Klasyczne neo noir, z ich złotej ery, które polecam. Zarówno te wielkomiejskie, często podsycone erotyzmem jak i te małomiasteczkowe otoczone pustynnym kurzem. 1) ULUBIONE 2) DOBRE 3) ŚREDNIE ale DA SIĘ OBEJRZEĆ Słabe i gnioty, pomijam, bo szkoda na nie czasu. Po 2000 roku gatunek neo noir szlag trafił, ale jak trafię na jakąś porządną produkcję, nawiązującą do gatunku, to mogę ją wciągnąć na listę.