Poszukuję filmu z ery kaset vhs, pamiętam niewiele szczegółów, bo byłem dzieciakiem:
- Kilkoro młodych chłopaków zostaje zastrzelonych przez bandytów
- Dziwny staruszek (chyba mówili na niego "Pan Sinatra") wskrzesza ich jako małe latające główki voodoo
To najbardziej charakterystyczne rzeczy, jakie jestem w stanie sobie przypomnieć. Nie chcę zmyślać, żeby nikogo nie zmylić. Czy ktoś kojarzy?