Każdy ma prawo do błędów.Ta współpraca trwała krótko, i nie była raczej spowodowana pobudkami finansowymi.Błąd młodości, i tyle.Jak ktoś od małego jest poddawany indoktrynacji, a dostęp do niezależnych źródeł jest mocno ograniczony to jest to pewne usprawiedliwienie.W końcu jednak nawrócił się, i w ostatnich latach...
Halo, Szanowny Panie Jerzy Zelnik
Po. 20 latach odzywa sie ten, ktory
na perskim jarmarku w W-wie sprzedawal Panu
jedzienie dla Panskiego Dziecka ( Milupa)
Sam wtedy mialem Dziecko w "podobnym wieku" i bylo to
(czesciowo) zrodlem utrzymania dla mojej "RODZIN,
(abydwoje wtedy studjowalismy i bylo ciezko)
Wiem, ze...