Nie znoszę takiej muzyki, jaką on wykonuje, wizualnie też jest nie w moim typie, a do filmu "Keith"
byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Ale ma w sobie coś takiego, że po 15 min. zweryfikowałam
swoje sądy:) To z jaką łatwością potrafił w jednej scenie zagrać wiele emocji przywołuje mi na myśl
Edwarda Nortona...
Czy tylko ja mam takie wrażenie czy jego wygląd rzeczywiście się zmienił na gorsze?
Pamietam go z czasów między innymi "Keith'a", wiem że minęło już kilka dobrych lat ale
nie mogę zrozumieć jak mógł się tak aż zmienić. Teraz patrząc na jego oczy widzę
przećpanego, zmęczonego życiem starego człowieka...
Zawsze miałem wrazenie ze to pedałkowaty lalus bez talentu, ale całkowicie zmieniłem zdanie po obejrzeniu Keith w tym filmie zagrał wysmienicie, powiem szczerze ze byłem w szoku, nie spodziewałem sie ze ten koles tak dobrze umie grac. Chciałbym zobaczyc go w jeszcze paru pierwszoplanowych rolach, moze byc z niego...
Nie znam go zbyt dobrze, nie wgłębiam się w jego twórczość muzyczną... Na pierwszy rzut oka kreuje się jako hollywoodzki drewniak pokroju "Efron"... Pozory mylą. Po filmie "Keith" stwierdziłem, że ma ogromny potencjał, jako aktor jest rewelacyjny. Zasługuje na ocenę 9/10... Nie ważne kim jest w życiu osobistym
Na zdj. głównym koleś strasznie przypomina jakiegoś metrochłopatasia z 'bojsbendu' - coś jak z US5( nie grał tam czasem ? ;p ).
Dobrze, że w filmie za który się zaraz zabieram jest chyba brunetem xD
Po samym wyglądzie nie dałabym dobrej oceny, zobaczymy jak się spisze na ekranie i wtedy ocenie ( w końcu niby o to...