jako aktorka przecietna jako kobieta...niesmowicie piekna z gracja i klasa, niesamowicie zmysłowa i gustowna
Nie odważyłbym jej się nazwać słabą aktorką, wystarczy obejrzeć nie tylko filmy takie jak "Rzymskie wakacje" czy "Śniadanie u Tiffany'ego", ale też tak zróżnicowane tematycznie jak "Historia zakonnicy", "Niewiniątka" czy "Doczekać zmroku", by przekonać się o jej niepodważalnym talencie dramatycznym.
Ja również się nie zgadzam, uważam ją za rewelacyjną aktorkę :) Ale oczywiście każdy może mieć swoje zdanie :)
Moim zdaniem to aktorka wybitna. Wspomniano tutaj o talencie dramatycznym. Ja dodam, że równie znakomicie wypadała w komediach. Polecam "Jak ukraść milion dolarów" i "Szarada". Pokazała tam prawdziwą klasę. Nie wolno też zapomnieć o "My Fair Lady", gdyby tam jeszcze zaśpiewała, to już byłaby pełnia szczęścia.
Pozdrawiam
ja się tylko zastanawiam, kogo założyciel(ka) tematu uyznaje za dobrą aktorkę...bo jak nie Audrey, to już nie wiem, kto jest dobry...
Nie zgodzę się z tą opinią. Audrey była niesamowitą aktorką. W rzymskich wakacjach, pokazała niesamowitą klasę i własny styl. Nie wspominajac już o naturalnej piękności i gracji.
Reasumując. Cała rodzina Hepburnów była nad wyraz, wybitna. Nie wspominając juz o Audrey świetna w swoim fachu była równierz Katharine Hepburn. Audrey odziedziczyła po niej sporo talentu....
pokazała kalse pokazała styl no świetnie;p powiedziałam, ze była niesamowicie piekną kobietą pełną gracji, subtelności...ale to, ze jest ktos piekny nie oznacza ze jest w czyms dobry;p
po pierwsze, to Audrey i Katherine nie były w żaden sposób spokrewnione, więc Audrey nie mogła odziedziczyć talentu po Katherine;)
ponawiam pytanie- jeśli nie Audrey, to kto według autora tematu jest dobrą aktorką?
myślałam, ze odrobinke pomyslisz i wejdziesz na moje ulubione "osoby" ;p no ale cóż. po pierwsze nie napisałam, ze jest beznadziejną aktorką tylko słabą więc po co tak infantylne pytanie, ze ciekawi Cie kto jest wegdług mnie dobrą aktorką. Po drugie nie rozumiem skad u Ciebie ta zacikłość. jak widzisz napisałam w drugiej odpowiedzi "jak dla mnie" wiec po co się tak bardzo bulwersujesz?? wejdziesz na moje ulubione to dowiesz sie kogo uwazam za dobrego aktora/aktorke
Truman Capote napewno świetny aktor tylko szkoda, ze zagrał w tak mało filmach...zeby uznac kogos za dobrego aktora moze inaczej za ulubiopnego aktora trudno oceniic go po 4 filmach;p
pi pierwsze- nie obezwładniaj mnie, pisząc, że "Truman Capote to na pewno świetny aktor..."- nie wiesz kim on był czy tylko żartujesz?
bo jeśli to żart, to bardzo słaby...
a pomijając już Trumana Capote- czy uważasz, że jeśli widziałam aktora tylko w czterech filmach i w tych filmach mi sie podobał, to nie mam prawa dodać go do ulubionych?
teraz odnośnie Audrey:
nie wyolbrzymiaj sobie- po prostu zapytałam Cię, kogo uważasz za dobrą aktorkę... i nic poza tym. A Ty dokonujesz sobie jakichś nadinterpretacji i w tych kilku słowach mojego komentarza dopatrzyłaś się tak szerokiej gamy uczuć...
poza tym- rozpisujesz mi sie tu na temat moich ulubionych, ale nie odpowiadasz na postawione przeze mnie (dwukrotnie) pytanie- dlaczego? Boisz się konfrontacji poglądów? Poza tym- jeśli dysjutuję na forum publicznym, to nie wchodze w prywatnie profile i w ulubione- być może mój błąd. Tutaj liczyłam na jakąś dyskusję, ale się chyba nie doczekam...
ożesz Ty orzeszku dlaczego jest dla mnie słabą aktorką?? POWTARZAM DLA MNIE NIE DLA cIEBIE NIE DLA KOGOŚ INNEGO TYLKO DLA MNIE!!!!! NIE BEDĘ Z TOBĄ PROWADZIC ZADNEJ KONFRONTACJI DLACZEGO?? BO TO MOJE ZDANIE I NIE ZMIENIE GO!! TAK SAMO JAK TY NIE ZMIENISZ CZY TO NIE JEST OCZYWISTE?? A OTO ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE :
"jak dla mnie wszędzie zagrała tak samo. I obojetnie czy była to komedia czt dramat "
KOMENTARZ NAPISAŁAM 03.05.2007
PISAŁAM TYM RAZEM DUZYMI LITERAMI, ZEBYS ZAUWAZYLA ODPOWIEDX I MOZE TERAZ COS DO CIEBIE DOJDZIE JAK NIE TO NIE CHCE SIE MI TLUMACZYC CO POWINNAS ZAUWAZYC;P TO JEST MOJE ZDANIE NIE MOGE URAZIC KOGOS SWOIM ZDANIEM BO NIE NAPISALAM ZE JESTESCIE JEBNMIECI ZE UWAZACIE JA ZA DOBA CZY SWIETNA AKTORKE BO TAK NIE UWAZAM. DLA WAS JEST SWIETNA, REWELACYJNA AKTORKA DLA MNIE JEST SLABA. JA NIE PYTAM CIEBIE DLACZEGO JA UWAZASZ ZA DOBRA AKTORKE BO I TAK NIE WPLYNIE TO MOJA OCENE. TAK SAMO JAK NP JA UWAŻAM AKTORKE x ZA ŚWIETNĄ A tY ZA SŁABĄ I NIE ZMIENISZ ZDANIA JAK JA BEDE PRZEDSTAWIAC CI JEJ ATUTY BO DLA CIEBIE JEST SLABA. WIEC PRZESTAŃZ TA DZICINADĄ A DLACZEGO A NA CO A PO CO ALE JAK TAK MOZESZ PISAC ALE O CO CI CHODZI. TO JEST MOJE ZDANIE I PISZAC ZE WSZEDZIE DLA MNIE ZAGRALA TAK SAMO POWINNO CI WYSTARCZYC TAK JAK MI WYSTARCZYLA TWOJA ODPOWIEDZ "Moim zdaniem to aktorka wybitna. Wspomniano tutaj o talencie dramatycznym. Ja dodam, że równie znakomicie wypadała w komediach. Polecam "Jak ukraść milion dolarów" i "Szarada". Pokazała tam prawdziwą klasę. Nie wolno też zapomnieć o "My Fair Lady", gdyby tam jeszcze zaśpiewała, to już byłaby pełnia szczęścia." A TWOJA?? "ja się tylko zastanawiam, kogo założyciel(ka) tematu uyznaje za dobrą aktorkę...bo jak nie Audrey, to już nie wiem, kto jest dobry... " ZAJRZYJ DO MOICH ULUBIONYCH I SIĘ DOWIESZ ZAJRZYJ DO SWOICH ULUBIONYCH I TEZ SIE DOWIESZ KTO OPRÓCZ PAN ah JEST DOBRYM/DOBRĄ AKTOREM/AKTORKĄ
po pierwsze- nie pisz wersalikami, bo to nie ja mam problemy z rozumieniem czytanego tekstu, tylko Ty.
przecież doskonale rozumiem, że ona dla Ciebie jest słabą aktorką, nie dla mnie, ani innych osób piszących w tym temacie i że wypowiadasz się wyłącznie w swoim imieniu- przecież każdy tak robi...
słuchaj, gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie na każdy temat, to nie mielibyśmy o czym rozmawiać czy dyskutować, ale, nie wiem, czy zauważyłaś, różnimy się upodobaniami i moglibyśmy wymienić się poglądami- nie zamierzałabym Cię przekonywać do zmiany zdania ani nikogo innego, tylko pogadać na ten temat...
ale skoro uważasz, że jeśli nie mamy takiego samego zdania, to rozmowa jest wykluczona- sorry, chyba pomyliłaś portale...
skoro mam "przestać z tą dziecinadą- a na co, a po co" (chodzi Ci tu chyba o to, żebyśmy pogadały na temat Audrey i jej ew. umiejętności aktorskich/ braku ich), czyli próbami wydobycia z Ciebie jakiegoś rozsądnego komentarza na temat Audrey, to nie wiem, w jakim celu założono te fora? Żebyśmy wszyscy potakiwali sobie wzajemnie? śmieszne
nie mam zamiaru się fatygowac i przeglądać Twoje ulubione- wybacz, ale, jak napisałam wcześniej, jaeśli prowadzę dyskusję na forum publicznym, to prowadzę ją w ten sposób do końca
teraz odnośnie Audrey (nie musisz czytać, bo nie zamierzam nakłaniać Cię tu do zmaiany zdania na jej temat)
nie uważam, że "w każdym filmie zagrała tak samo"- jak tu już przede mną wpominano, miała talent komediowy i dramatyczny, poza tym- świetnie sprawdzała się w różnych gatunkach, przy tym bardzo dobrze śpiewała i dobrze tańczyła- a zresztą- nie będą powtarzać po innych userach...
i ciesze sie Twoim szczęściem;p po co mam z Tobą dyskutować wypowiedziałam się na jej temat. fora są od tego, zeby też wypowiadali się inni ludzie na te same tematy bądź jak zaznaczyłaś wymieniali poglądy. jeżeli ona dla mine by dobrze grała to mogłabym pisać tutaj wile zdań jak zagrała, "a w scenie takiej to tak a w tym filmie to... " itd itd jezeli napisałam ze w kazdym filmie zagrala tak samo to co mam sie wdawać w dyskusje?? nie widze przynajmniej powodów...więc mozesz sie wdac w dyskusje z osobami na forum, które "są na tym temacie" i mozecie przeciez sobie pogadac ja nie mam nic wiecej do powiedzenia. W końcu zdanie "zagrała wszedzie tak samo" czyli co mam Ci wypisać ze w filmie takim zagrała identycznie jak w tym itd itp??
powtarzasz się, a o Audrey, jak widzę, nie masz nic ciekawego do powiedzenia i nie zamierzasz ze mną na jej temat rozmawiać, bo mamy inne zdanie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak się pożegnać i podzękować za tę jakże miłą i konstruktywną dyskusję...
Z całym szacunkiem do Twojej osoby....naucz się czytać, nie iwem czego nie rozumiesz w tym co napisałam ale nie chce sie mi tego tłumaczyc jeszcze bardziej. ZROZUM szanuję Twoją decyzję, jezeli ktos mi się podoba ...ok moze inaczej
Kevin Spacey- "K-Pax" śietan rola zagrał ją tak jakby chodził oderwany od rzeczywistości, te lekkie półuśmiechy, te minimalne gesty, które tak wiele wnipsły do roli, ta mimika, która sprawiała wrażenie jakby człowieka, który świetnie czuje się tam gdzie się znalazł ale tęskni za domem, zagrał tak, ze przez cały film (nie wliczjąc zakończenia;p) człowiek nie wiedział czy rzeczywiście jest chorym sychiczne człowkiem czy może faktycznie przybyszem z innej planety;p "negocjator" kolejna świetna rola w której zagrał człowieka mocno stąpającego po ziemi, które światopogląd zaczyna sie walić. swietnie ukazał człowieka, ktory podchodzi do osoby jak do kolejnego zadania,zadania w które musi zakończyć sie pomyślnie...ale z minuty na minute widac jak w jego mózgu zaczynają tworzys sie pytania, zaczynają snuć się wątpliwości wszystko widac na jego twarzy w jego gestach jego ruchach jego tonie i sposbie mówienia.....mogłabym kazdy filmopisac jak w nim zagrał...bo jak dla mnie jeste dobrym aktorem i mam na jego temat dużo do powiedzenia bo w każdym flmie zagrał inaczej, nawet jak jego bohaterzy przez niego grani były podobne. kazdy jego rola czy podaj dalej, American Beauty , Czas zabijania, sposób na szekspira, epidemia siedem, życie za zycie kroniki portowe..... w kazdym filmnie ukazał nam kogoś innego. jeżeli kogoś nie lubie np Jessica Alba mogę na jej tema sie wypowiedzieć dlaczego? bo w każdym filmie czy serialu zagrała inaczej ale cholernie sztucznie mogę wypowiedziec sie na temat jej sztucznosci, ze nawet nawet zagrala ale zagrala tak jak nierzymierzajc no Cichopek itd.... ale dla mnie Pani Audrey Hepburn, która zagrała wszędzie tak samo co mogę wypisać?? śniadanie u..., zakonnica, miłość po południu, zabawna buzia...dla mnie zagrała tam tak samo tak samo slodko i niewinnie w sniadaniu mialo to swoj urok reszta dla mnie jest przeslodzona zagrała wszedzie na identyczna nute!!!! ok? i co ja moge Ci wiecej napisac nic kompletnie nic bo nie mam na jej tema t nic wiecej do poiedzenia zagrala dla mnie identyczne we wszystkich filmach!!!!
zreszta jak mozna miec cos ciekawego do powiedzenia o aktorce, ktorej sie nie lubi?? nie nie chce sie mi pisac nawet. nie rozumiuesz nawet tekstu pisanego..a masz taki fajny blog, taki inny, jak bys miała naprawde wiele oleju w głowie.....
Szkoda, że nie dodałaś o której sie nic nie wie bo wszystko by było jasne
A fakty sa takie 1 oskar 5 nominacji, skompletowała jako jedna z nielicznych wszystkie główne nagrody filmowe.
Nie ma drugiej aktorki która, miała honor zagrać z: Gregory Peckiem,
Humpreyem Bogartem, Wiliamem Holdenem, Henrym Fondą, Gary Cooperem,
Fredem Asterem, Cary Grantem, Peterem O'Toole.
Nie wiem czy te nazwiska coś ci mówią, ale jeżeli nie to nie wypowiadaj się na tematy filmowe.
Była najlepiej zarabiającą aktorką na świecie w latach 50-60 (razem z E.Taylor).
Szkoda, że nie widziałaś materiałów archiwalnych, które daja świadectwo
temu jak była podziwiana, wręcz ubóstwiana przez środowisko filmowe - aktorów i reżyserów.
Oczywiście masz prawo wypowiadać własną opinię, ale w przeciwieństwie
do innych, ja jej nie szanuje bo jest opinią osoby która nie ma zielonego pojęcia o czym mówi.
Wystarczy spojrzeć na którym jest miejscu na liście [17] i wszystko wiadomo. Audrey była wspaniałą aktorką, o cudnej urodzie i wielkim sercu.
uwielbiam Audrey, ale dla mnie miernikiem jej aktorskiego talentu nie są jakiekolwiek rankingi...chociaż na pewno świadczy one o jej niesłabnącej popularności...
Była znakomitą aktorką. A świadczyć może o tym fakt, że sprawdziła się w bardzo różnych gatunkach: komedia, musical, dramat czy thriller.
Audrey w trailerze filmu "Doczekać zmroku". Na pewno nie jest SŁABA: http://www.youtube.com/watch?v=y3xhA-XJ5-Y
Oczywiście zgadzam się. Nie rozumiem tylko dlaczego podkreśliłeś słowo "słaba", zamiast "nie jest"... Trochę to niefortunnie wygląda ;)
bo moim zdaniem jest słabą aktorką;p a zeby podkreślić nie jest aktorką to musiałabym się wypowiadać raczej o katarzynie cichopek czy o , reese witherspoon. powtarzam to jest moje zdanie;p jezelilubicie te dwie aktorki to świetnie i uszanujcie moje zdanie;p
Jak masz pleść takie głupoty, to lepiej idź na strzelnicę postrzelać z blastera. Tylko pamiętaj: celnie strzelaj ;)
Fakt, niefortunnie podkreśliłem tamto słowo. Jeśli idzie o Reese, to może nie jest szczególnie genialna, ale z pewnością nie jest złą aktorką. Coprawda nie postawiłbym jej wyżej niż Felicity Huffman za "Transamericę", ale na pewno nie jest zła.