Wiele osób ją chwali, ale do mnie zupełnie nie przemawiała jako zła królowa. Widać, że na siłę chciała być groźna i "epicka" i przez to wypadła strasznie sztucznie. Każdą, dosłownie każdą kwestię wypowiadała na siłę patetycznie, podniośle, jakby była posągiem a nie żywą osobą. Niestety, trochę naturalności na pewno...
-Monster
-Słodki listopad
- Hancook
- Głowa w chmurach
- Włoska robota
- Bitwa w Seatlle
- Żona astronauty
-Adwokat diabła
-Granice miłości
- Daleka północ
- Droga i
- Kobieta na skraju dojrzałości
i teraz nie wiem, do jakiego filmu z nią się zabrać, więc może pomożecie, które filmy jeszcze są warte...
Cenie ją sobie bardzo za genialną role pierwszoplanową jaką stworzyła w filmie "Monster". Nie chodzi mi poniekąd o samą charakteryzację, drastyczną zmianę wyglądu zewnętrznego i wagi, ale o to jak ta aktorka wczuła się w rolę Aileen. Perfekcja w każdym calu. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli. Charlize nie...
więcej