Grudzień 1989 roku. Jan Wysocki, były wrocławski opozycjonista, zostaje członkiem senackiej komisji mającej rozliczyć działania peerelowskich służb specjalnych. By go powstrzymać, grupa esbeków uderza w jego rodzinę. W efekcie Marek, młodszy brat Wysockiego, ciężko pobity trafia na wysypisko śmieci. Tu los zetknie go z ekscentryczną „Francuzką”. Razem stworzą parę outsiderów: on nie wie, kim jest, ona żyje we własnym Paryżu; oboje są sobie potrzebni.
Temat filmu ogromnie mnie rozczarował. Nawiedzony politycznie reżyser nakręcił film przypominający ciężkie lata 50-te, lata teroru stalinowskiego. W tamtych latach też nawiedzeni reżyserzy, kręcili produkcyjniaki o wspaniałej, dobrej władzy, zagubionym bohaterze i okrutnych bandytach z podziemia. Tutaj odwrotnie:...