Polecamy małe wielkie filmy, o których może nie słyszeliście

Filmweb /
Filmweb Sp. z o. o. Sp. k.
https://www.filmweb.pl/news/Polecamy+ma%C5%82e+wielkie+filmy%2C+o+kt%C3%B3rych+mo%C5%BCe+nie+s%C5%82yszeli%C5%9Bcie-137879
Polecamy małe wielkie filmy, o których może nie słyszeliście
Nowy tydzień, czas więc na nowe filmowe przygody. Tym razem proponujemy Wam wyprawę w nieznane. Poniżej znajdziecie zestaw małych, skromnych filmów, z których część była nawet w polskich kinach, ale większość z Was zapewne nigdy o nich nie słyszała. Na szczęście są obecnie dostępne na serwisach VOD i platformach streamingowych, możecie więc po nie z łatwością sięgnąć.



***

"Żniwa" (HBO GO)


Fascynujące spojrzenie na świat zamkniętej wspólnoty oddanej tradycyjnym wartościom, które jednocześnie jest uniwersalną opowieścią o tym, jak delikatna jest granica dzieląca błogosławieństwo i radość od tragedii i straty. Ten skromny film na przykładzie kilku mocno dotkniętych przez życie osób pokazuje, jak trudnym, jeśli nawet niemożliwym, zadaniem jest próba zbudowania szczęśliwej, harmonijnej rodziny. Ziarna przyszłych tragedii i ostatecznego fiaska nosimy bowiem w sobie. Walcząc o lepsze jutro często pozostajemy ślepi na szczęśliwe dziś.

***

"Mutafukaz"(HBO GO)


To nie jest zwykła animacja. Obdarzeni bogatą wyobraźnią twórcy zaserwowali widzom przedziwną mieszankę, która może zawrócić w głowie. "Mutafukaz" to połączenie kina gangsterskiego, komedii kumpelskiej i hodowanego na kwasie widowiska SF. Mamy tu zaskakujące rozwiązania wizualne i specyficzny, mocno zaprawiony sarkazmem humor. A wszystko to zrealizowane w stylistyce anime przy współpracy z japońskimi mistrzami tej formy. Przygotujcie się na niezły odlot.

***

"Błąd systemu" (mojeekino.pl)


Ten film jest taki, jak jego główna bohaterka: głośny, nieprzewidywalny, chaotyczny, irytujący. I jak w przypadku protagonistki, są to jedynie pozory. "Błąd systemu" to poruszające studium jednostki pokiereszowanej tak bardzo, że jej sklejenie w funkcjonującą całość zdaje się być poza zasięgiem. Gdyby film powstał w Hollywood, otrzymalibyśmy zapewne wspaniały wyciskacz łez i inspirującą przypowieść o cudach, które zdarzają się w życiu. Obraz powstał jednak w Europie, pokazuje więc rzeczy takimi, jakimi byłyby w rzeczywistości. To obraz desperackiej walki nadziei z biurokracją, altruizmu z dbaniem o własne dobro.

***



Historię kobiety, która pozbawiona jest talentu, ale ma za to tyle pieniędzy, by bez problemu realizować swoje artystyczne fanaberie, znacie zapewne wszyscy. Tyle że w hollywoodzkim wydaniu z Meryl Streep jako Boską Florence. Jednak wcześniej historię tę opowiedzieli Francuzi. I zrobili to brawurowo! Mimo pokazywania absurdów, do jakich doprowadzała główna bohaterka próbując za wszelką cenę wcielić w życie swoje artystyczne ambicje, twórcy zdołali oprzeć się pokusie prostackiego wyśmiewania. Udało im się stworzyć wyraziste, a przy tym skomplikowane portrety osobowościowe, dzięki czemu nie mamy tu do czynienia z jednowymiarowymi karykaturami, a bogatymi wewnętrznie, naznaczonymi piętnem tragicznego heroizm studiami charakterów. Po film ten warto też sięgnąć dla trzech absolutnie genialnych kreacji aktorski stworzonych przez Catherine Frot, Michela Fau i André Marcona.


***

"Piękna i bestie" (Player)


Ten film przeraża bardziej od większości horrorów. Obraz obojętności wobec ofiar i systemowe chronienie sprawców przemocy na tle seksualnym mrozi krew w żyłach. Film z wystudiowanym chłodem przedstawia zmagania młodej dziewczyny, która po gwałcie próbuje walczyć o ukaranie sprawców. To, co musi wycierpieć ze strony pracowników służby zdrowia i policji, sprawi, że w niejednym widzu z wściekłości zagotuje się krew. Mocne kino, które zachęci Was do sprawdzenia też innych produkcji z Tunezji.
Udostępnij: