Pomijając dość bezsensowną chwilami intrygę, to instynkt samozachowawczy głównych bohaterów wszedł na zupełnie nowy poziom absurdu. Nie ma to jak uciekać przed zabójcą w biały dzień, w pozycji wyprostowanej po szerokiej, leśnej drodze. Bo w sumie po co się schować w paprociach albo młodych świerkach...
Już z opisu było wiadomo, że film będzie przewidywalny, ale czasami takie kino potrafi obronić się ciekawą fabułą czy też pięknymi ujęciami lub emocjami przekazywanymi poprzez grę aktorów - tutaj niestety zabrakło dosłownie wszystkiego (może poza trzema kadrami przyrody).
Stracone 1,5h. Film dłuży się niesamowicie,...