Czy ludzie którzy robią dubbingi po Polsku, smażą się w tym poziome piekła, z tymi którzy masterują głośność dialogów w Polskich filmach? Czy już na innym?
Nie, dźwiękowcy smażą się na niższym poziomie. Ludzie od dubbingu smażą się obok tłumaczy tytułu "Szklanej pułapki".