Ben (Colin Firth) po przebudzeniu ze śpiączki dowiaduje się, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Mężczyzna jest w szoku, ma wrażenie, że jego świat się zawalił. Jednak, kiedy po kilku tygodniach wychodzi ze szpitala, próbuje na nowo poskładać swoje życie. Kupuje nowy dom, zaprzyjaźnia się z uroczą młodą sąsiadką Charlotte (Mena... czytaj dalej
Film jest ogolnie ciezki i nie polecam na wieczorki we dwoje :D..szczegolnie z BLONDYNKA... bo chyba scenarzysta ICH za bardzo nie lubi, poza tym duuzo robactwa [pajaki i mroweczki -- pozdro ZIOLO] wiec wiecie jaka moze byc reakcja tej jedynej...
Poza tym ogolnie nic nadzwyczajnego... choc lekkie zaskoczenie jest......
Jak wyżej, czyli chciałabym wiedzieć, czy to Colin Firth zabił tą piosenkarkę? Czy ten gość, którego nazwisko podano w wiadomościach, to jakieś jego alter ego? Bo tak naprawdę, to trochę nie zrozumiałam zakończenia. Film ogólnie niezły, ale nie powalił mnie na kolana. Pozdrawiam i czekam na Wasze propozycje :)