To moi ulubieni (jedni z wielu) aktorów grających drugoplanowe role, często sidekicków, którzy zasługują na więcej atencji.
Donald O'Connor i jego występ w "Deszczowej piosence" to coś fenomenalnego!!!
Przecież za samo wykonanie "Make 'em Laugh" powinien mieć nominację do Oscara, albo i statuetkę!
Jego rola to taki...