Można już nawet przewidzieć każdą następną rolę Stathama. Mięśniak z pistoletem o nieciekawej
historii, wrobiony w jakieś przestępstwo, często wdowiec z poczuciem zemsty. Na początku może
było fajnie, ale po piątym filmie jest po prostu nudny. Ubolewam nad faktem, że dołączył do paczki
Szybkich i wściekłych....