Tresc faktow będzie urywana .Jest firma skladajaca się z dwóch osob,szefa i sekretarki.Pewnego razu szef przychodzi do biura i pyta sekretarki -ile odzyskala pieniędzy od dluznikow.Powiedziala tyle i tyle.Po tej informacji sam zaczal dzwoni do dluznikow.Cos mu się udaje jeszcze trochę odzyskac pieniędzy.Po skończeniu dzwonienia informuje sekretarke ze na chwile wychodzi.Wstapil do knajpy,gdzie od barmana dowiaduje się ze można wygrac duże pieniądze na gonitwie koni.Barman przekonuje bizmensena,ktory na drugi dzień prznosi wszystkie swoje osczednisci i wrecza je barmanowi,ktory te pieniądze daje na zakład.Niestety kon faworyt przegrywa i bizmesmen zostaje bez grosza.Dalszej akcji za bardzo nie pamiętam,ale bizmesmen tych pieniędzy nie odzyskal i został na ulicy.Jesli ktoś kojarzy te sceny z jakims filmem,to proszę o podanie tytułu.Dzikuje