Lista raczej mniej ambitnych komedii, kiedy człowiek chce się po prostu odmóżdżyć po robocie, a nie udawać przed samym sobą, że rozumie francuskie kino społeczne. Jeśli nie szukasz dramatów egzystencjalnych, kina moralnego niepokoju i trzygodzinnych metafor o samotności człowieka, to zapraszam ;)