Myślę i myślę i wciąż nie mogę zrozumieć za co wy go tak kochacie??
Oglądałem niemalże wszystkie filmy z jego udziałem i w jego grze aktorskiej nie widzę takiego artyzmu, tak aby go jakimś bogiem kina nazywać...I tylko mi nie mówcie, że robię prowokację? Bo jeśli coś się wszystkim podoba, a jednej osobie nie, to nie znaczy wcale, że to prowokacja!
Jeżeli nie wiesz z jakiego powodu kochamy Pacino, proponuję poczytać sobie forum, wtedy się dowiesz. Pozdrawiam i oby jak najmniej tak głupich pytań.
No i chwała Ci za to boski Druidzie! Masz swoje zdanie i gitara gra.
Popieram przedmówcę, tak więc na głupie pytanie - głupia odp.
Kto czyta, nie błądzi. Popatrz na forum to się dowiesz...