Kuriozum fabuły wybacza się dzięki w pełni zaangażowanej obsadzie, która sprzedaje każdą głupotę. Sam Cage jest przy tym głównym mistrzem ceremonii. Sceny z króliczkiem, wietrze we włosach albo żartowaniu z dużej klatki (Cage powiedział Cage XD) sprawia, że ciężko mu nie kibicować w osiągnięciu celu.