kina. Sala była na full a publiczność - entuzjastyczna. Ale już wtedy, nawet małokrytyczne nastolatki przyznawały, że jednak scena trzęsienia ziemi zrealizowana została cokolwiek niedoskonale (by to tak łagodnie określić). Bohaterowie uciekają w niej galopem zaś głazy zawsze spadają tuż za nimi.
PS W nielicznych...
oto przyklad filmu, ktorego 'klasycznosc' wynika bardziej z polaczenia kilku tradycyjnych dla gatunku motywow i postaci niz wytyczenia w nim nowych szlakow: poszukiwanie zlota - dobry szeryf, ktory wie gdzie to zloto jest, ale go nie chce - przebiegly i jednoczesnie budzacy sympatie rewolwerowiec - chciwy indianin i...
więcejZapowiada sie dosyć ciekawe widowisko , gdy widzimy kaniony i w czołówce nazwisko Pecka oraz Qualea czy Wallacha , jednakże ballada Jose Feliciano pasuje do westernu tak jak przysłowiowa "pięść do nosa" no fakt piękny , stonowany utwór ale to nie "Easy Rider" by piosenki współczesne reklamować
a western z jego...
Niby budżet nie był mały, reżyser fachowiec, ale w wielu scenach bije "taniością". Pewne starsze
westerny prezentują się lepiej technicznie i nie rażą aż tak studiem, np. Profesjonaliści. Na obronę
można film pochwalić za kilka ujęć z perspektywy jeźdźca oraz scenę ukazującą delirium wywołane
widokiem złota....
Spodziewałem się raczej lekkiego i typowo przygodowego westernu, a jest to mocny i dość brutalny film. Na pochwałę zasługuje obsada - świetny główny bohater i czarny charakter, ciekawe są też postacie Indian. Fabuła i cały mit - legenda doliny pełnej złota bardzo wciąga, tym bardziej, że film ma parę nieoczekiwanych...
więcejOd niedawna wziąłem się za westerny, nie jest to mój ulubiony gatunek, mimo tego co tydzień oglądam jakiś w niedzielę. W przypadku tego filmu byłem nieco zniechęcony jego długością, jednak przyjemnie się go oglądało, nie dłużył się no i doborowa obsada. Niecierpliwie czekam na następną westernową niedzielę :)
Jaki jest tytuł ballaldy śpiewanej na początku filmu przez Jose Feliciano??? Nigdzie nie mogę znaleźć!
Po polsku to słyszałem jako "Pieśń sępa" czy "Pieśń o sokole"
Z pierwszych słów ballady wynika, że tytuł powinien brzmieć "O, turkey buzzard" Tylko, że ani pod hasłem "Turkey buzzard" ani Feliciano ani "Mackenna`s...
Całkiem dobry western o gorączce złota. Temat niby zgrany, ale oglądało się przyjemnie. Film nie jest zbyt odkrywczy - wykorzystuje wątki z wcześniejszych tego typu filmów. Siłą filmu są role Shariffa, Pecka i Savalasa, którzy toczą dość ciekawą rozgrywkę o tytułowy skarb. Mocne było przystąpienie do tej walki...
Lubię westerny, ale tylko te dobrze zrealizowane i dobrze zagrane. Ten do nich nie należy. To co zraziło mnie na początku filmu, to efekty specjalne, most linowy nad przepaścią to zabawka, a na nim sztuczny koń, też zabawka. Nie mogąc zrobić tego wiarygodnie, producent powinien wogóle zrezygnować z tych tanich efektów,...
więcejKlasyczny western powstały już za późno. Po Leone i Peckinpahu produkcje tego typu to już raczej materiał do pośmiania się, niż rzeczywistego zainteresowania.
Najzupełniej zbędny komentarz z off-u ogłasza widzom mądrości typu: „Złoto znajdowało się w kanionie pełnym złota, nazwanym Kanion del’ Oro, czyli...
Film wymyka się z konwencji klasycznego westernu jak wiele powojennych produkcji tego typu.
Jednak jest westernem i to jednym z najlepszych.
Sprawnie opowiedziana historia, ciekawie naszkicowane charaktery postaci. Kto tu dobry, kto zły?
Kryształowy szeryf ale z tzw. przeszłością. Paskudny bandzior ale...