Nie jest zly.. Nawet dobry. Obejrzalem z nim 20 filmów a srednia to 7,5... Ogólnie zyjemy w latach jego swietnosci a kazdy za swojej siwetnosci byl dobry..
Jego filmy jednak nie maja tego czegos... tego klimatu który posiadaly filmy starych kopaczy..
Na Seagala mówimy ze to aktor jednej miny - Statham jest tak...
Można już nawet przewidzieć każdą następną rolę Stathama. Mięśniak z pistoletem o nieciekawej
historii, wrobiony w jakieś przestępstwo, często wdowiec z poczuciem zemsty. Na początku może
było fajnie, ale po piątym filmie jest po prostu nudny. Ubolewam nad faktem, że dołączył do paczki
Szybkich i wściekłych....