Wiem, że ten wątek już kilka razy na forum występował, ale chciałbym go odświeżyć.
Filmy, które najbardziej "zaorały" waszą psychikę. Nie mówię o filmach najobrzydliwszych, najbardziej brutalnych, czy ziejących nienawiścią. Mówię po prostu o filmach, które wzbudziły w Was niepokój, wbiły gwóźdź w czoło, pozostawiły z dużym znakiem zapytania na twarzy jeszcze długo po seansie.
Przedstawiam poniżej kilka takich pozycji (bynajmniej nie ranking) i chętnie dowiem się, co o nich sądzicie i czy macie swoje propozycje.
1) Requiem dla snu 2000 (I do tego ta muzyka...)
2) Martyrs 2008 (Chyba najbardziej mnie zresetował...)
3) Ludzka stonoga 2 2011(Jedynka mnie zszokowała, ale Dwójka rozłożyła na łopatki...)
4) Srpski film 2010 (Bez komentarza, trzeba samemu zobaczyć...)
5) Pogorzelisko 2010 (Polecam poczytać najpierw o podłożu politycznym wojny w Libanie, aby łatwiej przebrnąć przez film...)
6) Ziemia niczyja 2001 (Film może wydać się lekki, ale ostatnia scena daje wiele do myślenia...)
To tak na dobry początek. Zapraszam do dyskusji.
Wk...ły to znaczy wk...ły.
W numerze 2 to sekwencja przetrzymywania kobiety "pod domem".
W numerze 4 końcówka (choć była do przewidzenia).
Co do "Mówię po prostu o filmach, które wzbudziły w Was niepokój, wbiły gwóźdź w czoło" to proponuję film "Salo, czyli 120 dni Sodomy", szczególnie fragment "Circle of Shit"
Dzięki ;) "Pogorzeliska" nie widziałem, ale nadrobię mam nadzieję, za to "Srpski Film" był po prostu niesmaczny
Dosyć dawno temu oglądałem jeszcze taki film, "Mamusia i Tatuś" (chyba tak to było...) może nie tyle co był to oracz psychiki, ale też pozostawił trochę niesmak, tam taki osobliwy rodzaj patologicznej rodziny był ukazany
No i może "Seed...", generalnie horror jak horror, tyle że tam na początku była taka scena pokazana, zapadła mi w pamięć, on tam miał takie pomieszczenie gdzie zagładzał ludzi na śmierć, i ten bobas zagłodzony... ta scena wbiła mi gwóźdź w czoło, na tyle że ją pamiętam
No nie, "Salo..." było nastawione typowo na obrzydzenie. Nie było tam żadnego drugiego dna, albo ja go przynajmniej nie zauważyłem.
Jak tak teraz o tym myślę to za drugiego dno uznałbym przedstawioną w filmie analizę "ciemnej strony mocy" człowieka ;)
https://www.filmweb.pl/film/Id%C5%BA+i+patrz-1985-35185
Żaden film wojenny nie zrobił na mnie takiego wrażenia.
https://www.filmweb.pl/film/Na+kra%C5%84cu+%C5%9Bwiata-1971-121115
Scena pijackiego polowania na kangury - masakra!
https://www.filmweb.pl/film/Rykszarz-1995-30688
Ten mnie całościowo rozłożył na łopatki, aż nie spałem całą noc ;)
A Serbskie filmy czy inne ludzkie stonogi raczej wywołują salwy śmiechu niż cokolwiek innego, to bzdury dla małolatów.
"Idź i patrz" - powiedzenie o tym filmie "arcy" to za mało. Klasa sama w sobie. Ale nie zaorał mi psychiki. Może dlatego, że interesuję się historią obu wojen światowych i wiele już w tym temacie przeczytałem, zobaczyłem i odwiedziłem osobiście. Wraz z "Lecą żurawie", "Los człowieka", "Ojciec żołnierza" absolutna klasyka kina radzieckiego i wojennego jednocześnie.
Pozostałe dwa filmy nadrobię w najbliższym czasie. Dzięki!