Lea mnie zachwyca, szczególnie ta fajna teatralność w jej grze i w głosie, zapewne skutek dorastania na Broadwayu. Mam szczerą nadzieję, że po zakończeniu Glee wróci na scenę, bo jest do niej stworzona (aż dziw, że nie dostała przynajmniej nominacji do Tony za "Spring Awakening", odwaliła jako Wendla fenomenalną...