
Najlepszy pozostaje Krzysztof Gosztyła. Ale kto po nim?
Do tej pory myślałem, że Banaszyk. Są jeszcze Mastalerz, Siemianowski, Barciś, Dereszowska, Jarociński, może ktoś inny. Jest kilku takich, którzy wymiatają w pojedynczych książkach, ale nie korzystają z okazji, by swoją klasę potwierdzić, choćby Skonieczny w...