że gość gra zawsze Indianina
bardzo przypadł mi do gustu , ma taki spokój w sobie , W "Zmierzchach sag" o wampirach.
Zagrał małą rolę w czarodziejkach. Nie wiem, który odcinek, ale dzisiaj leciał na Polsacie. Był Indianinem, ożywioną przez Wyatta zabawką.
Podoba mi się, jak gra. Jednocześnie ma w sobie taki urok, że od razu budzi moją sympatię i zaufanie do postaci. Jakoś zawsze widziałam go w rolach pozytywnych postaci.
pochodzi z Komanczów, ale kiedy go widzę w Yellowstone od razu rywal de Funesa