Szukam filmu, który widziałam kilka lat temu na Camerimage, nie pamiętam niestety w którym roku.
Był to film dramat, bardzo psychologiczny. Opowiadał o kobiecie i jej mężu, o tym jak kolejno rodziła dzieci, finalnie mieli czwórkę. Niby byli szczęśliwi, jednak kobieta nie radziła sobie i pewnego dnia zabierała po kolei z salonu każde dziecko, po schodach do sypialni i tam zabijała. Nie pamiętam czy na końcu zabiła też siebie.
Był to, wydaje mi się, skandynawski film. Pamiętam też inną scenę, kiedy jechała samochodem, było ujęcie na profil jej twarzy, powoli smutniała, aż w końcu zaczęła płakać i wpadła w taką histerię, że musiała się zatrzymać.
Będę wdzięczna za pomoc :)