Ekranizacja autobiografii Romea Dallaire'a "Shake Hands With the Devil". Książka opowiada o ludobójczych zajściach, które miały miejsce w 1994 w Ruandzie. Dallaire, jako obecny generał wojsk ONZ, był świadkiem tamtych wydarzeń. Przed masakrą zgłosił się do władz ONZ o pomoc i wsparcie. Niestety jego prośba została zignorowana.
Film ten wywołał u mnie niezwykle silne emocje, dlatego uważam że pisanie o jego rzekomych niedociągnięciach technicznych jest nieludzkie i bardzo ku*wa nie na miejscu.
Człowiek ktory zasługuje na szczególna pamiec szacunek i conajmniej jeden film.Tragiczny bohater, cheć przyłaczenia sie do oddziałów P.Kagame świadczy o tym jak cieżko bylo jemu pogodzic sie z otaczającym okrucieństwem ,ratowanie ludzkiego życia to sprawa najważniejsza .Jak dla mnie POLAK z którego jestem dumna w...
Biedny człowiek ma tylko życie. Nie można go okraść, można go zabić. Tak myślą miejscowi w Ruandzie i jest w tym racjonalność. Podobnie myślano w Europie w XIX wieku - eugenika i pewno Europejczyk XIX wieku rozumiałby Ruandyjczyków z 1994 r. Generał Dallaire tego nie rozumie.
Racjonalni Hutu pozbywali się Tutsi, bo ci...