Ja uwielbiam w tej roli Seana Connery'ego. Świetny był również Roger Moore. Wogóle uwielbiam Bonda i pozdrawiam wszystkich fanów!
P.S. Zapraszam do mnie na temat właśnie o Bondzie.
Podobać się, to raczej niezbyt odpowiednie słowo. Ale za najlepszego Bonda uważam Timothy'ego Daltona, następny jest Sean Connery.
Może nie najlepszy ale najbardziej poważny był Timothy Dalton ale według mnie właśnie najlepszym Bondem był Licence to Kill właśnie z Timothy Daltonem przynajmniej najlepszym do lat 90;)
Co do Bondów to zawsze miałem slabość do Rogera Moora mimo że jako aktor był slaby to jednak Bond w jego wykonaniu był taki jak powinien przynajmniej w tamtych latach;)
A nowe Bondy to po prostu nowe filmy na dzisiejsze czasy równiez takie jakie powinny być teraz;)
Czy ja wiem? Nowe bondy zupełnie mnie nie przekonują. Nawet nie chodzi o to, że Bond nie pije Martini. Po prostu są najzwyklej w świecie słabe i nudne. Co jak co, ale stare kino miało w sobie coś co sprawiało, że filmy były świetne ;)
Nowe Bondy po prostu nie różnią sie niczym od innych filmów akcji przez to sie nie wyróżniają,mnie mimo wszystko się pdobają bo nakrecone są na wysokim poziomie,teraz zrobili Bonda bardziej ludzkiego zamiast komiksowego,
Może teraz ludzie mają mniejszy dystans do kina typowo rozrywkowego i za bardzo biorą wszystko na poważnie nie potrafią się wyluzować przecież nikt nie musi mi tłumaczyć że to czy tamto w filmie jest nieprawdopodobne lub nie logicznei co z tego,na tym tego typu filmy polegają ma być wspaniała przygoda,akcja i rozrywka.
Jedno w Bondach na pewno poszło do przodu przez te wszystkie lata a mianowicie technika o ile w latach 60,70 można było się pośmiać z niektórych Bondowych zabawek( jeśli chodzi o jaskieś super nowoczesne bronie i gadżety)to już gdzieś od lat 90 wiiele tych gadżetów jest zupełnie realnych;)