie te sceny na ekranie. Jakby taki przykładowo Maedhros wyskoczył - około 2.5 metra wzrostu, adekwatna budowa, a zaczął by odstawiać takie popisy jak Legolas, który a to nie podlega fizyce, a to sobie kica po mumakilach, a to lata głową w dół na nietoperzach. No nie - chyba bym wyłączyła taki film.

    Ale apropo też, taką Nirnaeth Arnoediad bym bardzo chciała zobaczyć na ekranie. Wszystkie bitwy z LOTRa to przy tej nic. Ale porządnie wykonaną - z pełnią patosu, emocji i końcowo tej beznadziejności. I przede wszystkim z odpowiednim ograniczeniem wiekowym, bo jakby zrobili radosne 7+ (jak w Hobbicie) wszystko szlak by trafił. Ogólnie Silmarillion jak sądzę potrzebowałby przynajmniej 16+ żeby zachować klimat i powagę (a to niestety ogranicza publikę, a więc jest mniej opłacalne).

  • asa111 Z tego co można wywnioskować z tekstów elfy nie robiły nic co podlegałoby fizyce...ktoś tak zręczny potrafiący walczyć w pojedynkę czy to z Balrogiem, z Sauronem czy Morgothem (istoty o ogromnych rozmiarach) żeby ich zranić gdzie indziej niż w kostkę lub łydkę jest zmuszony skakać jak Legolas po mumakilach...przynajmniej ja tak to widzę. Nie mówię tu o scenach z nietoperzami, albo skakaniu po głowach orków, bo to to jakaś parodia była. Elfy nawet przy swoim wzroście miały tak lekki chód, że nie było ich słychać, a na śniegu nawet się nie zapadali, więc czemu mieliby nie skakać tak wysoko i z akrobatyczną zręcznością. Myślę jednak że przy takiej walce posługiwali się również jakąś wewnętrzną mocą/magią co powinno być widoczne na filmie. Z resztą rody ludzi wywodzące się od Earendila też byli swojego rodzaju nadludźmi, bo niejednokrotnie współzawodniczyli z elfami na polu bitwy, żyli też o wiele dłużej niż zwykli ludzie.
    Mnie bardzo interesowałoby zobaczenie krasnoludów z Belegostu w walce ze smokami, ponieważ w tym się specjalizowały...lepiej niż inni wytrzymywali ogniste ataki i wysoką temperaturę, byli nie do zajechania.

    A co do klimatu to oczywista sprawa. Coś jak Hobbit nie miałoby prawa istnieć, ale tak jak napisałaś...filmy są robione pod publikę. Ja osobiście nie widzę kolorowej wersji Dzieci Hurina. Historia jest krwawa i dramatyczna jak np. Makbet czy Hamlet...poza tym większa część Beleriandu była wtedy spowita ciemnością dzięki czemu orkowie poruszali się po krainie bez ograniczeń. Dobrzy dostawali wtedy nieźle w kość, albo byli niewolnikami. Tylko dobrze ukryte królestwa, albo niedostępne twierdze dawały radę odeprzeć ataki armii Morgotha. A raczej przetrwały dopóki były ukryte.

  • Popow85x2 Wszystko jednak skłania się do tego, jak ukazujemy to na ekranie. Co innego robić coś w ogóle, a co innego robić to dobrze - realnie. Ze śniegiem wszyscy wiemy jak było, lrkki chód czy skakanie ponad normę nie jest niczym dziwnym, ale czy Legolas skaczący po odłamkach spadających wieży w Bitwie Pięciu Armii wyglądał dobrze i realnie - niestety nie. Jakaś moc/magia też oczywiście robiła tu swoje - bez tego przykładowo Finrod o własnych, cielesnych siłach nie zdołał by zerwać łańcuchów i tym samym ocalić Berena. Nie mówię więc, że Elfowie nie mają mieć takich a nie innych umiejętności, ale żeby ekranizacje nie robiły z tego bitewnych parodii, jak wspominania wieża, nietoperze, czy beczki.

    (Marginesem Balrogowie nie byli jacyś znów gigantyczni, a taki Morgoth bo incydencie z Fingolfinem faktycznie miał zranioną jedynie stopę).

  • asa111 Sam się śmiałem jak pisałem o tej stopie ;)
    Balrogowie jakimiś olbrzymami nie byli, ale jednak na polach bitwy górowali nad wszystkimi wzrostem (Raczej zdecydowanie więksi niż trolle)
    I kolejna 'piramida'....jak Balrogowie walczyli z Ungoliantą. Ona była przeogromna. Ci to musieli być skoczni dopiero.... w końcu to Majarowie.

  • Rockman92 Może za sto lat niech robią remake, gdy już umrą ci co mają świetne wspomnienia oryginalnej trylogii.

  • Rockman92 ocenił(a) ten film na: 9

    sharky_cross_over Albo jak najszybciej niech zrobią a psychofani Jacksona niech po prostu nie oglądają i po problemie.

  • Anthrax91 ocenił(a) ten film na: 10

    Rockman92 Ciekawe jak Władca Pierścieni wyglądał gdyby nakręcić go dziś. Wyobrażam sobie podobną paćkę CGI jak w Hobbicie oraz obowiązkowa poprawność polityczna. Czarnoskóre elfy, Legolas silną i niezależną kobietą, Aragorn uciśnionym murzynem którego dotknął rasizm, a Gandalf Azjatą czy coś takiego :P Warto byłoby też dodać jakiś związek homoseksualny, idealnym kandydatem wydaje się Frodo i Sam albo Merry i Pippin.

  • Rockman92 nie

  • Smok_Eustachy ocenił(a) ten film na: 10

    OzzyBlack Nowa Nadzieja jeszcze jest. W sensie Gwiezdne Wojny.

  • sebogothic ocenił(a) ten film na: 10

    OzzyBlack Trylogia Władcy Pierścieni nigdy się nie zestarzeje w przeciwieństwie do Hobbita. Cały Hobbit to cienizna. Wszystko sztuczne, plastikowe i bez polotu. Władca Pierścieni miał to coś. Powstawał na przełomie XX i XXI wieku, więc nie wpakowano w niego masy efektów specjalnych. Nawet w ciekawostkach wystarczy poczytać ile wysiłku kosztowało scenografów stworzenie poszczególnych lokacji, które nie były w całości wygenerowane komputerowo. Ilu statystów brało udział w poszczególnych scenach. Ten rozmach nawet dziś robi olbrzymie wrażenie. Wszystko zrobiono ze smakiem, więc nic dziwnego, że do dziś te filmy trzymają się świetnie. Druga trylogia Star Wars powstawała w mniej więcej tym samym okresie, ale tam twórcy poszli maksymalnie w komputerowe efekty specjalnie. Dzisiaj stara trylogia SW nadal zachowuje klasę po zremasterowaniu i dodaniu/poprawieniu efektów specjalnych, a ta nowsza razi sztucznością. Tak samo Hobbit miejscami wygląda jak gra komputerowa i z każdym rokiem coraz bardziej te filmy będą się starzeć, a trylogia Władcy Pierścieni zachowa klasę. Może kiedyś doczeka się jakiegoś lekkiego liftingu, wzbogacenia efektów specjalnych i dostosowania do wyższych rozdzielczości jak stara trylogia Star Wars.

    Ponadto ważny jest sam materiał źródłowy. Trylogia Władcy Pierścieni powstała ze składającej się z sześciu części książki liczącej łącznie ok. 1400 stron (oczywiście to zależy od wydania). Natomiast Jackson z cieniutkiego (pod względem objętości książki - jakieś 250 stron, ponownie to też zależy od konkretnego wydawnictwa) Hobbita zrobił trylogię. Oczywiście weszła tutaj komercha i chęć zarobienia jak najwięcej, bo pomnożyli zyski razy trzy. Do tego dochodzi fakt, iż już główny bohater Hobbita mnie irytował. Może i Frodo też zbytnio nie zapadał w pamięć i nie dawał za bardzo się polubić, ale był spoko. Natomiast Bilbo w wykonaniu Freemana odrzucał od początku. Może i taki miał być, ale faktem jest, iż nie pałałem do niego sympatią i nie polubiłem go ani trochę. Już Gollum wydawał się bardziej sympatyczny.

    Do trylogii Władcy Pierścieni powracam regularnie i to w wersji reżyserskiej, gdzie każdy z filmów trwa niemal 4 godziny. Chyba nigdy mi się nie znudzą. Uważam, że filmy mają nawet przewagę nad książkowym oryginałem przez który miejscami trudno mi było przebrnąć. Te wszystkie rozwleczone opisy, w stosunku do tego, że niewiele się działo miejscami potrafiły znudzić. Oczywiście Tolkienowi należy się szacunek za świat jaki stworzył, niezwykle szczegółowy z historią sięgającą tysięcy lat, choć też mimo wszystko dość enigmatyczny. W filmach mamy za to przepiękne zdjęcia, fenomenalną muzykę Howarda Shore'a, no i nawet kilka wątków humorystycznych się znalazło, których brakowało w książkach, jak wzajemne docinki Gimliego i Legolasa, czy różne akcje Pippina i Merry'ego. Nie mówiąc już o tym, że późniejsze dzieła z gatunku fantasy czy to filmy, seriale, gry czerpały garściami z filmowego Władcy Pierścieni. A i sam pierwowzór zyskał drugie życie.

  • ByrekK ocenił(a) ten film na: 9

    OzzyBlack Obejrzałeś całą trylogię, czy tylko drużynę?

  • OzzyBlack Wiem, że sprzed kilku lat ale wciąż na samej górze. Fascynuje mnie strach przed powrotem do starych filmów. Widziałem cała trylogię niezliczoną ilość razy. Zawsze cały dzień spędzając przed ekranem i wchodząc w ten cudowny świat. Niestety pomimo 20 lat wciąż nie powstało nic co mogłoby dorównać LOTR. Niestety ponieważ bardzo bym chciał zobaczyć taki świat na ekranie raz jeszcze. Wszystkie inne filmy przygodowe, fantasy, gladiator, Conan... to jest zupełnie co innego i nie można tego porównywać z Władcą. Ani pod względem realizacji ani samej historii. Osobiście chciałbym zobaczyć ponowne podejście do tego filmu - trochę bym się bał ale do odważnych świat należy! Jeszcze chętniej zobaczyłbym ekranizację innej powieści. Osobiście chciałbym ujrzeć Miecz Prawdy - ale nie ten serialowy. Raczej stworzyć historię od 4 części - gdzie zaczyna się najciekawszy wątek i jakoś go upchać na ekranie. Ma być serial - czekam! Chociaż boję się, że jak to seriale - popsują klimat. Osobiście ciężko znosiłem grę o tron. Ale i tak nie rozumiem tej niechęci do próbowania - niech zrobią! Może wyjdzie. Przecież o to w tym wszystkich chodzi?