Tak można powiedzieć o tym szwedzkim karatece i kulturyście z doktoratem chemi oglądając takie filmy jak : Czerwony Skorpion ,The Punisher ,Mroczny Anioł ,Starcie w japońskiej dzielnicy ,Uniwersalny Zołnierz ,Drzewo Jozuego ,Strzelec Wyborowy ,Niezniszczalni 1,2 .Jednym słowem Dolph to ikona staromodnego kina akcji .
Zgadza się !!! Jeszcze tak w 2005 roku nie wieżyłem ze bedzie mi dane obejrzeć jakiś film z Dolphem w kinie ,a tu nagle taka niespodzianka i to dwa razy !!! .Dolph Rulez
A ja się cieszę, że on dalej robi te swoje budżetówki. Facet stara sie, żeby kino akcji nie zaginęło i oby tak dalej. Nasi twardziele po Niezniszczalnych nabrali takiej jakiejś mocy i działają. Sylvek z Arnim kręcą filmy razem i osobno, JCVD, Lundgren również, Willis też. Nawet cud się stał, że Norris powraca. Mógł powiedzieć: ,,I'll be back'', ale tego nie zrobił, bo wolał niespodziankę nam zrobić. Nam pozostało tylko czekać, cieszyć się i kibicować, by ich plany wypaliły.
Wszystko to co napisałeś to prawda. Dolph pod koniec lat 80 i na początku lat 90 był popularny tak samo w tych latach jak Van Damme, czy Seagal. Lecz ja lubię Dolpha głównie za swój styl grania, filmy które wymieniłeś są świetnie i zasługują na naprawdę pozytywne zdanie! Szkoda, że Dolph nie wykazał się bardziej pod względem umiejętności w kinach kopanych jak Van Damme, ale za jedną rolę trzeba mu jak najbardziej pogratulować: mianowicie Rocky 4. Też dobrze zagrał w Uniwersalnym Żołnierzu u boku Van Damma. Osobiście za najlepszy film Dolpha uważam Punishera, ale szczerze mówiąc nie wydaje się niczym lepszy od np. Ostry Poker w Małym Tokio, czy też Czerwony Skorpion, o Rockym już nie wspominając! Ogólnie Dolph to aktor niedoceniany, przez większość społeczności nie tylko na tym portalu oceniany jest bardzo negatywnie.. Ja tam nie przejmuje się opinią innych, ważny jest mój pogląd, a nie innych:)
''Ja tam nie przejmuje się opinią innych, ważny jest mój pogląd, a nie innych:)'' - No i takie podejście ja rozumiem. Ja też tak robię. Mimo rozbudowanej postury Dolpha myślę, że dałby radę w kinie kopanym. Szkoda, że nie pomyślał o tym. Ale widocznie lubi strzelać i się bić. ;-) W ,,Uniwersalnym żołnierzu' zagrał świetnie. Psychol, w którego się wcielił był nawet lepszy od psychola, którego zagrał Wesley Snipes w ,,Człowieku demolce'' (ale to w moim odczuciu, Wy jak najbardziej możecie uważać odwrotnie). ,,Punisher'' - nie będę się dużo rozwodzić nad tym (bo i tak znacie moje zdanie), ale jednym słowem perfekcja. ,,Ostry Poker w Małym Tokio'' duet Dolph Lundgren i Brandon Lee dwóch wspaniałych mistrzów sztuk walki, walczą ramię w ramię ze złoczyńcami. Każdy film przyniósł nam dużo rozrywki.
,, Dolph to aktor niedoceniany przez wieksość społeczeństwa ,nie tylko na tym portalu oceniany jest bardzo negatywnie ,, Ja bym tak nie twierdził ,powineś to zobaczyć jaką był wielką gwiazdą w 1992 roku !!!http://www.youtube.com/watch?v=v3kJs0XqM4w
Powiedzmy sobie szczerze, że Dolph nie doceniany i krytykowany był, i to bardzo! Ja to przynajmniej widziałem! W latach 90 Van Damme, Seagal, Jet Li prowadzili swoją działalność w filmach akcji, Dolph też, ale jego filmy były mniej popularne i zarabiały mniej kasy. Choć nie mówię, żej ego filmy są gorsze od fimów Jeta Li czy Seagala bo nie są :)
Zarabiały mniej kasy to mało powiedziane,bo podczas gdy filmy z Van Dammem i Seagalem zarabiały po kilkadziesiąt milionów filmy z Dolphem zaledwie po kilka.To właśnie dlatego Lundgren zniknął z dużego ekranu po Uniwersalnym żołnierzu producenci bali się kolejnej klapy filmu kinowego z Dolphem w roli głównej i proponowali mu niskobudżetowe filmy przeznaczone na rynek video.
Po Uniwersalnym Żołnierzu mogli by mu dać jeszcze jedną szansę ,może by się wybił .Wszystko co napisałeś to się zgadza ,tylko pytanie czemu tak się stało ? Zbyt duża konkurencja w postaci Van Damma i Seagala ? ,Zły dobór ról ? ,Brak sympati i chemi do Dolpha ?
To że Dolph nie dostał po Uniwersalnym żołnierzu głównej roli w kinowym filmie to spora zagadka dla mnie.Uniwersalny żołnierz był przecież wielkim sukcesem finansowym i Dolph miał szanse idąc za ciosem na kolejny.Jednak takie propozycje się nie pojawiły,być może producenci myśleli że sukces kasowy Uniwersalnego żołnierze to zasługa tylko JCVD. A jeśli chodzi o to dlaczego widzowie woleli chodzić na filmy JCVD i SS,to pisałeś kiedyś że w filmach tych Panów były lepsze sceny walk.Dolph po prostu bił przeciwników mniej widowiskowo.
nie polecam zbytnio Dragon eyes, ale za to z drugiej połowy powinnaś obejrzeć zwłaszcza "Skazany Na Piekła"
Ale wszystkie filmy trzeba obejrzeć. Nie ma to tamto. Każdy jeden tytuł mam zamiar obejrzeć z filmografii poszczególnych aktorów. ;-)
A jaktam ,ogladałeś coś nowego z Chuckiem typu ,,Utajona Furia ,, Inwazja na U.S.A czy Kod Milczenia ? Polecam ci szczególnie ,,Kod Milczenia ,, -pierwowzór Niko ,ten sam reżyser ,ci sami aktorzy ,ta sama mużyka ,ten sam klimat ,te same akcje typu :Wchodzę na kozaka do bary gdzie wszyscy mnie nie lubią ,tylko zamiast Stevena gra Chuck .Bedziesz mógł zaś sobie porównać które jest lepsze http://www.youtube.com/watch?v=b8vQLINtYKI
Żależy czego oczekujesz . Te dwa filmy należa do najlepszych filmów z Chuckiem .Inwazja na U.S.A jest bardzo podobna do Comando z Arnim i Cobra z Sylwkiem .Taki bezmyślny ,śmieszny ,naładowany duża porcji widowiskowej akcji sensacyjniak . Natomiast Kod Milczenia jest to bardzo dobry ,poważny ,ambitny film policyjny w stylu Brudnego Harrego lub Niko .Pierwotnie to właśnie Eastwoodowi proponowano tą role ale ją odrzucil ,wiec Chuck wszedł w pośiadanie tego scenariusza tego filmu a potem zagrał .Dla lepsze jest Kod Milczenia , mimo ze jest mniej rozpierduchy niż w Inwazji na U.S.A ,to jednak surowy klimat tego gansterskiego filmu oraz Henry Silwa jako główny czarny charakter robią swoje
Bo w Inwazji jest wiencej akcji ,i to się podobało .Ale chyba zmienie ocene z Inwazji na 8 a Kod Milczenia też na 8 .
Kiedyś dawno ,jeszcze na VHS ,fajny film ,trochę kontrowersyjny ale fajny .Tam grał Nicolas Cage o ile się nie myle . Kurde kiedyś to były fajne i ciekawe filmy ,nie co teraz .Musze se go odświeżyć ...A ty ogladałeś go ?
Pewnie, że tak, oglądałem go na Tvp2 po 22.00 ale się nie dziwię się że tak późno. Świetny film, ogólnie jeden z lepszych w swoim rodzaju.
Dokładnie nie ma porównania teraz a kiedyś
no i odśwież se go ba naprawdę warto.
Właśnie nie oglądałam jeszcze, ale spokojnie zdążę się za to zabrać ;-) Dziękuję za rekomendację ;-)
Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę że Dolph ma sporo ponad 190 cm. wzrostu.Tak wysokiemu facetowi jest naprawdę trudno wykonać taką obrotówkę w miarę dobrze technicznie.W żadnym innym filmie Dolph nie wykonał chyba tak dobrego kopnięcia z obrotem.
W Ostry Poker w Małym Tokio też świetnie kopał .Wracając jeszcze do wyników finasowych Dolpha to co z tego ze jego filmy nie były hitami kasowymi skoro i tak Dolph stał się ikoną mocnego staromodnego kina akcji .Nakrecił dużo znakomitych filmów akcji jak choćby Czerwony Skorpion ,The Punisher ,Mroczny Anioł ,Ostry Poker w małym Tokio ,Uniwersalny Żołnierz ,Drzewo Jozuego ,Najemnicy ,Strzelec Wyborowy ,to były świetne filmy akcji które zrobiły z Dolpha legendę kina akcji .Wiec i tak Dolph osiognoł sukces w Hollywood .
Jeff Wincott,Loren Avedon,Billy Blanks,Don 'The Dragon' Wilson,Jalal Merhi to ludzie którzy nie osiągnęli sukcesu w Hollywood .Dolph się do nich nie zalicza,bo niewątpliwie on go siągnął.