Gdy wchodzę na "Top 100 ludzie filmu" mam wrażenie, że w dalszym ciągu filmweb świętuje "Prima Aprilis".
Alfredo Pacino to bez dwóch zdań numer jeden i każda niższa pozycja to blużnierstwo.
Ale tak czy siak, Pacino jest genialny :) Życiowa rola w Ojcu Chrzestnym, powinny być przynajmniej 2 oscary za Godfathera.
Dla mnie jedynym arcydziełem jest trylogia Coppoli. Al Pacino tam zagrał po prostu genialnie. Jedna z najlepiej zagranych postaci w historii...