Bezkonkurencyjny. Al Pacino to mistrz, cenię go bardzo za to, że nie zniżył się do poziomu De Niro (De Niro grywa teraz w żałosnych komedyjkach). Aktorzy takiego pokroju powinni grywać moim zdaniem w filmach poważniejszych. Nie znaczy to, że komedia jako gatunek odpada, lecz o to żeby stała ona na jakimś poziomie artyzmu. A oto lista filmów, za które przyznałbym Alowi oscara:
1. Trylogia Ojca Chrzestnego
2. Zapach Kobiety
3. Gorączka
4. Człowiek z blizną
5. Adwokat diabła
Zagrał jeszcze świetne role w wielu filmach (Serpico, sprawiedliwość, życie carlita), ale powyższe role to już majstersztyk.