Jeden z najważniejszych tytułów czarnej serii i polskiej szkoły dokumentu w ogóle. W trwającym zaledwie siedem minut filmie udało się ująć ... czytaj dalej

Ten film nie ma jeszcze zarysu fabuły, dlatego prezentujemy opis. Możesz go dodać.

Warszawa 1956 (1956)
Dodaj plakat klikając tutaj.
pokaż:
 
Andrzej Łapicki Andrzej Łapickijako: Andrzej Łapicki (narrator) (on sam)

ocena aktorów w filmie

Andrzej Łapicki (narrator) (on sam)
10 5 głosów

Jeden z najważniejszych tytułów czarnej serii i polskiej szkoły dokumentu w ogóle. W trwającym zaledwie siedem minut filmie udało się ująć istotną zmianę jaka zaszła w Październiku’56 w sposobie prezentowania rzeczywistości na ekranie. Na początku oglądamy typowe dla poprzedniej epoki obrazki: odbudowana Warszawa, oblane słońcem budynki i ulice, uśmiechnięte dzieci (wykorzystano tu ujęcia z Warszawy, 1952–54 Ludwika Perskiego). W centrum tego świata stoi imponujący gmach Pałacu Kultury i Nauki z połyskującą iglicą. Jednak w tym miejscu opowiadanie się nie kończy, a kronikarz zagląda do miejsc, które do tej pory omijał. Znów widzimy Pałac Kultury, ale inaczej. Majaczy gdzieś w dali, na horyzoncie, między zygzakami ruin. Po chwili znika za białą płachtą rozwieszanego prania. Teraz kamera pokazuje jedną z warszawskich kamienic, wziętą jakby żywcem ze starszego o blisko dekadę głośnego dokumentu Wojciecha Hasa i Stanisława Różewicza "Ulica Brzozowa" (1948). Można opisać ją cytatem z "Cmentarzy" (1957–58) Marka Hłaski: „Był to stary dom; gruchnęła kiedyś bomba otwierając go w swej lewej części niespodziewanie i strasznie: klatka schodowa urywała się nagle – w dole widać było mokrą ulicę, tłusty asfalt i przemykających ludzi.” W ocalałych resztkach mieszkań żyją ludzie, warszawscy jaskiniowcy. Ojciec podpiera ściany belkami, matka zbiera robactwo ze ścian, a dziecko leży w łóżku ze złamaną nogą po upadku w przepaść po bombie. Za oknem widać nowoczesne biurowce. Komentator wzywa, by zwrócono je sześciu tysiącom warszawiaków oczekujących na mieszkania. Autorzy pokazują to, co choć powszechnie wiadome, nie mogło w poprzednich latach znaleźć swego odzwierciedlenia w filmie dokumentalnym, któremu przypisano „jedynie słuszną” rolę propagandowej tuby. Najbardziej poruszająca i pamiętna scena z filmu Bossaka i Brzozowskiego (ułożona przez nestora polskich montażystów Wacława Kaźmierczaka) pokazująca mrożącą krew w żyłach przechadzkę kilkunastomiesięcznego dziecka za progiem mieszkania, tuż nad przepaścią gruzowiska. Maluch ciągnie za sobą kawałek sznurka, którym był przywiązany do łóżka, jak inne dzieci w tym domu i tym z powieści Hłaski. Jest coraz bliżej krawędzi. Napięcie narasta...

recenzje użytkowników

Na razie nikt nie dodał recenzji tego filmu. Możesz być pierwszy! Dodaj swoją recenzję.

pozostałe informacje o filmie
Warszawa 1956

studio:
  • Wytwórnia Filmów Dokumentalnych (WFD)
inne tytuły:
(więcej...)
zobacz wszystkie tematy na forum

twórcy strony zobacz więcej

Cieszymy się, że Ty też masz łeb pełen filmów i chcesz podzielić się swoją wiedzą z innymi.
Niniejsza strona została utworzona dzięki takim jak Ty! Najwięcej treści dodali:

Dowiedz się więcej o