Absurd. Hannibala w filmie było stosunkowo niewiele, może ze 3 dłuższe sceny z nim były. Dla porównania; Waltz, czy Ledger, którzy otrzymali oscary za drugoplanowe role, byli o wiele częściej na ekranie. Niby nic takiego, a wku*wia...
człowieku co ty piszesz haha chyba Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej wie lepiej niż ty kogo kwalifikować do roli pierwszoplanowej a kogo nie, kto bez wiedzy na temat kinematografii próbuje to dyskredytować zwracam się z apelem do użytkowników filmwebu o nazwanie takiego kogoś MAX DEBILEM kur..,. Amen
Można się oczywiście spierać co do tego ile minut kto był na ekranie, ale chyba nie o to tu biega. Jak same nazwy wskazują rola pierwszoplanowa to taka, która wysuwa się na rolę główną, wokół której toczy się cały film, zaś rola drugoplanowa jest jedynie tłem dla tej pierwszej, wątkiem pobocznym. A z tego co kojarzę postać Hannibala nie była wątkiem pobocznym.
A jeśli już się spierać o to ile kto był na ekranie to dobrym przykładem jest np. aktorka Judi Dench, która pojawiła się w "Zakochanym Szekspirze" o ile dobrze pamiętam na nie więcej niż 8-10 min. całego filmu i zdobyła Oscara za rolę drugoplanową.
No dobrze, ale jak się nad tym zastanowić, to Hannibal też stanowił "tylko" tło. Zauważ, że praktycznie nic nie wiemy o jego przeszłości, a tego co siedzi w jego psychice możemy się tylko domyślać. W "Dniu Próby", na przykład, Washington dostał Oscara za rolę pierwszoplanową, mimo, że to Hawk grał głównego bohatera (za tą kreację, zresztą został uhonorowany nominacją za rolę drugoplanową, co stanowi chyba kuriozum absolutne).
Ponadto Oskar jest za pierwszoplanową rolę męską, a nie jako tako ogólnie pierwszoplanową rolę w filmie., a nie jak można by wysnuć z Twojego wątku - za rolę pierwszoplanową w znaczeniu ogólnym.